Thread View: alt.pl.fan.futszak
7 messages
7 total messages
Started by Adam Wysocki
Wed, 05 Mar 2003 15:30
Długie, ale dobre (reklamacyjka) :-))) (fwd)
Author: Adam Wysocki
Date: Wed, 05 Mar 2003 15:30
Date: Wed, 05 Mar 2003 15:30
214 lines
11247 bytes
11247 bytes
---------- Forwarded message ---------- Troszkę długa reklamacja klienta wyrobu DR.Oetker, ale to poczucie humoru w obliczu niemal smierci głodowej klienta.... :)) Dzień Dobry, Nie ukrywam, że list ten piszę aby dać upust złości, w jaką wprawił mnie jeden z produktów Waszej firmy. Chodzi o pizzę mrożoną - Ristorante Edizione Speciale Pizza Salame - jak zgaduję w edycji specjalnej. Znalazło swoje potwierdzenie. Kupiłem taką pizzę w dniu dzisiejszym (niedziela wieczór), w Warszawie, w sklepie BOMI na ul. Puławskiej róg Rakowieckiej. Miała mi posłużyć za obiado-kolację - co dużo znaczy, bo nie jadam ostatnio regularnie. Data przydatności do spożycia: 090702. Zgodnie z instrukcją wyjąłem ją z folii i piekłem pizzę na środkowym poziome ok. 15 min. Wszystko zapowiadało się dobrze, ładny zapach i tak dalej. Jednak po wyjęciu gotowej do spożycia pizzy okazało się, że jest ona ZAMIESZKAŁA!!! Mniej więcej pośrodku, między ziarenkiem kukurydzy a kawałkiem zielonej papryki leżała sobie częściowo zatopiona w ser gąsienica (czyt. robal) długości ok. 1 cm, barwy brązowej. Jestem z wykształcenia ekonomistą, więc trudno mi tu zidentyfikować gatunek. Nie przypuszczam aby ów zwierz zamieszkiwał mój piekarnik już wcześniej, podejrzewam więc, że znalazł się tam wraz z pizzą. Lista składników na opakowaniu nie zawiera niczego podobnego. Jest tam jednak hasło - Poczuj atmosferę i niepowtarzalny smak Italii - świeże, wykwintne obłożenie ze specjalnie dobranymi składnikami i charakterystycznymi włoskimi przyprawami. Nie wiem czy dobrze rozumuję, ale faktycznie robal w mojej pizzy był charakterystyczny i być może wykwintny. Czy miał niepowtarzalny smak, tego nie wiem, ale jeżeli ktoś z państwa pragnie się przekonać osobiście, z dziką rozkoszą dostarczę mu/jej tego przypieczonego biedaka do degustacji. W takim wypadku proszę o kontakt w poniedziałek przed godziną 12. Później bowiem udaję się z nim na spacer do sklepu w celu złożenia reklamacji (mam nadzieję, że nerwy mi nie puszczą). Być może firma Dr. Oetker powinna dodać znalezionego robala do składu, aby uniknąć nieporozumień. Analogicznie należałoby zweryfikować masę netto i wartości odżywcze produktu. Słowa - wykwintne obłożenie - proponuję zastąpić właściwszym według mnie sformułowaniem - wykwintna obsada. A przy okazji wykreślić zdanie o tym, że pizze - przygotowywane są ze starannie wyselekcjonowanych składników i podlegają stałej kontroli jakościowej, chyba że kontrola jakościowa polega na testowaniu długości gąsienic pod kątem - wymiaru ochronnego. Ewentualnie warto by się zastanowić nad zmianą sposobu przyrządzania (zmniejszenie temperatury i wydłużenie czasu), tak aby dać mieszkańcom pizzy czas na ucieczkę!! Jeżeli ktoś z państwa uważa, że przesadzam z reakcją, to pragnę zaznaczyć, że jest niedziela w nocy, a ja wciąż nie jadłem kolacji. Nie muszę dodawać, z czyjej winy!! Macie szczęście, że to była pizza z salami, a nie wegetariańska. Wychowanie nakazuje pozdrowić, więc pozdrawiam, PS. O co właściwie chodzi z tą kropką w Dr. Oetker? Taki doktor z kropką? I dlaczego Wasza firmowa strona www nie działa (zwłaszcza kontakty!!) Ponieważ na stronie www.oetker.pl nie działała podstrona kontakty, list ten wysłałem na ślepo na adresy typu biuro@, marketing@ oetker@ itd. Ten ostatni zadziałał, a ten przedostatni został przesłany do Niemiec do całej grupy osób. Jedna z nich odpowiedziała... Ich werde ab 18.03.2002 nicht im Büro sein. Ich kehre zurück am 15.04.2002. Bei dringenden Fällen wenden Sie sich bitte an Herrn Kostka oder Frau Ritschel inna odpowiedziała tak: Bitte senden Sie keine E-Mail mehr an meine Anschrift! Zdenerwowałem się, bo wcale do niej nie pisałem, wiec udałem głupiego (choć podobno nie musz): Dear Mr/Mz Grosda I am really sorry, but I don't know German, would you be so kind and translate your message for me? By the way, where did you get my address? Best Regards pozostało to bez odpowiedzi. Za to odezwał się oetker: Szanowny Panie Dziękujemy bardzo za konatakt z naszą firmą. Jest nam niezmiernie przykro, że produkt Pizza Ristorante Edizione Speziale nie spełnił Pana oczekiwań. W celu dokonania procedury reklamacyjnej uprzejmie prosimy o przesłanie pizzy wraz z opakowaniem za pośrednictwem kuriera TNT lub Stolicy na nasz koszt. Prosimy również o podanie Pańskiego numeru telefonu i adresu. Nasz adres: Dr. Oetker Środki Odżywcze Gdańsk-Oliwa Sp. z o.o. ul. Adm. Dickmana 14/15 80-339 Gdańsk z dopiskiem "Serwis Konsumenta" Z wyrazami szacunku Sławomir Tutlewski Serwis Konsumenta Pizzę wysłałem wraz z robalem, o czym zawiadomiłem: Dzień dobry, Reklamowaną pizzę wraz z jej mieszkańcem wysłałem w poniedziałek Stolicą. Do tej pory powinna do Pana dojść. Potwierdzenie dostałem po tygodniu: Szanowny Panie Dziękuję bardzo za przysłanie pizzy. Produkt został przekazany do Działu Kontroli Jakości, celem dokonania procedury reklamacyjnej oraz wyjaśnienia wszelkich okoliczności tego przykrego dla Pana incydentu. Stosowne wyjaśnienia zaistniałej sytuacji otrzyma Pan natychmiast po zakończeniu badania. Z poważaniem Sławomir Tutlewski Ponieważ oetker pozostał nieruchawy posłałem mu ponaglenie: Szanowny Pan Tutlewski, Wciąż niezmiernie ciekawi mnie wynik postępowania reklamacyjnego, które rozpocząłem przesyłając Państwu pizzę z gąsieniczką (e-mail z dnia 18 marca). Rozgoryczenie jakością oferowanych produktów właściwie już mi minęło. Z wolna jednak zastępuje je uczucie zniecierpliwienia w związku z tempem rozpatrywania mojej reklamacji. Tym bardziej, że cała sprawa wydawała mi się dość oczywista. Jak rozumiem, obecnie trwa procedura badania zasadności mojej reklamacji. Jak mniemam sam corpus delicti (tj. robal) nie przekonał Państwa. Śmiem zatem zasugerować, żeby skupić się na ustaleniu tożsamości (i gatunku) ofiary, a następnie testem DNA znaleźć jego/jej bliskich i wypytać ich o okoliczności zaginięcia. Jeżeli to nie rzuci światła na zaistniałą sytuację, warto pewnie byłoby, drogą sekcji, ustalić dokładną przyczynę zgonu. Domyślność moja pozwala w tym miejscu zaproponować cztery domniemane przyczyny: uraz mechaniczny na linii produkcyjnej, uduszenie w folii, nadmierne wyziębienie organizmu w chłodni, lub ostatecznie mogły to być rozległe poparzenia 3. stopnia. Jeżeli okazałoby się, że chodzi właśnie o poparzenia, czyniłoby to mnie współwinnym śmierci zwierzęcia. Wobec czego jestem gotów współpracować, aby liczyć na okoliczności łagodzące. W tym celu skłonny jestem przesłać do ekspertyzy kratkę, na której piekłem pizzę, oraz próbki gazu. W ostateczności mogę nawet przesłać -Stolicą- całą kuchenkę gazową marki Ardo, jeśli jest Pan zdania, że to znacząco przyspieszy procedurę reklamacyjną. Liczę na zrozumienie i szybkie załatwienie sprawy, Pozdrawiam, Nie otrzymałem już więcej listów, ale po jakimś czasie dostałem paczkę z gadżetami i produktami firmy z listem w którym piszą, że wciąż uważają, że nie jest możliwe aby robak dostał się na pizzę w czasie produkcji, i winny jest transport lub hurtownicy. Podziękowałem im za paczkę i na tym się skończyło. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Odnoszacy sukcesy biznesmen przylecial na weekend do Las Vegas na maly hazardzik. Niestety przegral wszystko - zostalo mu tylko cwierc dolara i bilet powrotny na samolot. Gdyby tylko udalo mu sie dostac na lotnisko mialby zapewniony powrót do domu. Poszedl wiec przed kasyno gdzie czekala taksówka. Wsiadl do niej i wyjasnil swoja sytuacje taksówkarzowi. Obiecal, ze odesle kierowcy pieniadze z domu. Zaproponowal, ze da mu numery karty kredytowej, numer jego prawa jazdy, jego adres itd. Taksówkarz odpowiedzial: jesli nie masz pietnastu dolców to wynos sie z mojej taksówki ! Biznesmen musial skorzystac z autostopu i ledwo udal mu sie dotrzec na lotnisko przed odlotem samolotu. Gdy minal rok powrócil do Las Vegas i tym razem wygral fortune. Zadowolony z wygranej wyszedl przed kasyno, zeby wziac taksówke na lotnisko. Na koncu dlugiej kolejki taksówek zobaczyl goscia, który odmówil mu podwiezienia gdy opuscilo go szczescie rok temu. Biznesmen zastanowil sie przez chwile i obmyslil plan ukarania taksówkarza za jego brak wyrozumialosci. Wsiadl do pierwszej w kolejce taksówki i zapytal: - Ile kosztuje podwiezienie na lotnisko ? - Pietnascie dolców" uslyszal w odpowiedzi. - A ile by kosztowalo gdybym po drodze Cie przelecial? - Co ?! Spadaj z mojej taksówki ty pedale jeden! Biznesmen obszedl wszystkie taksowki zadajac te same pytania innym taksowkarzom z takim samym skutkiem. Gdy doszedl do - stojacej na koncu kolejki - taksówki znajomego sprzed roku, wsiadl i zapytal: - Ile kosztuje podwiezienie na lotnisko? - Pietnascie dolców - OK - odpowiedzial biznesmen i ruszyli. Gdy przejezdzali powoli wzdluz dlugiej kolejki taksówek biznesmen SZEROKO USMIECHAL sie do pozostalych kierowców....... ---------- Forwarded message ---------- -- Pozdrowienia z Warszawy * Adam `gophi' Wysocki * gophi@studio.tpi.pl GG# 1234 * RLU# 265791 * ICQ# 173653642 * GSM# +48505439030 * CB# 33 W razie wątpliwości opróżnij magazynek. (C) Jakub Krajewski amd3dnow
Odp: Długie, ale dobre (reklamacyjka) :-))) (fwd)
Author: megan
Date: Thu, 06 Mar 2003 09:31
Date: Thu, 06 Mar 2003 09:31
8 lines
1397 bytes
1397 bytes
Użytkownik Adam Wysocki <adam@wysocki.lodz.pdi.net> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:gophi.181164@nascom.nasa.gov... byloby krotsze gdybys wycial ten stary kawal na koncu:) btw wlasnie poznalam kogos kto zna cie z apcohu. zgadalismy sie o tobie. ciekawe czy dobrze, ze sie do ciebie przyznalam:)) zanim ten post wyszedl to sie juz dogadalismy we 3:)
Re: Odp: Długie, ale dobre (reklamacyjka) :-))) (fwd)
Author: Adam Wysocki
Date: Thu, 06 Mar 2003 22:36
Date: Thu, 06 Mar 2003 22:36
20 lines
2406 bytes
2406 bytes
06.03.03 megan wrote: > byloby krotsze gdybys wycial ten stary kawal na koncu:) btw wlasnie poznalam > kogos kto zna cie z apcohu. zgadalismy sie o tobie. ciekawe czy dobrze, ze > sie do ciebie przyznalam:)) Ta, feeg :)) > zanim ten post wyszedl to sie juz dogadalismy we 3:) Hihi ;)) megan a BTW wybaczysz szumiemu? -- Leci: Tangerine Dream - Unicorn Theme Pozdrowienia z Warszawy * Adam `gophi' Wysocki * gophi@studio.tpi.pl GG# 1234 * RLU# 265791 * ICQ# 173653642 * GSM# +48505439030 * CB# 33 A jak Shivo wykręci na telefonie XXX? :-))) (C) Robert Bylinek @ alp
Odp: Odp: Długie, ale dobre (reklamacyjka) :-))) (fwd)
Author: megan
Date: Fri, 07 Mar 2003 10:46
Date: Fri, 07 Mar 2003 10:46
19 lines
1669 bytes
1669 bytes
Użytkownik Adam Wysocki <adam@wysocki.lodz.pdi.net> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:gophi.192361@nascom.nasa.gov... > 06.03.03 megan wrote: > > > byloby krotsze gdybys wycial ten stary kawal na koncu:) btw wlasnie poznalam > > kogos kto zna cie z apcohu. zgadalismy sie o tobie. ciekawe czy dobrze, ze > > sie do ciebie przyznalam:)) > > Ta, feeg :)) feeg?:) dobrze wiedziec:) > megan a BTW wybaczysz szumiemu? > nie, widziales, ze nawet mnie nie chcial przeprosic. a szg to sa Straznicy Zaglady, klan, do ktorego nalezalam na mudzie:) ...zanim sie skasowalam:)
Re: Odp: Odp: Długie, ale dobre (reklamacyjka) :-))) (fwd)
Author: Adam Wysocki
Date: Sat, 08 Mar 2003 03:05
Date: Sat, 08 Mar 2003 03:05
31 lines
2604 bytes
2604 bytes
07.03.03 megan wrote: > > > byloby krotsze gdybys wycial ten stary kawal na koncu:) btw wlasnie > poznalam > > > kogos kto zna cie z apcohu. zgadalismy sie o tobie. ciekawe czy dobrze, > ze > > > sie do ciebie przyznalam:)) > > > > Ta, feeg :)) > > feeg?:) dobrze wiedziec:) Eno figator ;) > > megan a BTW wybaczysz szumiemu? > > > nie, widziales, ze nawet mnie nie chcial przeprosic. Męska duma :( > a szg to sa Straznicy Zaglady, klan, do ktorego > nalezalam na mudzie:) ...zanim sie skasowalam:) A, rozumiem... :( -- Leci: Tangerine Dream - Catwalk Pozdrowienia z Warszawy * Adam `gophi' Wysocki * gophi@studio.tpi.pl GG# 1234 * RLU# 265791 * ICQ# 173653642 * GSM# +48505439030 * CB# 33 Masz krok dresiarza, który chciałby komuś wpier*olić. ;) (C) zwiecha
Odp: Odp: Odp: Długie, ale dobre (reklamacyjka) :-))) (fwd)
Author: megan
Date: Mon, 10 Mar 2003 11:26
Date: Mon, 10 Mar 2003 11:26
27 lines
1825 bytes
1825 bytes
Użytkownik Adam Wysocki <adam@wysocki.lodz.pdi.net> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:gophi.197140@nascom.nasa.gov... > 07.03.03 megan wrote: > > > > > byloby krotsze gdybys wycial ten stary kawal na koncu:) btw wlasnie > > poznalam > > > > kogos kto zna cie z apcohu. zgadalismy sie o tobie. ciekawe czy dobrze, > > ze > > > > sie do ciebie przyznalam:)) > > > > > > Ta, feeg :)) > > > > feeg?:) dobrze wiedziec:) > > Eno figator ;) aha :) > > > megan a BTW wybaczysz szumiemu? > > > > > nie, widziales, ze nawet mnie nie chcial przeprosic. > > Męska duma :( no coz.
Re: Odp: Odp: Odp: Długie, ale dobre (reklamacyjka) :-))) (fwd)
Author: Adam Wysocki
Date: Mon, 10 Mar 2003 19:29
Date: Mon, 10 Mar 2003 19:29
37 lines
2767 bytes
2767 bytes
10.03.03 megan wrote: > > > > > byloby krotsze gdybys wycial ten stary kawal na koncu:) btw wlasnie > > > poznalam > > > > > kogos kto zna cie z apcohu. zgadalismy sie o tobie. ciekawe czy > dobrze, > > > ze > > > > > sie do ciebie przyznalam:)) > > > > > > > > Ta, feeg :)) > > > > > > feeg?:) dobrze wiedziec:) > > > > Eno figator ;) > > aha :) :PP A skąd się znacie? :) > > > > megan a BTW wybaczysz szumiemu? > > > > > > > nie, widziales, ze nawet mnie nie chcial przeprosic. > > > > Męska duma :( > > no coz. I jak teraz jest między wami? -- Leci: Various Artists - The Dream Is Always The Same - Pozdrowienia z Warszawy * Adam `gophi' Wysocki * gophi@studio.tpi.pl GG# 1234 * RLU# 265791 * ICQ# 173653642 * GSM# +48505439030 * CB# 33 gophi nie jest gejem, a szkoda, bo by był dobry przykład ;) (C) Madi
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads