🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

4 total messages Started by jaszczur Mon, 18 Nov 2002 22:14
tak sobie siedzę...
#351
Author: jaszczur
Date: Mon, 18 Nov 2002 22:14
24 lines
2058 bytes
Tak sobie siedzę właśnie po treningu w którym mój sensei spowodował,
że większość deshi (w tym ja) miała śmierć w oczach.
Tak sobie siedzę i kończę heinekena. 
Zaspokoiłem pragnienie, teraz skończę tuńczyka z pikantną sałatką.

Ufffff teraz czas na kawę i fajkę. Jak na dziś to Black Cavendish, 
Burley i Golden Virginia... mmm
Szkoda, że wokół nie ma dobrego towarzystwa i więcej zimnego piwa...

No nic, zamias inteligentnej rozmowy pomarzę sobie o fajce z
systemem, jakiś Falcon... ciekawe za ile można go kupić?

No tak, jak przyklepię popiół po 25-30 minutach palenia i troszkę
rozbucham żar zatykając otwór to lepiej się pali końcówka. A może się
mylę? Ciągle się człowiek tego uczy...

Zgasła, jak zwykle jakoś za szybko... Na dnie zostało trochę tytoniu.
Gdzie tkwi błąd? W fajce czy we mnie? Pytanie zostaje do rozważenia a
resztka tytoniu do wypalenia przed snem. 

Pozdrawiam grupowiczów.

-- 
Michał, popijąjący kawę o 22.39 i czytający procedurki :-(
Re: tak sobie siedzę...
#353
Author: Robert Wozniak
Date: Tue, 19 Nov 2002 15:39
20 lines
1716 bytes
U mnie jest tak samo....
Co prawda nie palilem jeszcze orientali, ale "zwykle" tak...
I w przypadku aromatycznych - nie dopalam do konca....moze otwor powietrzny
w cybuchu jest za wysoko nawiercony...?

Pozdrawiam, pyk, pyk...

Użytkownik "whoAmI?" <who@am.i> napisał w wiadomości
news:Xns92CB6C2E24C8Dwhoami@127.0.0.1...
> jaszczur wrote:
>
> > Zgasła, jak zwykle jakoś za szybko... Na dnie zostało trochę tytoniu.
> > Gdzie tkwi błąd? W fajce czy we mnie?
>
> W Was obu najprawdopodobniej.
> I może w tytoniu? Mi się dość łatwo pali orientale, wypalają się do
> końca. Ubijam dość mocno, ale nie krytycznie mocno. Najgorzej mi się
> pali aromaty, nigdy do końca nie uda się wypalić.
>
> whoAmI.
Re: tak sobie siedzę...
#352
Author: Stef
Date: Tue, 19 Nov 2002 17:29
16 lines
1534 bytes
> Zgasła, jak zwykle jakoś za szybko... Na dnie zostało trochę tytoniu.
> Gdzie tkwi błąd? W fajce czy we mnie? Pytanie zostaje do rozważenia a
> resztka tytoniu do wypalenia przed snem.


No właśnie.
Udało mi się nabyć puszeczkę Dunhilla Early Morning Pipe. Paliłem cztery
razy w różnych fajkach - to samo - 2/3 spala się bez dodatkowego zapalania
:) Pozostała 1/3 pozostaje niedopalona, straszliwie wilgotna, wręcz
niemożliwa do powtórnego zapalenia :(

Może to problem nieodpowiedniej pory??? Za każdym razem paliłem wieczorem
;-)

Stef
Re: tak sobie siedzę...
#354
Author: RafalSz
Date: Thu, 21 Nov 2002 09:31
54 lines
3056 bytes
Użytkownik Stef <tomskip@poczta.fm> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:ards9j$ncl$1@news.onet.pl...
|
| > Zgasła, jak zwykle jakoś za szybko... Na dnie zostało trochę tytoniu.
| > Gdzie tkwi błąd? W fajce czy we mnie? Pytanie zostaje do rozważenia a
| > resztka tytoniu do wypalenia przed snem.
|
|
| No właśnie.
| Udało mi się nabyć puszeczkę Dunhilla Early Morning Pipe. Paliłem cztery
| razy w różnych fajkach - to samo - 2/3 spala się bez dodatkowego zapalania
| :) Pozostała 1/3 pozostaje niedopalona, straszliwie wilgotna, wręcz
| niemożliwa do powtórnego zapalenia :(
|
| Może to problem nieodpowiedniej pory??? Za każdym razem paliłem wieczorem
| ;-)

Mam dobrą i złą wiadomość, którą najpierw?
OK Najpierw zła:
To prawdopodobnie wina techniki, palisz za
szybko (pewnie żeby nie podpalać powtórnie).
Powstająca wilgoć nie zdąży odparować i być
wchłonięta przez nagar i pory drewna.
Być może dodatkowo tytoń jest za wilgotny. Wilgotny
tytoń sprawia że aby fajka nie gasła musimy palić
szybciej. Dodatkowo ma on więcej wilgoci do
odparowania. Po za tym łatwiej się poparzyć w język.
Wreszcie ślina może dostawać się do fajki. Warto
uważać aby językiem nie dotykać ustnika.
No i fajka musi być wypoczęta (najlepiej ze 2 dni)

Dobra wiadomość:
Technikę palenia można poprawić!

Proszę mi wierzyć, że IMP czy 965 spalają
się do ładnego szarego popiołu pozostawiając
fajeczkę suchą i jasną w środku (od tego popiołu).

Spróbuj palić jak najwolniej od początku. Jak tylko
rozpalisz całą powierzchnię tytoniu postaraj się
zwolnić tempo jak najbardziej, niech powoli zgaśnie
nawet.
Po ubiciu podpal również bardzo ostrożnie i pal
powoli wciągając dym próbując go smakować.
Nie martw się o ponowne podpalanie!!!
Fajka powinna być ubita lekko, żeby opór przy
ciągnięciu był słaby. Potem możesz spróbować
ubić trochę mocniej aż znajdziesz najlepszy dla siebie
stopień ubicia.

Pozdrawiam

Rafał
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads