🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

12 total messages Started by Stef Mon, 16 Dec 2002 15:17
Prawidłowe żarzenie tytoniu
#766
Author: Stef
Date: Mon, 16 Dec 2002 15:17
39 lines
2860 bytes
Witam,

Zafascynowany opisem procedury czyszczenia fajki zamieszczonym przez Rotm
zdecydowałem się na próbę podtrzymania tematyki technicznej. Problematyka
rangi elementarnej, jednak i tu zdarzają się kłopoty. W archiwum nic na ten
temat nie znalazłem, więc mam nadzieję, że nie poruszam "oklepanego" tematu.

Otóż:

1) Żarzenie tytoniu całą powierzchnią
Według źródeł, do których dotarłem oraz  logiczne myślenie podpowiada, że
tytoń powinien żarzyć się CAŁĄ POWIERZCHNIĄ. Szczerze mówiąc mam z tym
czasami problemy. Przy odpalaniu mam wrażenie, że wszystko odbywa się
prawidłowo i tytoń żarzy się całą powierzchnią. Niestety po kilkunastu
minutach palenia (palenia, ubijania itd) żarzy się tylko pewna jego część co
w efekcie doprowadza do wypalenia "lejka" i pozostawienia całkiem sporej
ilości nie spalonego (zmarnowanego) tytoniu.
Zastanawiam się więc czy jest to sprawa złego ułożenia tytoniu podczas
nabijania, nieprawidłowego odpalenia, czy też nieprawidłowego manewrowania
ubijaczem podczas palenia.

2) Podsmażanie brzegu główki
Jeśli powyższy problem jest wynikiem nieprawidłowego odpalenia, to być może,
zagłębiając się dalej, nieprawidłowe zapalenie tytoniu jest wynikiem próby
uniknięcia podsmażenia brzegu główki fajki spowodowanego zbyt długim
kontaktem z wysoką temperaturą.
Czyli w tym miejscu rodzi się pytanie jak prawidłowo zapalić aby tytoń
żarzył się całą powierzchnią, a brzeg główki nie został uszkodzony?

3) Wypalanie do końca
Na to pewnie nie ma sposobu. Ja przynajmniej nie znalazłem. Raz się udaje, a
raz nie. Na pewno ma tutaj wpływ wolne palenie, nie dopuszczające do
zgromadzenia się zbyt dużej ilości wilgoci w dolnych częściach nabitego
komina. Podejrzewam jednak, że palenie całą powierzchnią ma również bardzo
duży wpływ na możliwość dopalenia do ostatniego źdźbła.

Pozdrawiam,

Stef
Re: Prawidłowe żarzenie tytoniu
#767
Author: M-kwadrat
Date: Mon, 16 Dec 2002 15:44
21 lines
1956 bytes
Stef wrote:
>
> Niestety po kilkunastu minutach palenia (palenia, ubijania itd) żarzy
> się tylko pewna jego część co w efekcie doprowadza do wypalenia
> "lejka" i pozostawienia całkiem sporej ilości nie spalonego
> (zmarnowanego) tytoniu. Zastanawiam się więc czy jest to sprawa złego
> ułożenia tytoniu podczas nabijania, nieprawidłowego odpalenia, czy
> też nieprawidłowego manewrowania ubijaczem podczas palenia.

Mimo, że nie jestem jakimś guru, tu akurat się wypowiem. Rozmawiałem swego
czasu ze sprzedawcą z poznańskiej trafiki, również na ten temat. Ze swojego
doświadczenia fajczarskiego jak i konkursowego, pan utrzymywał, że wypalanie
leja w tytoniu to wynik prawie zawsze, zbyt szybkiego i raptownego palenia -
niby na wierzchu wszystko jest ok, żarzy się cała powierzchnia, ale wgłąb
żar jest wciągany na coraz mniejszej powierzchni. W końcu, przy takim
paleniu, fajka gaśnie a po bogach zostają twarde resztki tytoniu które
trudno spalić.

Pozdrawiam,

Maciej
Re: Prawidłowe żarzenie tytoniu
#768
Author: Rotm
Date: Mon, 16 Dec 2002 21:47
51 lines
2991 bytes
Użytkownik Stef <tomskip@poczta.fm> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:atkqn5$r42$1@news.onet.pl...
>
> tytoń powinien żarzyć się CAŁĄ POWIERZCHNIĄ

tak

> Szczerze mówiąc mam z tym czasami problemy

jak każdy, ja też !

> w efekcie doprowadza do wypalenia "lejka

poza innymi - sposób rozkruszania, nabijania, wybór typu (proporcji fi/h)
fajki
skupię się tu na ubijaniu w czasie palenia :
- nabijam osobnym, ozdobnym ubijaczem o fi stopki 14 mm (Savinelli, bo
ładny),
    ale w czasie palenia używam innego (tyz piykny) o fi 8 mm !
    on oczywizda, nie może ubić całej pow. naraz (najcz. 20 mm), i o to
chodzi !
    BTW : oba nie z mosiądzu   ;-)
- ubijam mocniej od strony ścianki komina, skierowując stopkę nieco
    pod kątem w dół wzdłuż ścianki, LEKKO na koniec w centrum
    nieco to przypomina sadzenie w doniczce - też się ubija mocniej
    przy ściance doniczki (kiedyś byłem prawie ogrodnikiem)
- daje to równomierniejsze palenie całą powierzchnią
- że ciągnąć mniej łapczywie i równomiernie, to prawda

> Podsmażanie brzegu główki
> uniknięcia podsmażenia brzegu główki fajki spowodowanego zbyt długim
> kontaktem z wysoką temperaturą.
> Czyli w tym miejscu rodzi się pytanie jak prawidłowo zapalić aby tytoń
> żarzył się całą powierzchnią, a brzeg główki nie został uszkodzony?
>

zapala się dwa razy
po pierwszym nawet powinno zgasnąć (30" do 1')
wtedy lekko dobić, wyrównując
drugie zapalenie - to jest TO PIERWSZE
i tak też to idzie na zawodach
jak rozpalać, aby nie opalić -
było o tym na Grupie, jeśli z przed Archiwum - pewno ma to RafalSz

--
pyk   Rotm

--
'poglądy i oceny Rotm są skrajnie subiektywne i tendencyjne
    a czytanie ich może zwichrować ogląd rzeczywistości'
Re: Prawidłowe żarzenie tytoniu
#770
Author: RafalSz
Date: Tue, 17 Dec 2002 10:06
64 lines
3575 bytes
| Zafascynowany opisem procedury czyszczenia fajki zamieszczonym przez Rotm
| zdecydowałem się na próbę podtrzymania tematyki technicznej. Problematyka
| rangi elementarnej, jednak i tu zdarzają się kłopoty. W archiwum nic na ten
| temat nie znalazłem, więc mam nadzieję, że nie poruszam "oklepanego" tematu.

Chyba nie było o tym na grupie jeszcze.
Opanowanie tego to klucz do zadawalającego,
przyjemnego palenia IMHO.

| Otóż:
|
| 1) Żarzenie tytoniu całą powierzchnią

Primo - zależy dużo od tytoniu. Szybko, łatwo
palące się aromaty łatwiej wytwarzają lejek.
Secundo - nabijanie ma znaczenie. Równo nabite
nie za mocno, nie za słabo ułatwia utrzymanie
żaru na całej powierzchni.
Tercjo - Wolne palenie. Paląc powoli, pozwalamy
by cała powierzchnia się rozpalała. Chodzi o to
głównie by dym wciągać jak najwolniej. Czasami
widać jak żar zajmuje coraz to większą powierzchnię
po rozpaleniu.
Quatro - ubijanie, Tak jak pisze Rotm, ja też
ubijam tak jakby od zewnątrz do środka. Staram się
to robić b. delikatnie. W miarę często ale lekko.
Oczywiście, zwykle zapominam o tym czytając lub
pracując na komputerze. Dobre nabicie pozwala palić
długo bez ubijania.

| 2) Podsmażanie brzegu główki

Dwa zjawiska tu występują. Przypalanie zapałką lub
zapalniczką brzegu główki lub okopcenie brzegu,
szczególnie od strony cybucha (Rotm pisał o tym
przy okazji czyszczenia). Najczęściej mamy do
czynienia z tym drugim zjawiskiem. Można się
tego czarnego osadu pozbyć zwilżoną szmatką
bawełnianą (oczywiście wodą lub śliną nie alkoholem)!

Przypalania zapałką można uniknąć trzymając
źródło ognia daleko od główki (10-15mm) wciągając
gorące powietrze, żeby rozpalić. I tu znowu
prawidłowe, nie za ciasne ubicie ułatwia to zadanie.

Najłatwiej rozpalić całą powierzchnię gdy fajka
jest nabita po sam brzeg. Po pierwszym ogniu tytoń się
podnosi i można go zająć ze wszystkich stron łatwo.

| 3) Wypalanie do końca
| Na to pewnie nie ma sposobu. Ja przynajmniej nie znalazłem. Raz się udaje, a
| raz nie. Na pewno ma tutaj wpływ wolne palenie, nie dopuszczające do
| zgromadzenia się zbyt dużej ilości wilgoci w dolnych częściach nabitego
| komina. Podejrzewam jednak, że palenie całą powierzchnią ma również bardzo
| duży wpływ na możliwość dopalenia do ostatniego źdźbła.

Sposobem na wypalanie do końca jest wieloletnia praktyka.
To co napisałeś ma duże znaczenie, a oprócz tego: nabicie i
ubijanie fajki jest ważne.

Pozdrawiam

Rafał
Re: Prawidłowe żarzenie tytoniu
#769
Author: RafalSz
Date: Tue, 17 Dec 2002 10:14
17 lines
1525 bytes
| jak rozpalać, aby nie opalić -
| było o tym na Grupie, jeśli z przed Archiwum - pewno ma to RafalSz

Z postu Rotma o zapalaniu zapalniczką:

> tylko gaz !
> zapala się nie płomieniem czegokolwiek, a gorącymi gazami
> znad płomienia - ok. 0.5 cm nad świecącą żółto częścią płomienia
> (tak samo cygara !)
> zapalniczka w prawej ręce, nieco przechylona w lewo
> fajka lekko przechylona w prawo
> nie wciągać płomienia !
> oczywizda, zap. fajkowa z poziomym płomieniem lepsza i droga

Pozdrawiam

Rafał
Re: Prawidłowe żarzenie tytoniu
#771
Author: Stef
Date: Tue, 17 Dec 2002 11:39
17 lines
1768 bytes
[...]
> Tercjo - Wolne palenie. Paląc powoli, pozwalamy
> by cała powierzchnia się rozpalała. Chodzi o to
> głównie by dym wciągać jak najwolniej. Czasami
> widać jak żar zajmuje coraz to większą powierzchnię
> po rozpaleniu.
[...]

Jak wszystko tak i pojęcie wolnego palenia jest względne. Oczywiście dotyczy
to również siły użytej podczas nabijania fajki (tutaj mamy na szczęście
porównanie z oporem stawianym przez napój płynący przez rurkę).
Ale wracając do szybkości - Co dla nas znaczy wolne palenie? Ja pykam 2-3
razy na powiedzmy 10-15 sekund i to wydaje mi się wolnym paleniem, jednak
pojawiające się efekty uboczne typu "lejek" wypalonego tytoniu, niemożliwość
dopalenia do końca (do dna) świadczą o tym, że palę zbyt szybko... Czy tak?

Stef
Re: Prawidłowe żarzenie tytoniu
#772
Author: RafalSz
Date: Tue, 17 Dec 2002 12:00
30 lines
1966 bytes
| Ale wracając do szybkości - Co dla nas znaczy wolne palenie? Ja pykam 2-3
| razy na powiedzmy 10-15 sekund i to wydaje mi się wolnym paleniem, jednak
| pojawiające się efekty uboczne typu "lejek" wypalonego tytoniu, niemożliwość
| dopalenia do końca (do dna) świadczą o tym, że palę zbyt szybko... Czy tak?

Trudno powiedzieć, jeśli pykasz delikatnie
to palisz super wolno. Ja pykam dużo częściej
(taki nawyk, trudny do wykorzenienia) ale
są to takie naprawdę lekkie "muśnięcia".
Od czasu do czasu pociągnę parę razy mocniej
dla rozpalenia.

W osobnym wątku opiszę mój styl palenia i
liczę na dyskusję. Nie bierzcie sobie zbyt
do serca wszystkiego co piszę. Mi to służy
co nie znaczy, że wam musi! Ale zawsze warto
znać i wypróbować różne sposoby - żeby znaleźć
własny ;-)

Pozdrawiam

--
Rafał
            )  )
 ,,,,      (  (
 ```\\    ,,,,,,,
     \\   |xxxx/
      \\ ,|   /
       ```````
Re: Prawidłowe żarzenie tytoniu
#773
Author: Stef
Date: Tue, 17 Dec 2002 12:27
28 lines
1957 bytes

> | [...] Ja pykam 2-3
> | razy na powiedzmy 10-15 sekund i to wydaje mi się wolnym paleniem,
jednak
> | pojawiające się efekty uboczne typu "lejek" wypalonego tytoniu,
niemożliwość
> | dopalenia do końca (do dna) świadczą o tym, że palę zbyt szybko... Czy
tak?
>
> Trudno powiedzieć, jeśli pykasz delikatnie
> to palisz super wolno. Ja pykam dużo częściej
> (taki nawyk, trudny do wykorzenienia) ale
> są to takie naprawdę lekkie "muśnięcia".
> Od czasu do czasu pociągnę parę razy mocniej
> dla rozpalenia.

Może więc palę zbyt agresywnie. A może robię jakiś błąd podczas ubijania.
Problem jest w tym, że nigdy nie widziałem kiedy ktoś ubija tytoń. Nie mam w
swoim otoczeniu fajczarza. Palić zacząłem dość dawno, jednak daleko mi do
satysfakcjonującego palenia.

> W osobnym wątku opiszę mój styl palenia i
> liczę na dyskusję. [...]

Czekam z niecierpliwością.

Stef
Re: Prawidłowe żarzenie tytoniu
#774
Author: RafalSz
Date: Tue, 17 Dec 2002 12:44
20 lines
1508 bytes
[...] Palić zacząłem dość dawno, jednak daleko mi do
| satysfakcjonującego palenia.

To tak jak ja. Owszem zdażają mi się
"orgazmy fajkowe", ale mam też palenia
bez satysfakcji. Często jest to wina
pośpiechu, nawet podświadomego - tak
myślę, ale czy na pewno?
Zobaczymy co będziemy pisali za 20 lat ;-)

Pozdr

--
Rafał
            )  )
 ,,,,      (  (
 ```\\    ,,,,,,,
     \\   |xxxx/
      \\ ,|   /
       ```````
Re: Prawidłowe żarzenie tytoniu
#775
Author: adam.sz
Date: Tue, 17 Dec 2002 13:07
17 lines
1609 bytes
"Stef" wrote:

> Może więc palę zbyt agresywnie. A może robię jakiś błąd podczas
> ubijania. Problem jest w tym, że nigdy nie widziałem kiedy ktoś
> ubija tytoń. Nie mam w swoim otoczeniu fajczarza.

Ja też nie :)

Ale intuicyjnie doszedłem do takiego samego sposobu ubijania jak Rotm, 
tyle, że używam tylko jednego ubijaka do tego (średnica ok 2/3 średnicy 
otworu). I tak samo rozpalam - pierwsza podpałka, tytoń się 
"nadmuchuje", wtedy rozpalam, żeby żar się trochę rozlazł, potem 
ugniatam, podpalam jeszcze raz skupiając się na dużej powierzchni. 
Najbardziej lubię palić Orientale - ładnie się palą i 
"satysfakcjonująco".

Adam
Re: Prawidłowe żarzenie tytoniu
#776
Author: RafalSz
Date: Tue, 17 Dec 2002 14:02
17 lines
1443 bytes
| Najbardziej lubię palić Orientale - ładnie się palą i
| "satysfakcjonująco".

To prawda, że orientale nie są zwykle zbyt
wymagające. Ale palisz również Flake'i.
Zauważasz różnicę w "trudności" palenia?

Pozdr.

--
Rafał
            )  )
 ,,,,      (  (
 ```\\    ,,,,,,,
     \\   |xxxx/
      \\ ,|   /
       ```````
Re: Prawidłowe żarzenie tytoniu
#777
Author: adam.sz
Date: Tue, 17 Dec 2002 14:05
19 lines
1566 bytes
"RafalSz" wrote:

>| Najbardziej lubię palić Orientale - ładnie się palą i
>| "satysfakcjonująco". 
> 
> To prawda, że orientale nie są zwykle zbyt
> wymagające.

To kolejny powód dla którego je lubię :)

> Ale palisz również Flake'i.
> Zauważasz różnicę w "trudności" palenia?

Mam problem z Flake'ami, bo nie potrafię ich palić dobrze. Zawsze za 
gęsto, za mocno. Ale próbuję różnych metod :) Zazwyczaj b. mocno 
rozpalam na początku a potem już idzie. I tak ogień tak się nie rozwija 
szybko jak na zwykłych tytoniach.

Adam
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads