🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

28 total messages Started by RafalSz Mon, 09 Dec 2002 12:06
Przedswiateczne gdybanie
#621
Author: RafalSz
Date: Mon, 09 Dec 2002 12:06
37 lines
1979 bytes
Znowu cisza nad grupą zawisła. Pewnie
wszyscy ciężko pracują, żeby się wyrobić
przed świętami ;-))

A propo świąt. Planuję w święta wypalić
rekordową ilość fajek. Mam nadzieję, że
mi się to uda. Na tydzień przed wigilią
planuje post (max. 1 fajka dziennie), żeby
się przegłodzić i żeby czasem nie przypalić
języka bo to byłoby przykre.

Za to po wigili to już sobie pofolguję.
Kilka nowych, nie próbowanych jeszcze
tytoni spodziewam się na gwiazdkę,
może jakieś używane fajeczki wpadną (szwagierka
w Niemczech na flomarku wyszukuje, żeby mi się
podlizać ;-))).
Lubie doprowadzać takie fajeczki do porządku.
Ciszą mnie chyba nawet bardziej niż nowe.
Muszę kiedyś zrobić zdjęcia: przed i po.

Do tego jakieś nowe herbaty sobię posprawdzam,
no i wina popróbuję. Ech, lubię święta, ale w
domu, i jak najmniej gości - najbliższa rodzina.

Jak planujecie spędzić święta? Nie tylko
od fajczarskiej strony.

Pozdrawiam
--
Rafał
            )  )
 ,,,,      (  (
 ```\\    ,,,,,,,
     \\   |xxxx/
      \\ ,|   /
       ```````
Re: Przedswiateczne gdybanie
#622
Author: adam.sz
Date: Mon, 09 Dec 2002 12:17
12 lines
1182 bytes
"RafalSz" wrote:

> Jak planujecie spędzić święta? Nie tylko
> od fajczarskiej strony.

Ja pewnie się schleję.... z nikim świąt nie spędzam.

-- 
   ____(" )   adam.szlachta gg.577534 gsm.505431552 alt.pl.fajka
 ---====-`
              "Bóg umarł: niechże za  n a s z ą  wolą
              nadczłowiek teraz żyje" - Nietzsche
Re: Przedswiateczne gdybanie
#623
Author: M-kwadrat
Date: Mon, 09 Dec 2002 13:13
72 lines
4499 bytes
RafalSz wrote:
> Znowu cisza nad grupą zawisła. Pewnie
> wszyscy ciężko pracują, żeby się wyrobić
> przed świętami ;-))

Taa... ja się przed świętami nie wyrobię, może przed nowym rokiem skończę to
co robię - już mi bokiem ten projekt wychodzi... A na grupę za dużo nie
piszę bo pracuję nad tym aby pracować :-) Jak się człowie za mocno rozpisze
to czasem za dużo czasu zleci. A robota niby nie zając, ale jednak goni.

> A propo świąt. Planuję w święta wypalić
> rekordową ilość fajek. Mam nadzieję, że
> mi się to uda. Na tydzień przed wigilią
> planuje post (max. 1 fajka dziennie), żeby
> się przegłodzić i żeby czasem nie przypalić
> języka bo to byłoby przykre.

Jedna fajka dziennie to chyba jest akurat moja normalna średnia. Pewnie
troszeczkę więcej ale bliżej jednej niż dwóch. Normalny tok dnia pozwala mi
ze spokojem zapalić raz. Czasem nawet tyle się nie uda. Ale od czasu do
czasu znajdzie się miejsce na dwie fajeczki a w dni wolne to już chulaj
dusza! Ostatnio długo siedzę w pracy ale często zdażało mi się
wygospodarować czas na dwie fajeczki.

W weekend triumfy święcił Reiner Light Aromatic Blend - wypaliłem chyba z
pięć fajeczek tego tytoniu. Jasna Virginia, Black Cavendish, szczypta
Burley'a (tak piszą na stronach). Bardzo mi podpasował swoją nienachalną
słodyczą i miłym zapachem w pokoju. Tylko trochę za wilgotny jest po wyjęciu
z puszki i muszę z wyprzedzeniem przygotowywać sobie porcję. Jeszcze chyba
nie doganiam Rafała w suszeniu tytoni - ten po prostu miał tendencję do
bulgotaniu przy paleniu prosto z puszki. Może to przez mrozy przerzuciłem
się z ulubionego ostatnio Night Cup'a właśnie na Reiner'a?

> Za to po wigili to już sobie pofolguję.
> Kilka nowych, nie próbowanych jeszcze
> tytoni spodziewam się na gwiazdkę,

Ja o tego typu prezentach jeszcze nic nie wiem. Najwyżej sam sobie coś
sprawię :-)

Ale Mikołaj mi przyniósł prezent fajkowy - bardzo fajny, rzeźbiony we
wrzoścu, ubijak. Ma mosiężną stopkę i schowany w środku pręcik. Z zewnątrz
wyrzeźbiony jest krasnolud. Bardzo przyjemny gadżet.

> może jakieś używane fajeczki wpadną (szwagierka
> w Niemczech na flomarku wyszukuje, żeby mi się
> podlizać ;-))).

Mamy w Poznaniu taki flohmarkt - teraz już chyba co tydzień. Ludzie zwożą
różniste rzeczy - czasem trafi się jakaś fajka. Jedną nawet kupiłem. Po
wypolerowaniu miękką szmatką odzyskała blask a wyczyszczenie wyciorkiem i
alkoholem wustarczyło aby dobrze się paliło. Tylko ci handlarze mnie
denerwują. Ledwie wezmę fajkę do ręki aby obejrzeć to już słyszę: "Sygnowana
panie". A tymczasem na fajce wytłoczony jest napis "real briar"... Chyba
słówko "sygnowana" jest modne wśród handlarzy.

> Jak planujecie spędzić święta? Nie tylko
> od fajczarskiej strony.

Zobaczymy dopiero. Na razie myślimy dopiero o wigilii. W tym roku pierwsza
wigilia po naszej wyprowadzce z Anią i jakoś trzeba będzie pogodzić
oczekiwania rodziców obojga. Zapowiada się jeżdżenie w środku wieczoru, ale
to chyba jedyny rozsądny kompromis. A potem jeszcze nie wiemy. Albo lenistwo
w domciu i obejrzenie tylu filmów w kinie ile się da a których nie
widzieliśmy (szkoda, że Władca Pierścieniu nie ukaże się u nas na gwiazdkę)
albo wyjazd do Torunia do rodziny.
Już się chyba cieszę. Chyba zostało mi jeszcze coś z dziecka bo święta
napawają mnie jakąś niesamowitą radością i nie mogę się już doczekać...

Pozdrawiam

Maciej
Re: Przedswiateczne gdybanie
#624
Author: RafalSz
Date: Mon, 09 Dec 2002 13:41
56 lines
3451 bytes
| W weekend triumfy święcił Reiner Light Aromatic Blend - wypaliłem chyba z
| pięć fajeczek tego tytoniu. Jasna Virginia, Black Cavendish, szczypta
| Burley'a (tak piszą na stronach). Bardzo mi podpasował swoją nienachalną
| słodyczą i miłym zapachem w pokoju. Tylko trochę za wilgotny jest po wyjęciu
| z puszki i muszę z wyprzedzeniem przygotowywać sobie porcję. Jeszcze chyba
| nie doganiam Rafała w suszeniu tytoni - ten po prostu miał tendencję do
| bulgotaniu przy paleniu prosto z puszki. Może to przez mrozy przerzuciłem
| się z ulubionego ostatnio Night Cup'a właśnie na Reiner'a?

Ha, niedługo będziesz wszystkie suszył ;-))
Ja ostatnio z kolei miałem ochotę na 965.
Wybornie smakował mi, tego zbyt wysuszyć
nie można jednak :-)
|
| Ale Mikołaj mi przyniósł prezent fajkowy - bardzo fajny, rzeźbiony we
| wrzoścu, ubijak. Ma mosiężną stopkę i schowany w środku pręcik. Z zewnątrz
| wyrzeźbiony jest krasnolud. Bardzo przyjemny gadżet.

No oczymś takim muślę też. Taki typowy niezbędnik
jakiś nieporęczny. Drewniane ubijaki chłoną zapach,
więc trzeba by mieć kilka jak fajki. A taki z
mosiężną stopką - akurat.

| Mamy w Poznaniu taki flohmarkt - teraz już chyba co tydzień. Ludzie zwożą
| różniste rzeczy - czasem trafi się jakaś fajka. Jedną nawet kupiłem. Po
| wypolerowaniu miękką szmatką odzyskała blask a wyczyszczenie wyciorkiem i
| alkoholem wustarczyło aby dobrze się paliło. Tylko ci handlarze mnie
| denerwują. Ledwie wezmę fajkę do ręki aby obejrzeć to już słyszę: "Sygnowana
| panie". A tymczasem na fajce wytłoczony jest napis "real briar"... Chyba
| słówko "sygnowana" jest modne wśród handlarzy.

Rotm mi wspominał, w dzień powszedni też
można ich spotkać?

| Zobaczymy dopiero. Na razie myślimy dopiero o wigilii. W tym roku pierwsza
| wigilia po naszej wyprowadzce z Anią i jakoś trzeba będzie pogodzić
| oczekiwania rodziców obojga. Zapowiada się jeżdżenie w środku wieczoru, ale
| to chyba jedyny rozsądny kompromis.[...]

Ten kompromis to ja uprawiam już 13 lat :-)

[...] Chyba zostało mi jeszcze coś z dziecka bo święta
| napawają mnie jakąś niesamowitą radością i nie mogę się już doczekać...

To dobrze chyba, ja też się cieszę jak dzieciak.
Cieszę się też z radości dzieciaków.


--
Rafał
            )  )
 ,,,,      (  (
 ```\\    ,,,,,,,
     \\   |xxxx/
      \\ ,|   /
       ```````
Re: Przedswiateczne gdybanie
#625
Author: M-kwadrat
Date: Mon, 09 Dec 2002 13:57
41 lines
2584 bytes
RafalSz wrote:

> Ha, niedługo będziesz wszystkie suszył ;-))

No zobaczymy :-)

> No oczymś takim muślę też. Taki typowy niezbędnik
> jakiś nieporęczny. Drewniane ubijaki chłoną zapach,
> więc trzeba by mieć kilka jak fajki. A taki z
> mosiężną stopką - akurat.

Ten jest na pewno bardziej estetyczny. Trochę bardziej luksusowy. Mam
nadzieję, że go nie zgubię, bo te tanie to kupowałem zazwyczaj po dwa lub
trzy żeby zawsze jakiś móc znaleźć - jakoś się mnie nie trzymały...

> Rotm mi wspominał, w dzień powszedni też
> można ich spotkać?

Giełda działa w soboty i w niedziele. W niedzielę jest jednak więcej
sprzedających, sobotnia działa chyba od niedawna. Oprócz tego w jedną z
sobót (chyba pierwszą) jest giełda antyków a nie flohmarkt.

[dzielona wigilia]
> Ten kompromis to ja uprawiam już 13 lat :-)

A ja mam nadzieję jakoś inaczej to rozwiązać - wolałbym jednak spokojnie
spędzić cały wieczór w jednym miejscu. Wpadłem nawet na dwa inne
rozwiązania. Albo wszystkich zaprosić do nas (upadło bo jak przyszły Ani
babcie i rodzice to wyczerpał się limit miejsca a co dopiero mówić o dwóch
rodzinach na raz) albo zaprosić Ani rodzinę do moich rodziców (tu z koleji
Ani rodzice wolą u siebie). I tak padło, że my będziemy jeździć...

> To dobrze chyba, ja też się cieszę jak dzieciak.
> Cieszę się też z radości dzieciaków.

To mi ulżyło. Obok mnie siedzi kumpel i strasznie zrzędzi na każdą wzmiankę
o świętach :-(

Pozdrawiam

Maciej
Re: Przedswiateczne gdybanie
#626
Author: Rotm
Date: Mon, 09 Dec 2002 17:07
33 lines
2300 bytes
> |
> | rzeźbiony we wrzoścu, ubijak.
> | Ma mosiężną stopkę i schowany w środku pręcik

> więc trzeba by mieć kilka jak fajki.
> A taki z mosiężną stopką - akurat.

Akurat !
tylko nie mosiądz do fajki !
no, może virola (obrączka) tak,
gdy fajka naprawdę dobrze utrzymywana
czy Wy nie czujecie zapachu mosiądzu ?
nadto, bardzo reaguje z bardziej 'sosistymi' tytoniami
(ich skroplinami) i jest jeszcze gorzej
Dunhill złoci końcówki z tego powodu
(a i złoto śliskie - łatwo czyścić do połysku)
a że to kosztuje - używam stali szlachetnej,
DURAL (b. dobre i tanie) - można tanio dać wytoczyć
a i zwykłe, niklowane na ogół kupne
najprościej - trzonek tłoczka starej, małej,
wielorazowej strzykawki jest świetny
(signum medyków) - bywają one jeszcze w skl. weteryn.
zwłaszcza, jak ost. 5mm 'pręcika' zebrać pilnikiem na płask
do poł. średnicy - robi się świetny przepychacz (słowo - propozycja)
Koledze radzę prezent (samą stopkę i przepychacz)
zanieść do byle jubilera - posrebrzy (ogniowo !) naprawdę tanio

--
pyk   Rotm

--
przeanalizowane przez NAV 2003 :-)
Re: Przedswiateczne gdybanie
#627
Author: adam.sz
Date: Mon, 09 Dec 2002 17:21
7 lines
967 bytes
"Rotm" wrote:

> przeanalizowane przez NAV 2003 :-)

.... i jakie wnioski? ;))))

a.
Re: Przedswiateczne gdybanie
#628
Author: Rotm
Date: Mon, 09 Dec 2002 17:33
7 lines
1327 bytes
>
> > przeanalizowane przez NAV 2003 :-)
>
> .... i jakie wnioski? ;))))
>

BRAK WIRUSA    lol
Re: Przedswiateczne gdybanie_RE 2
#629
Author: Rotm
Date: Mon, 09 Dec 2002 17:41
10 lines
1417 bytes
>
> > przeanalizowane przez NAV 2003 :-)
>
to taka odpowiedź na Rafałowe
'Przeanalizowane przez G DATA AntiVirenKit"
potem zmienił podpis na Benta ASCII

--
pyk   Rotm
Re: Przedswiateczne gdybanie_RE 2
#631
Author: Rotm
Date: Tue, 10 Dec 2002 07:42
14 lines
1579 bytes
>
> To mój program antywirusowy dodaje ten  podpis
> przy wysyłaniu emalji. Wielu się czuje bezpieczniej
> gdy to widzi. ;-)
>

no przecież wiem;
u mnie nie wstawia samo, więc dodałem z tegoż powodu

--
pyk   Rotm
--
przeanalizowane przez NAV 2003 :-)
Re: Przedswiateczne gdybanie_RE 2
#630
Author: RafalSz
Date: Tue, 10 Dec 2002 07:44
21 lines
1525 bytes
| >
| > > przeanalizowane przez NAV 2003 :-)
| >
| to taka odpowiedź na Rafałowe
| 'Przeanalizowane przez G DATA AntiVirenKit"
| potem zmienił podpis na Benta ASCII
|
To mój program antywirusowy dodaje ten  podpis
przy wysyłaniu emalji. Wielu się czuje bezpieczniej
gdy to widzi. ;-)

Pozdr.

--
Rafał
            )  )
 ,,,,      (  (
 ```\\    ,,,,,,,
     \\   |xxxx/
      \\ ,|   /
       ```````
Re: Przedswiateczne gdybanie
#633
Author: adam.sz
Date: Tue, 10 Dec 2002 11:14
12 lines
1385 bytes
"M-kwadrat" wrote:

> Czy wyście wszyscy powariowali?! Ja już mam jedno hobby do pchania
> pieniędzy non-stop (obiektywy, filmy itd.)

Ha, ja właśnie głoduję, żeby kupić Distagona T* 2.8/28, bo mam okazję:)

-- 
   ____(" )   adam.szlachta gg.577534 gsm.505431552 alt.pl.fajka
 ---====-`
              "Pomarli bogowie wszyscy: niechże więc za wolą naszą
              nadczłowiek żyje" - Nietzsche
Re: Przedswiateczne gdybanie
#632
Author: M-kwadrat
Date: Tue, 10 Dec 2002 11:15
25 lines
1907 bytes
Rotm wrote:
>>> rzeźbiony we wrzoścu, ubijak.
>>> Ma mosiężną stopkę i schowany w środku pręcik
>
>> więc trzeba by mieć kilka jak fajki.
>> A taki z mosiężną stopką - akurat.
>
> Akurat !
> tylko nie mosiądz do fajki !
> no, może virola (obrączka) tak,
> gdy fajka naprawdę dobrze utrzymywana
> czy Wy nie czujecie zapachu mosiądzu ?

> Koledze radzę prezent (samą stopkę i przepychacz)
> zanieść do byle jubilera - posrebrzy (ogniowo !) naprawdę tanio

Czy wyście wszyscy powariowali?! Ja już mam jedno hobby do pchania pieniędzy
non-stop (obiektywy, filmy itd.) a teraz mam jeszcze srebrzyć akcesoria
fajczarskie??? A to miało być spokojne, relaksujące zajęcie, a tutaj co
chwilę coś nie tak - a to zapałki a to mosiądz...

A ile to może być "naprawdę tanio" za takie posrebrzenie? Może wiesz gdzie w
naszym pięknym mieście to mi dobrze zrobią?

Maciej
Re: Przedswiateczne gdybanie
#634
Author: Rotm
Date: Tue, 10 Dec 2002 11:25
30 lines
2019 bytes
Użytkownik M-kwadrat <NOSPAMm.kwadrat@wp.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:at4i4n$37s$1@news.onet.pl...

>> Rotm wrote:
> > tylko nie mosiądz do fajki !
>
> A to miało być spokojne, relaksujące zajęcie, a tutaj co
> chwilę coś nie tak - a to zapałki a to mosiądz...
>
> A ile to może być "naprawdę tanio" za takie posrebrzenie? Może wiesz gdzie
w
> naszym pięknym mieście to mi dobrze zrobią?
>

przepraszam, że ciągle mieszam
chodzi o potęgę smaku
słuchać nie trzeba, może przesadzam
jubiler - dowolna, mała pracownia
z tańszymi pierśc. i kolczykami dla nastolatek
często przy sklepach z ciuchami
nie luksusy w centrum
sądzę, że za 5-10 PLN powinien,
ino musi chcieć

--
pyk   Rotm

--
przeanalizowane przez NAV 2003 :-)
Re: Niezbednik - bylo: [Przedswiateczne gdybanie]
#635
Author: RafalSz
Date: Tue, 10 Dec 2002 11:28
25 lines
1759 bytes
| Czy wyście wszyscy powariowali?! Ja już mam jedno hobby do pchania pieniędzy
| non-stop (obiektywy, filmy itd.) a teraz mam jeszcze srebrzyć akcesoria
| fajczarskie??? A to miało być spokojne, relaksujące zajęcie, a tutaj co
| chwilę coś nie tak - a to zapałki a to mosiądz...

Tylko spokojnie Macieju. Myślę, że jeżeli
nie czujesz różnicy w smaku to nie ma co
panikować. Osobiście nie stosowałem nigdy
mosiężnego ubijaka, ani nie słyszałem
o przeciwwskazaniach.

Tak po za tym to co jest nie tak w mosiądzu?
Miedź, cynk czy dodatki?

Pozdr.

--
Rafał
            )  )
 ,,,,      (  (
 ```\\    ,,,,,,,
     \\   |xxxx/
      \\ ,|   /
       ```````
Re: Niezbednik - bylo: [Przedswiateczne gdybanie]
#636
Author: Rotm
Date: Tue, 10 Dec 2002 11:28
17 lines
1732 bytes
Użytkownik RafalSz <rafakosz@poczta.onet.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:at4ipp$5rn$1@news.onet.pl...
>
>
> Tak po za tym to co jest nie tak w mosiądzu?
> Miedź, cynk czy dodatki?
>
cynk, zbyt reaktywny
nawet zamka przy spodniach z mos. nie chcę,
tak czuję ten zapach
n.b. brąz nie pachnie, spiż pachnie delikatniej i milej

--
pyk   Rotm
--
przeanalizowane przez NAV 2003 :-)
Re: Niezbednik - bylo: [Przedswiateczne gdybanie]
#637
Author: RafalSz
Date: Tue, 10 Dec 2002 11:52
30 lines
1877 bytes
| cynk, zbyt reaktywny
| nawet zamka przy spodniach z mos. nie chcę,
| tak czuję ten zapach
| n.b. brąz nie pachnie, spiż pachnie delikatniej i milej
|

Rzeczywiście, ale chyba to trochę
osobnicze, mi ten zapach nie przeszkadza
nawet go specjalnie nie czuję prawdę mówiąc.
Ale tak jest czasami z niektórymi zapachami,
że jesteśmy na nie szczególnie wyczuleni.

Niezbędniki z końcówkami z mosiądzu są
bardzo popularne i szeroko stosowane,
co nie znaczy wcale, że muszą być dobre.
Ale świadczy, że większość ludzi nie
wyczuwa zapachu mosiądzu lub nie odbiera
go tak negatywnie.

Pozdrawiam

--
Rafał
            )  )
 ,,,,      (  (
 ```\\    ,,,,,,,
     \\   |xxxx/
      \\ ,|   /
       ```````
Re: Niezbednik - bylo: [Przedswiateczne gdybanie]
#638
Author: Rotm
Date: Tue, 10 Dec 2002 11:57
34 lines
2210 bytes
Użytkownik RafalSz <rafakosz@poczta.onet.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:at4k77$cve$1@news.onet.pl...
>
> Niezbędniki z końcówkami z mosiądzu są
> bardzo popularne i szeroko stosowane
>

bo łatwo go się obrabia (toczy)
jest tani jako surowiec

>
> Ale świadczy, że większość ludzi nie
> wyczuwa zapachu mosiądzu lub nie odbiera
> go tak negatywnie.
>

jestem złego mniemania o większości
nie wiedzą, nie są nauczeni,
strach przed własnym, odmiennym zdaniem
szczególnie wbrew aktualnym trendom
refleksja im obca

ale fakt - wrażliwość na zapachy i smaki jest b. indywidualna
nawet genetycznie uwarunkowana
bywa też związana z płcią


--
pyk   Rotm

--
'poglądy i oceny Rotm są skrajnie subiektywne i tendencyjne
    a czytanie ich może zwichrować ogląd rzeczywistości'
Re: Niezbednik - bylo: [Przedswiateczne gdybanie]
#639
Author: M-kwadrat
Date: Tue, 10 Dec 2002 12:04
19 lines
1927 bytes
RafalSz wrote:
>> cynk, zbyt reaktywny
>> nawet zamka przy spodniach z mos. nie chcę,
>> tak czuję ten zapach
>> n.b. brąz nie pachnie, spiż pachnie delikatniej i milej
>
> Rzeczywiście, ale chyba to trochę
> osobnicze, mi ten zapach nie przeszkadza
> nawet go specjalnie nie czuję prawdę mówiąc.
> Ale tak jest czasami z niektórymi zapachami,
> że jesteśmy na nie szczególnie wyczuleni.

Mi jakoś na razie nie przeszkadza ale jeżeli znajdę jakiegoś złotnika który
by mi to faktycznie zrobił za 5-10 złotych to pewnie się skuszę. Będę miał
jeszcze bardziej ekskluzywną wersję ubijaka :-)))
A mieszać może trzeba? Coby dążyć do doskonałości? Ja chyba poprzestanę przy
dewizie, że "skoro nie widać różnicy to po co przepłacać" :-)

Maciej
Re: Przedswiateczne gdybanie
#640
Author: RafalSz
Date: Tue, 10 Dec 2002 12:25
32 lines
2037 bytes
| A ile to może być "naprawdę tanio" za takie posrebrzenie? Może wiesz gdzie w
| naszym pięknym mieście to mi dobrze zrobią?

Teoretycznie, jeśli wywołujesz zdjęcia samemu
i masz zużyty utrwalacz to możesz to zrobić
samemu.
Jakaś bateria potrzebna lub zasilacz dający
prąd stały. Biegun ujemny podłączamy do elementu
mosiężnego a biegun dodatni do jakiejś elektrody
(gwóźdź). Oba bieguny zanużamy w utrwalaczu.
Przebiegająca w roztworze reakcja elektrolizy
powinna sprawić, że srebro z utrwalacza jest
redukowane na katodzie (mosiężny element), powlekając
go stopniowo. Na anodzie może się wydzielać jakiś gaz!
(nie chcę teraz dywagować jaki)

Oczywiście opis teoretyczny, nigdy nie wypróbowany
choć miałem zakusy kiedyś. Faktem jest, że srebro
z utrwalaczy się odzyskiwało kiedyś - nie wiem jak
teraz.

Pozdrawiam

--
Rafał
            )  )
 ,,,,      (  (
 ```\\    ,,,,,,,
     \\   |xxxx/
      \\ ,|   /
       ```````
Srebrzenie (było Przedswiateczne gdybanie
#641
Author: Rotm
Date: Tue, 10 Dec 2002 13:00
22 lines
1730 bytes
Użytkownik RafalSz <rafakosz@poczta.onet.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:at4m3s$l8v$1@news.onet.pl...
>
> Teoretycznie, jeśli wywołujesz zdjęcia samemu
> i masz zużyty utrwalacz to możesz to zrobić
> samemu.

osobiście odzyskałem z utrwalaczy ok. 3/4 kg Ag
używałem metody chemicznej :
strącałem AgCl, dodawałem pył Zn + HCl w nadmiarze, płukanie, topienie
żona ma z tego parę ładnych rzeczy
srebrzenie 'ogniowe' daje grubsze, trwałe powłoki,
niż np. elektrolityczne


--
pyk   Rotm

--
'poglądy i oceny Rotm są skrajnie subiektywne i tendencyjne
    a czytanie ich może zwichrować ogląd rzeczywistości'
Re: Srebrzenie (było Przedswiateczne gdybanie
#642
Author: RafalSz
Date: Tue, 10 Dec 2002 13:22
21 lines
1668 bytes
| osobiście odzyskałem z utrwalaczy ok. 3/4 kg Ag
| używałem metody chemicznej :
| strącałem AgCl, dodawałem pył Zn + HCl w nadmiarze, płukanie, topienie
| żona ma z tego parę ładnych rzeczy
| srebrzenie 'ogniowe' daje grubsze, trwałe powłoki,
| niż np. elektrolityczne

Niezłe osiągnięcie (3/4 kg!).
Tak, to najprostsza metoda, choć
wodór się wydziela - dawne dobre czasy...

Pozdr.

--
Rafał
            )  )
 ,,,,      (  (
 ```\\    ,,,,,,,
     \\   |xxxx/
      \\ ,|   /
       ```````
Re: Przedswiateczne gdybanie
#643
Author: Stef
Date: Tue, 10 Dec 2002 13:49
15 lines
1335 bytes

> | Zobaczymy dopiero. Na razie myślimy dopiero o wigilii. W tym roku
pierwsza
> | wigilia po naszej wyprowadzce z Anią i jakoś trzeba będzie pogodzić
> | oczekiwania rodziców obojga. Zapowiada się jeżdżenie w środku wieczoru,
ale
> | to chyba jedyny rozsądny kompromis.[...]
>
> Ten kompromis to ja uprawiam już 13 lat :-)
>

A ja 5 :-)

Stef
Re: Przedswiateczne gdybanie
#644
Author: Stef
Date: Wed, 11 Dec 2002 11:17
46 lines
2582 bytes
Użytkownik "RafalSz" <rafakosz@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:at20lv$pom$1@news.onet.pl...

> Znowu cisza nad grupą zawisła. Pewnie
> wszyscy ciężko pracują, żeby się wyrobić
> przed świętami ;-))

Ano niestety. Praca, praca, praca, a wieczorem upragniona fajka :)

> A propo świąt. Planuję w święta wypalić
> rekordową ilość fajek. Mam nadzieję, że
> mi się to uda. Na tydzień przed wigilią
> planuje post (max. 1 fajka dziennie), żeby
> się przegłodzić i żeby czasem nie przypalić
> języka bo to byłoby przykre.

Zwykle palę jedną fajkę dziennie, więc nie dopuszczam myśli o poszczeniu.
Rekordów pobijać nie będę ale mam nadzieję, że wypalę ich troszkę więcej niż
w powszednie dni.

Mam nadzieję, że pochwalisz się wynikami świątecznego palenia. Może zrobimy
jakieś grupowe zakłady?


> Kilka nowych, nie próbowanych jeszcze
> tytoni spodziewam się na gwiazdkę,

Ja nadal czekam na fajeczkę zamówioną u Pana Worobca. Mam nadzieję, że
naŚwięta do mnie dotrze.

> Jak planujecie spędzić święta? Nie tylko
> od fajczarskiej strony.
>

Rodzinnie, zdecydowanie rodzinnie. Wigilia u rodziców i teściów, czyli dwie
wieczerze. Nie przepadam za tym, ale cóż zrobić.
Pierwszy dzień Świąt spotkanie z rodzicami, w drugi pewnie z teściami. Po
Świętach planuję spotkanie z przyjaciółmi, więc czeka mnie wyprawa do
Białegostoku (z Częstochowy). Mam nadzieję, że pogoda dopisze i dojadę w
przyzwoitym czasie. W zeszłym roku miałem wątpliwą przyjemność jechać 30
grudnia z Gdańska do Częstochowy. Nie było łatwo.

Pozdrawiam,

Stef
Re: Przedswiateczne gdybanie
#645
Author: RafalSz
Date: Wed, 11 Dec 2002 11:33
50 lines
2790 bytes
| Zwykle palę jedną fajkę dziennie, więc nie dopuszczam myśli o poszczeniu.
| Rekordów pobijać nie będę ale mam nadzieję, że wypalę ich troszkę więcej niż
| w powszednie dni.

Ja palę 1-3 fajek w dzień powszedni, zależnie od możliwości.
Mówiąc rekordy miałem na myśli jak najwięcej palenia.
Nie mam zamiaru zamienić przyjemności na sport ;-)

| Mam nadzieję, że pochwalisz się wynikami świątecznego palenia. Może zrobimy
| jakieś grupowe zakłady?

Na pewno opiszę wrażenia z nowych tytoni!
Ale mogę też policzyć ilość wypalonych fajek lub
całkowity czas z fajką w zębach ;-))

| Ja nadal czekam na fajeczkę zamówioną u Pana Worobca. Mam nadzieję, że
| naŚwięta do mnie dotrze.

Ni dopuszczaj innej myśli!

| > Jak planujecie spędzić święta? Nie tylko
| > od fajczarskiej strony.
| Rodzinnie, zdecydowanie rodzinnie. Wigilia u rodziców i teściów, czyli dwie
| wieczerze. Nie przepadam za tym, ale cóż zrobić.

Ja też nie, na początku sobie nie wyobrażałem tego.
Teraz przywykłem.

| Pierwszy dzień Świąt spotkanie z rodzicami, w drugi pewnie z teściami. Po
| Świętach planuję spotkanie z przyjaciółmi, więc czeka mnie wyprawa do
| Białegostoku (z Częstochowy). Mam nadzieję, że pogoda dopisze i dojadę w
| przyzwoitym czasie. W zeszłym roku miałem wątpliwą przyjemność jechać 30
| grudnia z Gdańska do Częstochowy. Nie było łatwo.

To jedź ostrożnie i przygotuj sobie ze trzy fajeczki
na drogę. Najlepiej benty, żeby wygodnie w zębach
trzymać. Uwaga - podczas jazdy, przy nawiewie lub
uchylonym oknie fajka pali się szybciej, więc
tytoń i ubicie prawie tak jak na dwór.

Powodzenia
--
Rafał
            )  )
 ,,,,      (  (
 ```\\    ,,,,,,,
     \\   |xxxx/
      \\ ,|   /
       ```````
Re: Przedswiateczne gdybanie
#646
Author: LuCK
Date: Wed, 11 Dec 2002 11:47
13 lines
1244 bytes
Użytkownik zidentyfikowany jako RafalSz, co ma maila takiego:
rafakosz@poczta.onet.pl
 napisal co nastepuje:

> tytoń i ubicie prawie tak jak na dwór.
>

To znaczy jak? mocniej ubić?

--
+-+-+-+-+-+-+            +-+-+-+-+
|Pozdrawiam!|  (*)____,  |L|u|C|K|
+-+-+-+-+-+-+   """"""'  +-+-+-+-+
Re: Przedswiateczne gdybanie
#647
Author: RafalSz
Date: Wed, 11 Dec 2002 13:37
29 lines
1677 bytes
:
|
| > tytoń i ubicie prawie tak jak na dwór.
| >
|
| To znaczy jak? mocniej ubić?

Mniej roztarty przede wszystkim (nie taki
drobny), żeby się wolniej palił. Wtedy
ubicie mocniejsze może być, trzeba sprawdzić
opór przywciąganiu powietrza powinien być taki
sam jak zwykle. Jak dla mnie słabiutki - jak
napój przez słomkę (ale nie Shake ;-)).

Jeśli po nabiciu opór będzie za mocny to
wysypać tytoń i zacząć od nowa. Lepiej
stracić teraz 5 min. Niż po drodze się
męczyć z udrażnianiem fajki :-))

Pozdrawiam

--
Rafał
            )  )
 ,,,,      (  (
 ```\\    ,,,,,,,
     \\   |xxxx/
      \\ ,|   /
       ```````
Re: Przedswiateczne gdybanie
#648
Author: Stef
Date: Wed, 11 Dec 2002 16:47
18 lines
1869 bytes
> To jedź ostrożnie i przygotuj sobie ze trzy fajeczki
> na drogę. Najlepiej benty, żeby wygodnie w zębach
> trzymać. Uwaga - podczas jazdy, przy nawiewie lub
> uchylonym oknie fajka pali się szybciej, więc
> tytoń i ubicie prawie tak jak na dwór.

Jeśli chodzi o palenie w czasie jazdy samochodem, to w moim przypadku
istnieje pewien problem.
Jakiś czas temu wyobraziłem sobie siebie jadącego samochodem z fajką w
zębach i jednoczesną eksplozję poduszki powietrznej... Nie wiem czy
kontynuować, ale miałem bardzo szczegółową wizję stanu swojej twarzy,
uzębienia itd. Szczerze mówiąc od chwili, kiedy stałem się posiadaczem
samochodu z AirBagiem nie palę fajki w czasie jazdy. Wydaje mi się, że
troszkę przesadzam, ale ta myśl przychodzi kiedykolwiek zamierzam nabić
fajkę i zasiąść za kierownicą...

Stef
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads