Article View: alt.pl.fan.futszak
Article #4132List do Gr0m-a
From: futszaK
Date: Mon, 05 Aug 2002 06:56
Date: Mon, 05 Aug 2002 06:56
97 lines
5730 bytes
5730 bytes
Nie wiem czy to jest dobry pomysl to pisac, ale zawsze mialem jakies ciagotki do pisarstwa w roznym wydaniu, z reguly pisarstwo moje bylo nieuporzadkowane, raczej bylo i jest przelaniem tego co mysle na papier, chociaz niekoniecznie na papier. Chyba juz wiecej w swoim zyciu txt-u wlalem przy uzyciu klawiatury niz kartki i dlugopisu, ktos nawet zarzucil mi ze moje pismo przypomina pismo 12-latka (to kiedy probuje ladnie pisac), ale nic dziwnego, skoro z kartki i dlugopisu korzystam jak juz naprawde musze. Od momentu kiedy sie poznalismy byles traktowany przeze mnie jako kumpel, mozna powiedziec lepszy kumpel. Dlaczego kumpel a nie przyjaciel ??? ...ano dlatego, ze wobec kazdego, jak i samego siebie stosuje zasade ograniczonego zaufania i wiem ze kazdy moze zawiezc, jak i ja moge zawiezc, a tak to zawsze jest wyjasnienie, ze to poprostu dobry kumpel a nie przyjaciel i wszystko jest w porzadku, to tak na wypadek sytuacji podbramkowych. Poczatkowo byles, nie boje sie powiedziec tego slowa antidotum po utracie Dominiki - dziewczyny ktora kochalem, albo przynajmiej do ktorej cos czulem i na ktorej bardzo mi zalezalo. Jak to w zyciu bywa i tutaj, nie wyszlo, nie bylem dla niej wystarczajaco atrakcyjnym facetem i poszla sobie poszukac kogos innego. Nie wiedzialem co zrobic z czasem (ktory wczesniej poswiecalem dla niej) i zorganizowalem wtedy tamta impreze, kiedy to cala noc lazilismy po Czluchowie, i kiedy to siedzielismy w tej piwnicy od kafejki. To bym przelom, owszem, na poczatku mialem ochote Ciebie uwiezc, ale kiedy to nie wyszlo (sam mi pozniej przyznales ze wiedzialem gdzie jest granica) przestalem, i postanowilem potraktowac Ciebie jako dobrego kumpla. Dobrego moze dlatego, ze w Twoim towarzystwie czuje sie swobodnie, chociaz zdarzaja sie spiecia (wlasciwie ciagle wystepujace) na tle mozna powiedziec finansowym, bo Ty jestes znany (i nie bojmy sie uzyc tego slowa znienawidzony przez niektorych) z tego, ze lubisz zyc na czyjs koszt i ja wielokrotnie sie z tym dawalem, ale jak juz mowilem robilem to swiadomie i nie zaluje tego. Jednak OK, nie jestem swinia, skoro mam jakies pieniadze to czemu by czegos nie kupic do jedzenia i tym podobne. Pojawila sie druga strona medalu o ktora mam do Ciebie pretensje, bo o ile jestem swiadom ze nie masz pieniedzy, o tyle sa rzeczy ktore mogles w przeszlosci zrobic dla mnie i nic by Ciebie to nie kosztowalo, a jednak nie zrobiles tego. Wymieniawszy z brzegu chociazby to, ze o ile przyjezdzalem do Czluchowa w sumie specjalnie zeby sie z Toba uwidziec, to nie chcialo Ci sie ruszyc dupy i odprowadzic mnie na stacje, pomimo ze nic by Ciebie to nie kosztowalo. Zdarzalo sie to kilkakrotnie co mnie denerwowalo, ale nic nie mowilem majac nadzieje ze to jest chwilowe i czasowe, porostu zlalem to co nie znaczy ze nie bylo to dla mnie obojetne, ot czulem sie nieprzyjemnie wykorzystywany. Drugi przypadek to kiedy do Ciebie specjalnie przyjechalem bo....wyslales do mnie SMS-a, a Ty sobie poprostu gdzies polazles bo.....nikt nie chcial isc za Toba przez dziure kolo przychodni lekarskiej. Czulem sie tego dnia naprawde chujowo, bo nie dosc ze przyjechalem specjalnie, to jeszcze musialem sam chodzic po Czlcuhowie prawie 2 godziny czasu, kiedy lal deszcz i wial wiatr. Trzecia sprawa to ta najswiezsza, a mianowicie sprawa sprzed Woodstock, a wlasciwie dotyczaca Woodstock. Zjawilem sie wtedy u Ciebie SPECJALNIE PRZYJEZDZAJAC, jedynie po to zeby powiedziec ze nie moge jechac z Wami w czwartek w nocy bo zle sie czuje i jestem na antybiotykach (tak naprawde dobrze poczulem sie dopiero z niedzieli na poniedzialek, ale to zupelnie inna sprawa) i ze chcialem sie zjawic w Żarach w sobote, z Wami sie skontakrtowac i wrocic razem do domu. Chcialem jeden jedyny numer telefonu do kogos kto z Wami jedzie, zas Ty byles wielce zajety rozmowa z, nie wiem z jakiego powodu mnie nie lubiaca, Edytką i potraktowales mnie jak powietrze dzieki czemu nie pojechalem z Toba, czy tez Wami na impreze na ktora bardzo chcialem pojechac, o czym mowilo sie od pol roku. O te rzeczy mam do Ciebie pretensje, o to ze w sytuacjach waznych okazujesz sie samolubnym, a Twoje bycie "juzer frendli" jest jedynie maska wobec tego kim jestes naprawde. Szkoda, wiesz, myslalem ze jestes bardziej wartiosciowym czlowiekiem, ale nature masz cholernie chujowa, i jak sie kiedys w zyciu czegos dorobisz to zaczniesz miec cale otoczenie kompletnie w dupie, bo juz nie bedziesz musial w kazdym widziec sponsora tak jak to widzisz obecnie. Odnosnie Edytki to, nie sadzilem ze uzyje kiedykolwiek tego zdania wobec kogokolwiek z Twoich znajomych/przyjaciół/kohlezanek, nie dorosla jeszcze do tego zeby mnie w ten sposob traktowac. Ona jeszcze nie umiala chodzic w czasie kiedy ja chodzilem na randki. -- futszaK MSISDN 504213565 POTS (59)8339018 GDYBY GRAHAM BELL PRZEWIDZIAL ISTNIENIE TPSA, TO NIGDY NIE WYNALAZLBY TELEFONU
Technical Details
Message-ID:
<9d8skuscb3fph6idu3hisstk2k8dqtcg46@4ax.com>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.vogel.pl!newsfeed.tpinternet.pl!news.tpi.pl!not-for-mailShow Full Headers
Complete Article Headers
From: futszaK <futszak@WYTNIJTO.irc.pl> Newsgroups: alt.pl.fan.futszak Subject: List do Gr0m-a Date: Mon, 05 Aug 2002 08:56:44 +0200 Organization: tp.internet - http://www.tpi.pl/ Lines: 97 Message-ID: <9d8skuscb3fph6idu3hisstk2k8dqtcg46@4ax.com> NNTP-Posting-Host: pc017.paradox.pl Mime-Version: 1.0 X-Trace: news.tpi.pl 1028542166 29724 80.48.235.17 (5 Aug 2002 10:09:26 GMT) X-Complaints-To: usenet@tpi.pl NNTP-Posting-Date: Mon, 5 Aug 2002 10:09:26 +0000 (UTC) X-Newsreader: Forte Agent 1.91/32.564 User-Agent: Hamster/1.3.23.2 Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.vogel.pl!newsfeed.tpinternet.pl!news.tpi.pl!not-for-mail Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit