Thread View: alt.pl.fajka
4 messages
4 total messages
Started by jaszczur
Mon, 18 Nov 2002 22:14
tak sobie siedzę...
Author: jaszczur
Date: Mon, 18 Nov 2002 22:14
Date: Mon, 18 Nov 2002 22:14
24 lines
2058 bytes
2058 bytes
Tak sobie siedzę właśnie po treningu w którym mój sensei spowodował, że większość deshi (w tym ja) miała śmierć w oczach. Tak sobie siedzę i kończę heinekena. Zaspokoiłem pragnienie, teraz skończę tuńczyka z pikantną sałatką. Ufffff teraz czas na kawę i fajkę. Jak na dziś to Black Cavendish, Burley i Golden Virginia... mmm Szkoda, że wokół nie ma dobrego towarzystwa i więcej zimnego piwa... No nic, zamias inteligentnej rozmowy pomarzę sobie o fajce z systemem, jakiś Falcon... ciekawe za ile można go kupić? No tak, jak przyklepię popiół po 25-30 minutach palenia i troszkę rozbucham żar zatykając otwór to lepiej się pali końcówka. A może się mylę? Ciągle się człowiek tego uczy... Zgasła, jak zwykle jakoś za szybko... Na dnie zostało trochę tytoniu. Gdzie tkwi błąd? W fajce czy we mnie? Pytanie zostaje do rozważenia a resztka tytoniu do wypalenia przed snem. Pozdrawiam grupowiczów. -- Michał, popijąjący kawę o 22.39 i czytający procedurki :-(
Re: tak sobie siedzę...
Author: Robert Wozniak
Date: Tue, 19 Nov 2002 15:39
Date: Tue, 19 Nov 2002 15:39
20 lines
1716 bytes
1716 bytes
U mnie jest tak samo.... Co prawda nie palilem jeszcze orientali, ale "zwykle" tak... I w przypadku aromatycznych - nie dopalam do konca....moze otwor powietrzny w cybuchu jest za wysoko nawiercony...? Pozdrawiam, pyk, pyk... Użytkownik "whoAmI?" <who@am.i> napisał w wiadomości news:Xns92CB6C2E24C8Dwhoami@127.0.0.1... > jaszczur wrote: > > > Zgasła, jak zwykle jakoś za szybko... Na dnie zostało trochę tytoniu. > > Gdzie tkwi błąd? W fajce czy we mnie? > > W Was obu najprawdopodobniej. > I może w tytoniu? Mi się dość łatwo pali orientale, wypalają się do > końca. Ubijam dość mocno, ale nie krytycznie mocno. Najgorzej mi się > pali aromaty, nigdy do końca nie uda się wypalić. > > whoAmI.
Re: tak sobie siedzę...
Author: Stef
Date: Tue, 19 Nov 2002 17:29
Date: Tue, 19 Nov 2002 17:29
16 lines
1534 bytes
1534 bytes
> Zgasła, jak zwykle jakoś za szybko... Na dnie zostało trochę tytoniu. > Gdzie tkwi błąd? W fajce czy we mnie? Pytanie zostaje do rozważenia a > resztka tytoniu do wypalenia przed snem. No właśnie. Udało mi się nabyć puszeczkę Dunhilla Early Morning Pipe. Paliłem cztery razy w różnych fajkach - to samo - 2/3 spala się bez dodatkowego zapalania :) Pozostała 1/3 pozostaje niedopalona, straszliwie wilgotna, wręcz niemożliwa do powtórnego zapalenia :( Może to problem nieodpowiedniej pory??? Za każdym razem paliłem wieczorem ;-) Stef
Re: tak sobie siedzę...
Author: RafalSz
Date: Thu, 21 Nov 2002 09:31
Date: Thu, 21 Nov 2002 09:31
54 lines
3056 bytes
3056 bytes
Użytkownik Stef <tomskip@poczta.fm> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:ards9j$ncl$1@news.onet.pl... | | > Zgasła, jak zwykle jakoś za szybko... Na dnie zostało trochę tytoniu. | > Gdzie tkwi błąd? W fajce czy we mnie? Pytanie zostaje do rozważenia a | > resztka tytoniu do wypalenia przed snem. | | | No właśnie. | Udało mi się nabyć puszeczkę Dunhilla Early Morning Pipe. Paliłem cztery | razy w różnych fajkach - to samo - 2/3 spala się bez dodatkowego zapalania | :) Pozostała 1/3 pozostaje niedopalona, straszliwie wilgotna, wręcz | niemożliwa do powtórnego zapalenia :( | | Może to problem nieodpowiedniej pory??? Za każdym razem paliłem wieczorem | ;-) Mam dobrą i złą wiadomość, którą najpierw? OK Najpierw zła: To prawdopodobnie wina techniki, palisz za szybko (pewnie żeby nie podpalać powtórnie). Powstająca wilgoć nie zdąży odparować i być wchłonięta przez nagar i pory drewna. Być może dodatkowo tytoń jest za wilgotny. Wilgotny tytoń sprawia że aby fajka nie gasła musimy palić szybciej. Dodatkowo ma on więcej wilgoci do odparowania. Po za tym łatwiej się poparzyć w język. Wreszcie ślina może dostawać się do fajki. Warto uważać aby językiem nie dotykać ustnika. No i fajka musi być wypoczęta (najlepiej ze 2 dni) Dobra wiadomość: Technikę palenia można poprawić! Proszę mi wierzyć, że IMP czy 965 spalają się do ładnego szarego popiołu pozostawiając fajeczkę suchą i jasną w środku (od tego popiołu). Spróbuj palić jak najwolniej od początku. Jak tylko rozpalisz całą powierzchnię tytoniu postaraj się zwolnić tempo jak najbardziej, niech powoli zgaśnie nawet. Po ubiciu podpal również bardzo ostrożnie i pal powoli wciągając dym próbując go smakować. Nie martw się o ponowne podpalanie!!! Fajka powinna być ubita lekko, żeby opór przy ciągnięciu był słaby. Potem możesz spróbować ubić trochę mocniej aż znajdziesz najlepszy dla siebie stopień ubicia. Pozdrawiam Rafał
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads