Thread View: alt.pl.fajka
2 messages
2 total messages
Started by M-kwadrat
Thu, 31 Oct 2002 18:30
Worobiec nr 88
Author: M-kwadrat
Date: Thu, 31 Oct 2002 18:30
Date: Thu, 31 Oct 2002 18:30
51 lines
4110 bytes
4110 bytes
Jako, że obiecałem jakiś czas temu coś takiego skrobnąć - słów parę o fajce nr 88 z przemyskiej pracowni Henryka Worobca. Właściwie to nie mam pojęcia co miałbym napisać. Nigdy nie recenzowałem fajki a i inne rzeczy dość rzadko. Ale spróbuję opisać wrażenia z dwóch tygodni z tą fajeczką. Jak wspominałem, fajeczkę kupiłem sobie w nagrodę po obronieniu pracy magisterskiej i okraszeniu tego dodatkowo tytułem inżyniera. Właściwie to chciałem kupić sobie inną fajkę (nadal szukam churchwardena) ale ponieważ nic nie znalazłem wybór padł na całkowicie odmienną Worobcówkę. Nie był to wybór do końca impulsowy, bo fajeczka ta "chodziła za mną" już od jakiegoś czasu. Jak mniej więcej fajeczka wygląda możecie sobie zobaczyć na stronach internetowych firmy. Fajka jest dosyć "krępa", że się tak wyrażę - dosyć krótka ale zarówno główka i cybuch oraz ustnik są dosyć pękate. Ścianki główki i cybucha są grube, rzekłbym nawet bardzo. Ustnik ma ciekawy przekrój poprzeczny - coś jakby sześciokąt ale górna i dolna część nie tworzą wierzchołka ale łuk. W miejscu w którym łączy się z cybuchem jest widoczne zwęrzenie i przekrój robi się okrągły. Ta okrągła część jest widoczna, gdyż w miejscu łączenia z ustnikiem cybuch jest ścięty ukośnie (z lekką wypukłością).Ukoronowaniem wyglądu jest wykończenie szczytu główki. Nie jest to najczęściej spotykana gładka powierzchnia ale pieczołowicie wyrzeźbiona faktura (ręcznie, jak zapewnia producent) która mi nasuwa skojarzenie jak gdyby pozostała część wrzoścowej bulwy została oderwana. Wygląd całości mnie osobiście urzeka. Już przy pierwszym kontakcie wzrokowym zapadła mi w pamięć po to, bym po powrocie do domu uświadomił sobie, że to była miłość od pierwszego wejrzenia. Podoba mi się jej awangardowość. To że nie ma kształtu klasycznego, znanego z podręczników fajczarzy, jest jakby nowoczesna ale nic nie ujmuje to jej elegancji. Ma chyba też w sobie coś z autografów, mimo że jest fajką seryjną (o ile można tak mówić o ręcznie rzeźbionych przedmiotach). Dzięki swojemu pękatemu kształtowi fajka doskonale leży w dłoni. Jest krótka i leciutko wygięta przez co można ją przytrzymać w zębach. Grube ścianki doskonale izolują i równomiernie rozprowadzają ciepło. Fajka wyposażona jest w miejsce na filtr 9 mm. Dwa pierwsze palenia przeprowadziłem z filtrem ale potem, pod wpływem opini z grupy, postanowiłem spróbować bez i tak już zostało. Fajka pali się ładnie - sucho i chłodno. Przewód dymowy wyprowadzony jest idealnie do dna komina - tytoń łatwo spala się do szarego popiołu. Usunięcie filtra zintensyfikowało lekko doznania smakowe ale trzeba teraz uważniej palić przy końcu bo łatwo wciągnąć popiół do ust. Oczywiście można bez problemu wsunąć wycior przez ustnik aż do komina, Poleciłbym tą fajkę grupowiczom ale wrodzony egoizm mi nie pozwala. Podoba mi się atmosfera indywidualności jaką ma ta brujerka i im mniej osób będzie taką miało tym lepiej :-) Mam nadzieję, że nie zanudziłem - idę popykać. Pozdrawiam Maciej ;-?
Re: Worobiec nr 88
Author: RafalSz
Date: Sat, 02 Nov 2002 10:42
Date: Sat, 02 Nov 2002 10:42
16 lines
1299 bytes
1299 bytes
Brawo - ładna recenzja IMHO. | | Poleciłbym tą fajkę grupowiczom ale wrodzony egoizm mi nie pozwala. Podoba | mi się atmosfera indywidualności jaką ma ta brujerka i im mniej osób będzie | taką miało tym lepiej :-) Myślę, że też sobie taką sprawię... w przyszłości ;-))) | | Mam nadzieję, że nie zanudziłem - idę popykać. | Ani trochę, miłego pykania!!! Rafał
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads