🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

22 total messages Started by Rotm Thu, 12 Dec 2002 11:19
wypalanie
#676
Author: Rotm
Date: Thu, 12 Dec 2002 11:19
14 lines
1166 bytes
temat ważny
obiecuję napisać potem co z moich doświadczeń i przemyśleń
nara opór roboty
proszę, piszcie, Grupowicze!
będzie dyskusja !
inaczej bez sensu, jak pouczanie ex cathedra


--
pyk   Rotm

--
'poglądy i oceny Rotm są skrajnie subiektywne i tendencyjne
    a czytanie ich może zwichrować ogląd rzeczywistości'
Re: wypalanie
#677
Author: adam.sz
Date: Thu, 12 Dec 2002 11:29
16 lines
1061 bytes
"Rotm" wrote:

> temat ważny
> obiecuję napisać potem co z moich doświadczeń i przemyśleń
> nara opór roboty
> proszę, piszcie, Grupowicze!

no dobra :) a o co chodzi?

"wypalam różne rzeczy" - oto mój głos

> będzie dyskusja !

zacząłem wyżej :)

Adam
Re: wypalanie
#678
Author: Rotm
Date: Thu, 12 Dec 2002 11:48
21 lines
1550 bytes
Użytkownik adam.sz <szladamSKASUJ@TOpoczta.onet.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:Xns92E27F6F6DD24whoami@127.0.0.1...

> "Rotm" wrote:
> > temat ważny
>
> no dobra :) a o co chodzi?
> "wypalam różne rzeczy" - oto mój głos
>
> > będzie dyskusja !
>

Panie !
fajkę, fajkę (ale piszcie co jeszcze wypalacie
będzie śmiesznie, nawet ganz ałt off topik :-))
czy do końca ?
i jak ?

--
pyk   Rotm
Re: wypalanie
#679
Author: adam.sz
Date: Thu, 12 Dec 2002 12:18
23 lines
1521 bytes
"Rotm" wrote:

> Panie !
> fajkę, fajkę (ale piszcie co jeszcze wypalacie
> będzie śmiesznie, nawet ganz ałt off topik :-))

Z rzadka gandzię zapalim :)
I lubiłem też kiedyś wypalać zapałki do końca jedną ręką. Trochę trzeba 
przy tym się pogimnastykować (nie wolno użyć drugiej dłoni!) i można 
się poparzyć. Ot taka zabawa.

> czy do końca ?

Jak się mi ładnie pali, to bardzo chętnie wypalam do końca, ale nie z 
wszystkimi tytoniami idzie mi końcówka na tyle łatwo, że mi się chce. 
Np. orientale z lataką lubię do końca wypalać, bo się mi ładnie i sucho 
palą.

> i jak ?

:))) jak wyżej :)

Adam
Re: wypalanie
#680
Author: Rotm
Date: Thu, 12 Dec 2002 12:40
17 lines
1590 bytes
Użytkownik adam.sz <szladamSKASUJ@TOpoczta.onet.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:Xns92E287E249F6Awhoami@127.0.0.1...
>
> Np. orientale z lataką lubię do końca wypalać,
> bo się mi ładnie i sucho palą
>
> >
> > i jak ?
>
bardzo wery gut bonżur
z latakią orientale of kourse do siwego popiołu,
o aromatach niechętnie,
Grupowicze : a jak inksze ?

--
pyk   Rotm
Re: wypalanie
#681
Author: adam.sz
Date: Thu, 12 Dec 2002 12:51
21 lines
1471 bytes
"Rotm" wrote:

> bardzo wery gut bonżur
> z latakią orientale of kourse do siwego popiołu,

Ale mam smaka na Night Cupa :) Żesz cholera, nałóg :)
wcześniej się z pracy urwę ;)))

> o aromatach niechętnie,

Nie da się wręcz :)

> Grupowicze : a jak inksze ?
 
Mój university też lubię do końca z tego co pamiętam.
Virginie raczej też, przynajmniej te "zwyczajniejsze".
To jeszcze zależy od wilgotności samego tytoniu - jak
trochę za suchy mam to tendencja do wypalenia do końca
jest większa ;)

Adam
Re: wypalanie
#682
Author: RafalSz
Date: Thu, 12 Dec 2002 13:06
49 lines
2546 bytes
| > Np. orientale z lataką lubię do końca wypalać,
| > bo się mi ładnie i sucho palą
| >
| > >
| > > i jak ?
| >
| bardzo wery gut bonżur
| z latakią orientale of kourse do siwego popiołu,
| o aromatach niechętnie,
| Grupowicze : a jak inksze ?

Insze:
Va -czasem trudno do końca, jeśli dobra i powoli palona
to na końcu biały popiół.
Burley - łatwo do końca i nie ma strachu, że człek
język przypali. Szary popiół.
Aromaty - "dobre" aromaty można do końca na sucho. Np
Ashton no6. Va/Pq + cavendish. Słabych nawet mi się
nie chce próbować. Jakoś tak odruchowo najsłabsze fajki
do aromtów poszły (oprócz glinianki) i niechętnie po
nie sięgam.

A propo glinianki. Pisałem jakiś czas temu o niej,
w epoce przedarchiwalnej to było jeszcze ;-).
Doskonale się w niej wypala aromaty, cybuch
suchy po paleniu a w fajeczce popiół ino.
Smak bardzo intensywny o co przy aromatach
nietrudno. MB MM smakuje w niej jak lizak.
Od czasu do czasu mam ochotę na to (chyba dzisiaj
spróbuję).
Żeby uzyskać więcej głębi czasem dodaję ok 1/4 do 1/3
jakiejś Virginii o pełnym smaku (3nuns). Wtedy smak
jest much better, bardziej pełny jest, nie jak
lizak a jak lody śmietankowe bardziej.
Więcej niż 1/3 nie dodaje bo wtedy
zamiast uszlachetniania mac Barena zaczyna
się psucie 3nuns.

Pozdrawiam

--
Rafał
            )  )
 ,,,,      (  (
 ```\\    ,,,,,,,
     \\   |xxxx/
      \\ ,|   /
       ```````
Re: wypalanie
#687
Author: tomek_box
Date: Thu, 12 Dec 2002 13:18
35 lines
2120 bytes
Użytkownik "Rotm" <dkwoz@free.polbox.pl> napisał w wiadomości
news:at9rci$t2l$1@sunflower.man.poznan.pl...
> temat ważny
> obiecuję napisać potem co z moich do¶wiadczeń i przemy¶leń
> nara opór roboty
> proszę, piszcie, Grupowicze!
> będzie dyskusja !
> inaczej bez sensu, jak pouczanie ex cathedra
>

cześć,
to może i ja dorzucę swoje trzy grosze,
chociaż jest to bardziej na zasadzie, co by było, gdyby...

Wiem, że fajkę wypala sie od dołu (komina) po 1/3
i tak staram sie robić choc robię to niezbyt często,
bo fajkę palę raz lub dwa w tygodniu i nie mam ich dużo. ;(
Ale nie o tym...
Czyszcząc ostatnio fajkę zauważyłem, że o wiele więcej nagaru
zbiera się w u góry komina niż na jego dole. Byc może ma to
związek ze sposobem palenia fajki.
I naszły mnie wątpliwości, czy nie powinno się wypalć od góry
(wiem nie powinno sie).
Jednak paląc od góry nagar wytwarza sie właśnie od góry do
dołu komina i to przemawiałoby za tym rozwiązaniem.
Można przyjąć, że opalamy paląc tytoń jak najwolniej (chłodno),
fajka odpoczywa.
I tu dochodze do sedna, jaki wpływ ma ten rodzaj wypalnia
na drewno z którego wykonana jest fajka?
A jeżeli ma, to czy od tego zależy sposób wypalania fajki?


--
Tomek
OPALANIE (było:wypalanie)
#688
Author: Rotm
Date: Thu, 12 Dec 2002 13:26
22 lines
1559 bytes
Użytkownik tomek_box <tomek@box43.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:ata2at$886$1@SunSITE.icm.edu.pl...
>
> Użytkownik "Rotm" <dkwoz@free.polbox.pl> napisał w wiadomości
> news:at9rci$t2l$1@sunflower.man.poznan.pl...
>
> Wiem, że fajkę wypala sie od dołu (komina) po 1/3
>
to jest opalanie ;-)
wypalanie - to palenie
przepalenie  - to błąd, nieuwaga,
fajkę wyrzucić !

temat poruszony ważny i poważny, piszcie!

--
pyk   Rotm

--
'poglądy i oceny Rotm są skrajnie subiektywne i tendencyjne
    a czytanie ich może zwichrować ogląd rzeczywistości'
Re: OPALANIE (było:wypalanie)
#689
Author: tomek_box
Date: Thu, 12 Dec 2002 13:40
15 lines
1215 bytes
> to jest opalanie ;-)
> wypalanie - to palenie
> przepalenie  - to błąd, nieuwaga,
> fajkę wyrzucić !
>
> temat poruszony ważny i poważny, piszcie!
>

Fakt troche namotałem z tym wypalaniem-opalaniem,
chodzi mi oczywiście o opalanie nowej fajki.


--
Tomek
Re: wypalanie
#690
Author: RafalSz
Date: Thu, 12 Dec 2002 13:57
61 lines
3098 bytes
| Wiem, że fajkę wypala sie od dołu (komina) po 1/3
| i tak staram sie robić choc robię to niezbyt często,
| bo fajkę palę raz lub dwa w tygodniu i nie mam ich dużo. ;(
| Ale nie o tym...

Chodzi o opalanie (ang. Breaking up) Czyli ostrożne
palenie, żeby warstwę nagaru wytworzyć, tak?

| Czyszcząc ostatnio fajkę zauważyłem, że o wiele więcej nagaru
| zbiera się w u góry komina niż na jego dole. Byc może ma to
| związek ze sposobem palenia fajki.

Normalne zjawisko. Dlatego m.in. zaleca się
nabijanie na początku 1/3 wysokości komina.
Gdy nie wypalamy fajki do końca nagar się nie
wytwarza na dole.

| I naszły mnie wątpliwości, czy nie powinno się wypalć od góry
| (wiem nie powinno sie).
| Jednak paląc od góry nagar wytwarza sie właśnie od góry do
| dołu komina i to przemawiałoby za tym rozwiązaniem.
| Można przyjąć, że opalamy paląc tytoń jak najwolniej (chłodno),
| fajka odpoczywa.

Tego nie rozumiem :-). Co chciałeś powiedzieć?

| I tu dochodze do sedna, jaki wpływ ma ten rodzaj wypalnia
| na drewno z którego wykonana jest fajka?
| A jeżeli ma, to czy od tego zależy sposób wypalania fajki?

Opalanie ma za zadanie wytworzyć warstwę
nagaru zabezpieczającego drewno przed
przypaleniem. Jednocześnie nagar jest
porowaty i chłonie wilgoć powstającą podczas
palenia. Stąd dla komfortu palenia i smaku
ważne jest by nagar był, szczególnie na dnie
komina.

I jeszcze jedno. Wszyscy to wiemy ale
czasem sobie nie uświadamiamy ;-).
Podczas spalania (całkowitego) substancji
organicznych powstaje CO2 i woda (plus inne zw.
organiczne i nieorganiczne stanowiące popiół).
Więc szybkie palenie nawet suchego tytoniu
powoduje powstawanie pary wodnej, która kondensuje
w cybuchu lub parzy nam język. Oczywiście jeżeli
tytoń jest wilgotny to pary wodnej jest więcej,
ale z drugiej strony tytoń pali się wolniej i
powstająca para odparowuje, lub jest wchłaniana
przez pory nagaru i drewna.

Pozdrawiam

--
Rafał
            )  )
 ,,,,      (  (
 ```\\    ,,,,,,,
     \\   |xxxx/
      \\ ,|   /
       ```````
Re: wypalanie
#691
Author: tomek_box
Date: Thu, 12 Dec 2002 14:26
27 lines
1862 bytes
>
> Chodzi o opalanie (ang. Breaking up) Czyli ostrożne
> palenie, żeby warstwę nagaru wytworzyć, tak?

Tak.

> | I naszły mnie wątpliwości, czy nie powinno się wypalć od góry
> | (wiem nie powinno sie).
> | Jednak paląc od góry nagar wytwarza sie właśnie od góry do
> | dołu komina i to przemawiałoby za tym rozwiązaniem.
> | Można przyjąć, że opalamy paląc tytoń jak najwolniej (chłodno),
> | fajka odpoczywa.
>
> Tego nie rozumiem :-). Co chciałeś powiedzieć?

Teraz ja nie rozumiem, ;)) bo jak napisałem:
„...to może i ja dorzucę swoje trzy grosze,
chociaż jest to bardziej na zasadzie, co by było, gdyby...”
i są to tylko moje gdybania. Może ktos tak próbował i ma
jakieś doświadczenia?
Interesuje mnie co konkretnie dzieje się z fajką opalaną od „góry”
paloną bez gwałtownych pociągnięć i z czasem na odpoczynek.
Ma może miejszą trwałość, skłonność do pękania itp.


--
Tomek
Re: wypalanie
#692
Author: Rotm
Date: Thu, 12 Dec 2002 14:37
31 lines
2298 bytes
Użytkownik tomek_box <tomek@box43.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:ata6c4$7cq$1@SunSITE.icm.edu.pl...
> >
> > Chodzi o opalanie (ang. Breaking up)
>
> chociaż jest to bardziej na zasadzie, co by było, gdyby...”
> i są to tylko moje gdybania. Może ktos tak próbował i ma
> jakieś doświadczenia?
> Interesuje mnie co konkretnie dzieje się z fajką opalaną od „góry”
> paloną bez gwałtownych pociągnięć i z czasem na odpoczynek.
> Ma może miejszą trwałość, skłonność do pękania itp.
>

robię tak, wbrew zasadom   ;-)
[paloną bez gwałtownych pociągnięć i z czasem na odpoczynek.]
    właśnie !, a odpoczynek zawsze !!!
ale tylko z fajkami z porządnego surowca (Peterson, Savinelli)
mam doświadczenie ( złe często ;-(   )
i już nie niszczę
tak NIE JEST LEPIEJ, zaledwie szybciej
będzie dokładniej potem, 'o czyszczeniu'
może i rozdział 'o opalaniu',
nieco się łączą

--
pyk   Rotm

--
'poglądy i oceny Rotm są skrajnie subiektywne i tendencyjne
    a czytanie ich może zwichrować ogląd rzeczywistości'
Re: wypalanie
#693
Author: Rotm
Date: Thu, 12 Dec 2002 14:41
13 lines
1464 bytes
Użytkownik tomek_box <tomek@box43.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:ata6c4$7cq$1@SunSITE.icm.edu.pl...
> >


BTW : cóś chiba masz nie tak ze stroną kodową...
no, chyba, że maszyna/serwer linuxowa

wtedy proszę kuńsekwentnie 'bez ogonków'

--
pyk   Rotm
Re:opalanie (było: wypalanie)
#695
Author: RafalSz
Date: Thu, 12 Dec 2002 14:44
37 lines
2236 bytes
| Teraz ja nie rozumiem, ;)) bo jak napisałem:
| „...to może i ja dorzucę swoje trzy grosze,
| chociaż jest to bardziej na zasadzie, co by było, gdyby...”
| i są to tylko moje gdybania. Może ktos tak próbował i ma
| jakieś doświadczenia?
| Interesuje mnie co konkretnie dzieje się z fajką opalaną od „góry”
| paloną bez gwałtownych pociągnięć i z czasem na odpoczynek.
| Ma może miejszą trwałość, skłonność do pękania itp.
|
 Opalanie od góry, czyli nabijając fajkę
do pełna od początku - tak to rozumiem.

Nic się fajce nie stanie. Jeśli potrafisz
palić powoli i do końca, to możesz śmiało
opalać "od góry".
Opalanie "od dołu" ma takie zalety:
- mniejsze ryzyko przypalenia fajki, krócej
się pali i mniej nagrzewa.
- nagar na dole się wytwarza najpierw (najważniejszy)
- często palenie bardziej suche jest, bo gdy
na dnie nie ma nagaru i palimy całą faję to
wilgoć nie jest wchłaniana tak dobrze.

Swoją drogą może by przyjąć do słownika
to opalanie "od góry" i "od dołu" ?

Pozdr.

--
Rafał
            )  )
 ,,,,      (  (
 ```\\    ,,,,,,,
     \\   |xxxx/
      \\ ,|   /
       ```````
Re: wypalanie
#694
Author: tomek_box
Date: Thu, 12 Dec 2002 14:57
18 lines
1192 bytes
>
> BTW : cóś chiba masz nie tak ze stroną kodową...
> no, chyba, że maszyna/serwer linuxowa
>
> wtedy proszę kuńsekwentnie 'bez ogonków'
>
> --
> pyk   Rotm
>
>

To drugie.
Bede pamietal. ;)


--
Tomek
Re: Re:opalanie (było: wypalanie)
#696
Author: tomek_box
Date: Thu, 12 Dec 2002 15:04
28 lines
1705 bytes
> Nic się fajce nie stanie. Jeśli potrafisz
> palić powoli i do końca, to możesz śmiało
> opalać "od góry".
> Opalanie "od dołu" ma takie zalety:
> - mniejsze ryzyko przypalenia fajki, krócej
> się pali i mniej nagrzewa.
> - nagar na dole się wytwarza najpierw (najważniejszy)
> - często palenie bardziej suche jest, bo gdy
> na dnie nie ma nagaru i palimy całą faję to
> wilgoć nie jest wchłaniana tak dobrze.
>
> Swoją drogą może by przyjąć do słownika
> to opalanie "od góry" i "od dołu" ?
>
> Pozdr.
>
> --
> Rafał


Wlasnie o tego typu odpowiedz mi chodzilo,
tzn. ze jest niezgodne ze sztuka ale mozliwe.
Dzieki za obszerne wyjasnienie.


--
Pozdr.
Tomek
Re: Re:opalanie (było: wypalanie)
#697
Author: Lukasz Langowski
Date: Fri, 13 Dec 2002 11:54
32 lines
2001 bytes
Użytkownik "RafalSz"
<rafakosz@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomo¶ci news:ata71j$ae9$1@news.onet.pl...

[...]

> Nic się fajce nie stanie. Jeśli potrafisz
> palić powoli i do końca, to możesz śmiało
> opalać "od góry".
> Opalanie "od dołu" ma takie zalety:
> - mniejsze ryzyko przypalenia fajki, krócej
> się pali i mniej nagrzewa.
> - nagar na dole się wytwarza najpierw
(najważniejszy)
> - często palenie bardziej suche jest, bo
gdy
> na dnie nie ma nagaru i palimy całą faję to
> wilgoć nie jest wchłaniana tak dobrze.

No i dodalbym jeszcze jeden mankament
opalania od gory, zwiazany wlasnie z owym
zlym wchlanianiem wilgoci, koncowka tytoniu
[no zalezy jeszcze jakiego] moze byc tak
wilgotna ze dopalenie jej do konca to
mordega, jak dla mnie szkoda zdrowia i
meczarni, palenie ma byc przyjemnoscia.
A pozatym, ja jak mi pod koniec wygasnie, nie
dopalam, wywalam resztke.

Pozdrawiam,
Luka
Re: wypalanie
#683
Author: James
Date: Sat, 14 Dec 2002 13:26
19 lines
1355 bytes
Użytkownik "Rotm" <dkwoz@free.polbox.pl> napisał w wiadomości
news:at9t2m$tg$1@sunflower.man.poznan.pl...
> Panie !
> fajkę, fajkę (ale piszcie co jeszcze wypalacie
> będzie śmiesznie, nawet ganz ałt off topik :-))

Płyty wypalam ;P ... końpaktowe

> czy do końca ?

A jakże ! Do ostatniego megabajta.

> i jak ?

Całkiem dobrze.

-- 
James Burner
Re: wypalanie
#684
Author: Rotm
Date: Sat, 14 Dec 2002 14:19
13 lines
1393 bytes
Użytkownik James <james_pl@poczta.onet.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:atfbje$ivk$1@news.onet.pl...
>
>
> Płyty wypalam ;P ... końpaktowe
>

Nero Burning ?
ja WinOnCD

--
pyk   Rotm
Re: wypalanie
#685
Author: James
Date: Sat, 14 Dec 2002 15:56
11 lines
1269 bytes
Użytkownik "Rotm" <dkwoz@free.polbox.pl> napisał w wiadomości
news:atfem6$cct$1@sunflower.man.poznan.pl...
> Nero Burning ?
> ja WinOnCD

Ja również WinOnCD (3.8)
... no i oczywiście niezawodny Clone CD :)
pzdr
-- 
James Burner
Re: wypalanie
#686
Author: Rotm
Date: Sat, 14 Dec 2002 16:14
12 lines
1563 bytes
Użytkownik James <james_pl@poczta.onet.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:atfkav$70u$1@news.onet.pl...
>
> ... no i oczywiście niezawodny Clone CD :)
>

mnie klonują drivery Yamahy z pod WinOn   ;-)
letkim dydkiem omijając zabezpieczenia wszelakie :-))

--
pyk   Rotm
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads