🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

7 total messages Started by andnn Fri, 03 Oct 2008 07:40
Wykruszona pianka
#18690
Author: andnn
Date: Fri, 03 Oct 2008 07:40
19 lines
2204 bytes
Witajcie, wpadła mi niedawno w łapki fajka z wkładem z pianki.
Niestety podczas czyszczenia okazało się że pianka w kominie jest
wykruszona - brakuje całego spodu komina. Nie jest to co prawda jakiś
wyjątkowy okaz ale uważam że każdej fajce należy się na starość coś
należy, a przynajmniej powinienem spróbować ;) Jako że nie miałem
jeszcze do czynienia z takim problemem zapytuję czy takie uszkodzenie
rokuje jakiekolwiek nadzieje. Na razie mam trzy pomysły:
1. Pipe mud - najmniej mi się ten pomysł podoba...
2. Coś w rodzaju pipe mud ale z pokruszonej pianki, tylko jak toto się
zachowa i jak zrobić z pianki twardą później masę?
3. Wyskrobać całą piankę z komina do reszty i zrobić z fajki
wrzoścówkę. Ścianki są dosyć grube więc teoretycznie da się zrobić.
Problemem wtedy staje się kanał dymowy - jest potężnej średnicy, IMHO
nie wypalony ale taki wywiercony, wygląda na to że dopiero wkład z
pianki zmniejszał przy kominie jego średnicę.
Będę wdzięczny za wszelki sugestie.

Pozdr
And
Re: Wykruszona pianka
#18691
Author: JSG
Date: Fri, 03 Oct 2008 07:58
30 lines
2894 bytes
On 3 Paź, 09:40, andnn <andrzej.no...@gmail.com> wrote:
> Witajcie, wpadła mi niedawno w łapki fajka z wkładem z pianki.
> Niestety podczas czyszczenia okazało się że pianka w kominie jest
> wykruszona - brakuje całego spodu komina. Nie jest to co prawda jakiś
> wyjątkowy okaz ale uważam że każdej fajce należy się na starość coś
> należy, a przynajmniej powinienem spróbować ;) Jako że nie miałem
> jeszcze do czynienia z takim problemem zapytuję czy takie uszkodzenie
> rokuje jakiekolwiek nadzieje. Na razie mam trzy pomysły:
> 1. Pipe mud - najmniej mi się ten pomysł podoba...
> 2. Coś w rodzaju pipe mud ale z pokruszonej pianki, tylko jak toto się
> zachowa i jak zrobić z pianki twardą później masę?
> 3. Wyskrobać całą piankę z komina do reszty i zrobić z fajki
> wrzoścówkę. Ścianki są dosyć grube więc teoretycznie da się zrobić.
> Problemem wtedy staje się kanał dymowy - jest potężnej średnicy, IMHO
> nie wypalony ale taki wywiercony, wygląda na to że dopiero wkład z
> pianki zmniejszał przy kominie jego średnicę.
> Będę wdzięczny za wszelki sugestie.
>
> Pozdr
> And

piankę można kupić pod postacią żwirku higroskopijnego pod nazwą:
Natur-Merschaum Filter-Granulat zur Einlage...

Pytanie czym ją związać- niestet pył nie zachowuje się jak popiół i
nie tworzy masy cementowej z wodą. traeba by chyba użyć jakiegoś
kleju- musial byś poszukać czego używa się do produkcji prasowanej
pianki- może ktoś to wie...
To jest forum gdzie może warto zapytać: http://forum.pipes.org/
ew. http://www.pipemakersforum.com/
Re: Wykruszona pianka
#18692
Author: Rotm
Date: Fri, 03 Oct 2008 13:07
45 lines
2575 bytes
Użytkownik "andnn"...

> fajka z wkładem z pianki.
> pianka w kominie jest wykruszona - brakuje całego spodu komina

jeśli Ci na fajce zależy, a i na dobrym smaku - można wykorzystać jako
'dawcę' taniutką nówkę piankę (BlockM.) np. z aaaMerschaum:
http://www.aaameerschaum.com/
przed zakupem sprawdź średnice, zwł. zewnętrzną pianki  ;-)
i przemyśl kształt główki
[...]

zacząłem pisać dość szczegółowy opis, jak to dobrze zrobić
w miarę rozrastania się 'FAQ - wkładka z pianki'
doszedłem do wniosku, że to może tylko wystraszyć
choć zrobić to dobrze można, rzadko warto
(koszty, robota - a 'wkładkowe' i tak gorsze, niż tanie z pianki Block)

ale:
[...]
z nową pianką Twa fajka ma szansę być lepsza i smaczniejsza, niż była za
młodu wprost z fabryki - bo z reguły wkładka jest z prasowanego proszku
pianki z lepiszczem
[...]
brak 'dołu' oznacza, że Pan Cham poprzednik palił b.mokro - dół namókł -
więc zmiękł lub się rozkleił, a przy prostackim 'czyszczeniu' scyzorykiem,
czy innym narzędziem inkwizycji hiszpańskiej  ;-) wyskrobał, czego nie trza
więc MSZ cała fajka total-zapuszczona i zaśmierdła zapewne

> 3. Wyskrobać całą piankę z komina do reszty
> i zrobić z fajki wrzoścówkę

wyskrobać tak, ale do montażu bączka z 'dawcy',
wyszlifować dokładnie (resztki klejów?)
[...]
przerobiona na wrzoścówkę ma zazwyczaj nader kiepski smak
(gdyby miała być dobra - pianki by nie wpychano!)
[...]
nawet [...] dokładnie wyspirytusować wnętrze ('zalanie główki z korkiem w
szyjce') - usunąć smoły, które powsiąkały we wrzosiec

w razie gdybyś się nie zniechęcił - pytaj dalej

-- 
Rotm
Re: Wykruszona pianka
#18693
Author: andnn
Date: Mon, 06 Oct 2008 07:08
59 lines
4085 bytes
On 3 Paź, 15:07, "Rotm" <dkwozSpamPr...@mail.icpnet.pl> wrote:

> je li Ci na fajce zale y, a i na dobrym smaku - mo na wykorzysta jako
> 'dawc ' taniutk n wk piank (BlockM.) [...]

O tym nie pomyślałem...

> zacz em pisa do szczeg owy opis, jak to dobrze zrobi
> w miar rozrastania si 'FAQ - wk adka z pianki'
> doszed em do wniosku, e to mo e tylko wystraszy [...]

Pisz! Czekam z niecierpliwością... Wystraszyć mogę się ew. swojej
niewiedzy w tym temacie, a nawet jeżeli ta konkretna fajka okaże się
niewypałem w kolejnym przypadku będę (nie tylko ja zresztą) wiedział
gdzie szukać ;-) Zresztą IMHO teksty tego typu, jak chociażby opis
spirytusowej z tematu konkursowego albo rewelacyjny tekst o Gourd
Calabash, jako wielce pouczające i pomocne, winny być równolegle
zamieszczone na stronie www, coby nie zagubiły się w czeluściach
sieci...

> ale:
> z now piank Twa fajka ma szans by lepsza i smaczniejsza, ni by a za
> m odu wprost z fabryki - bo z regu y wk adka jest z prasowanego proszku
> pianki z lepiszczem [...]

Racja...

> brak 'do u' oznacza, e Pan Cham poprzednik pali b.mokro - d nam k -
> wi c zmi k lub si rozklei , a przy prostackim 'czyszczeniu' scyzorykiem,
> czy innym narz dziem inkwizycji hiszpa skiej  ;-) wyskroba , czego nie trza
> wi c MSZ ca a fajka total-zapuszczona i za mierd a zapewne

Fakt, nie pachniała zbyt ładnie, choć nie był palona co najmniej dwa
lata, więc większość smrodków zdążyła "ulecieć" Teraz po częściowym
zeszlifowaniu pianki i wstępnej kąpieli w spirytusie jest już w miarę.
Tylko ta wielka czarna dziura na dole...

> wyskroba tak, ale do monta u b czka z 'dawcy',
> wyszlifowa dok adnie (resztki klej w?) [...]
> [...] w razie gdyby si nie zniech ci - pytaj dalej

Więc tak - jeżeli chodzi o tą konkretną fajkę to się nieco
zniechęciłem - fajka nie jest jakimś szczególnym okazem którego z
wszelką cenę chciałbym doprowadzić do stanu pozwalającego na w miarę
smaczne palenie, tym bardziej niszcząc w tym celu nową fajkę z pianki.
Ale nie zniechęciłem się na pewno do samej idei naprawiania tak
zniszczonych fajek. Fajkę - piankę na dawcę jestem w stanie zdobyć,
może nie od razu nową, ale chciałbym na przykładzie tej konkretnej
sztuki wypróbować ten sposób. I o ile dopasowanie "dawcy" do komina
nie powinno nastręczać zbyt wielu problemów, o tyle ciężko mi sobie na
razie wyobrazić jak dokładnie i przede wszystkim szczelnie połączyć
wkładkę z kominem dymowym biorcy... No i przećwiczenie całego procesu
na niezbyt cennych fajkach pozwoli na mniej stresującą renowację
bardziej wymagających okazów, z którymi w przyszłości może będzie mi
dane się zetknąć... Tak więc czekając na FAQ rozglądam się za
pasującym dawcą...

Pozdr
And
Re: nowa wkładka z pianki [Wykruszona pianka]
#18694
Author: Rotm
Date: Wed, 08 Oct 2008 18:05
148 lines
8803 bytes
Użytkownik "andnn"...

> fajka z wkładem z pianki.
> pianka w kominie jest wykruszona - brakuje całego spodu komina

[ dot. także, a zwłaszcza - tu akurat: WARTO! wymiany skiepścionego wkładu
piankowego w Gourd-Calabashu z Silver Cap, to tak pod mjp  ;-)) ]

jeśli Ci na fajce zależy, a i na dobrym smaku - można wykorzystać jako
'dawcę' taniutką nówkę piankę (Block M.) np. z aaaMerschaum:
http://www.aaameerschaum.com/
lub coś taniego, 'półmarkowego' z e-Baya, byle nie proszek + klej
przed zakupem sprawdź średnice, zwł. zewnętrzną pianki  ;-)
i przemyśl kształt główki, cobyk obróbki było mało, a wystarczyło pianki na
grubość

najpierw należy ostrożnie i z czuciem - ale zdecydowanie i brutalnie  :-)
amputować na sucho szyjkę, np. piłką włośnicową, pozostawiając minimalny
kikut

na plus za to pozostaną Ci jako części zamienne do innych pianek ustnik i
teflonowe połączenie z szyjką  :-)
oraz ciekawa rurka z pianki (z szyjki) - np. do przerobienia na cygarniczkę,
albo do wmontowania w char. o'z_dupki w fajkę własnego wyrobu

po długim namoczeniu w czystej wodzie daje się ta kaleka po amputacji spoko
obrabiać nawet tępym scyzorykiem (ostrożnie! twardość +/- twardego, żółtego
sera), formujemy coś w rodzaju 'bączka' *, gdzie tylko górna część jest
obrobiona równo i na wymiar, paskiem jak w Gourdach (to już na sucho,
średnio drobnym pap. ściernym), dokładnie przylega do części drewnianej
fajki
tzn.: bączek z pianki dołem 'wisi' swobodnie w dość szerokim kominie
wrzośca, spodem pewna szczelina pomiędzy, pasowany ino pianka/drewno paskiem
w górnej części

* jeśli ktoś za młodu nie ganiał po asfalcie drewnianego bączka bacikiem,
wystarczy obejrzeć dowolne zdjęcie rozmontowanego Gourda - to jest dokładnie
jak piankowy bączek, ale tu BEZ 'kapelusza' grzybka!

bączek formujemy tak, by pasował na głębokość (dno! kanał dym. w piance i w 
szyjce!!), często trzeba minimalnie POGŁĘBIĆ wrzoścowy komin, ale zostawcie 
choć z 5 mm drewna w dnie, i choć ze dwa-trzy mm pianki poniżej kanału 
dymowego  :-)
bączek może/powinien mieć mały zapas wysokości - nieco wystawać z góry fajki

uwaga: po formowaniu bączka ścianki z pianki stają się cienkie!
może warto po wstępnej bardzo obróbce 'na mokro', zwł. lekko ścinając 
wszędzie - choć nieco warstwę przypowierzchniową (w nowych, a tanich - miast 
wosków /Olbrot zapomnij!/ może być jakiś bezb. lakier i laserunki kredowe - 
normalnie tu (!) w paleniu nieszkodliwe, ale utrudniające 
pasowanie/wklejanie, a i potem - wchłanianie we wrzosiec!), dalej ostrożnie 
szlifować czymś już na sucho
dół bączka NIE musi/nie powinien być całkiem gładki - a ten pasek
'przylgni' też nieco szorstki, szlifowany już w 'pierścieniowe' rysy na
sucho, 'freaki' robią to 'półśrubowo', a'la gwint, adekwatnie  ;-) w drewnie
dalsze, dokładniejsze pasowanie przylgni zalecam wykonać przez doszlifowanie
'z czuciem' i grubszym papierem ściernym drewna górnej, wewnętrznej części
komina - tzn. drewna, nie pianki

dół bączka jest nieco koniczny - nie musi, a MSZ nie powinien dokładnie
przylegać do drewna w dolnej części komina
pasowanie ostrożne 'na prawie-wcisk' tego paska przylgni, oczywiście pianka 
sucha i wtedy - przy próbach - trzymana czubkiem do góry, by dała się wyjąć 
:-)

wklejanie na ślady Wikolu, naniesionego tylko na drewno wewnątrz, w górnej
części, paskiem ok. 0.7 - 1 cm

wklejamy piankę OfC całkowicie suchą
weryfikujemy wklejając np. cieniutkim patyczkiem bambusowym od
mini-szaszłyków współosiowość kanału dymowego w piance z kanałem w szyjce
(w drewnie)
uwaga: pianka wchłania wilgoć (tu: z Wikolu) potwornie szybko - i czas na
poprawki - przesuwanie jest niewielki!
czasem wklejamy, jak się da, 'jak wyszło' - tzn. 'lewo-prawo', a po
wysuszeniu można w pewnym zakresie wiertłami 3.0 - 3.2 poprawić (zepsuć)
nawiert oryg. w piance, MAŁE rozkalibrowanie (tu: tylko pianki!) nie jest
groźne, byle w miarę możliwości zachować dokładność pasowania 'na wysokość',
aby nawiert szedł ZAWSZE możliwie dokładnie po dnie komina z pianki, nawet
po poprawkach!

w przyp. Gourda - pisałem - bączek ZAWSZE 'wisi' na przylgni, pasowanie 
kanału - aby aby +/- w stronę szyjki i na dodatek - NAD dnem ogóra, 
perfekcjoniści mogą dorobić dodatkowe dwa otwory (= w sumie trzy, co ok. 120 
st., te mają zazwyczaj nieco mniej, niż 'święte' 3.2 mm, są zazwyczaj po ok. 
(2.5) 2.8 do góra 3.0 mm)

przy pewnej wprawie można też/warto ostrożnie! Dremelem na najniższych
obrotach, stosując bębenek z grubym pap. ściernym równo 'przekalibrować'
komin pianki do pełnych  ;-) 19mm (= 3/4") o ile się da, o ile to jakiś Pot,
lub BigBilliard
te fajki 'z wkładką', które są fabrycznie ogólnie wąskie przerabiać trudno -
a własności palne są/będą i tak kiepskie (należy przed przeróbką pomierzyć -
wiecie, suwmiarką  ;-) , czy pianki po wklejeniu/szlifie/przekalibrowaniu
zostanie choć po ok. 1.5 mm)
warto co chwilę bębenek czyścić czystą i suchą szczoteczką do zębów, bo się
szybko zamula
często (a z reguły w Gourdach) warto zmienić nawiert komina na stożkowy,
nawet - jeśli u góry, koło brzegu główki pianki będzie cienko, gdyż wkładka
zazwyczaj bardzo ogranicza Fi komina, a większość małych pianek użytych jako
dawca, gł. do wrzośca, ma Fi 16 - 17 mm (duże jako wkładka zazwyczaj nie
wchodzą)
to 'górne ścieńczenie pianki' nijak nie szkodzi, o ile montaż prawidłowy i
nader ostrożny

można następnie OfC nieco wyrównać wewn. pow. komina z pianki na sucho pap.
ściernymi średniej gradacji (320 - 400)
na końcu - po sklejeniu i szlifowaniu komina, wyrównujemy i polerujemy górny
brzeg fajki (Rim) coraz drobniejszymi pap. ściernymi
dobrze zrobić jeszcze potem fazowanie brzegu PIANKI - małe załamanie
krawędzi pod kątem ok. 45 st., lub mały i płynny 'lejek' - co
wygląda ładniej, a i ułatwia późniejszą pielęgnację

[ będą możliwe pewne kłopoty w czyszczeniu kanałów, oraz szczeliny pomiędzy
drewnem, a dolną częścią 'wklejki' po paleniu, ale fajka tak uczyniona
powinna być b. sucha w paleniu, a ślady popiołu dają się po prostu
wydmuchnąć, byle od razu ]
lub jak w Goudrach - już wiecie - spirytus w małej ilości, strzykawką  :-)
ostrożnie z wyciorami po paleniu - pianka, zwł. namoknięta przy 'złym
paleniu' b. mięknie i można uszkodzić kanał w piance!

> 3. Wyskrobać całą piankę z komina do reszty
> i zrobić z fajki wrzoścówkę

wyskrobać tak, ale do montażu bączka z 'dawcy'
dokładnie! (resztki klejów?), ale niekoniecznie na gładko
przerobiona na wrzoścówkę ma zazwyczaj nader kiepski smak
(gdyby miała być dobra - pianki by nie wpychano!)
nawet warto przed wklejaniem nowej pianki dokładnie wyspirytusować wnętrze
('zalanie główki z korkiem w szyjce') - usunąć smoły, które powsiąkały we
wrzosiec

z nową pianką Twa fajka (z wrzośca, jak i Gourd Silv. Cap) ma szansę być
lepsza i smaczniejsza, niż była za młodu wprost z fabryki - bo z reguły
wkładka jest z prasowanego proszku z klejem, co jest rozwiązaniem tańszym,
wygodnym produkcyjnie - acz smakowo całkiem najwyżej takim sobie  ;-)

zrobiłem onegdaj tak dwie fajki z wkładką ( Hardcastle i Kiko), byłem dumny
wielce z uzyskanego efektu i dokładności, ale fajki i tak... wydałem  ;-)
Gourda Silv. Cap jak dotąd tak remontować nie musiałem, ale widzi mnie się -
iż to jedyna sensowna metoda na takiego szlachetnego, a zniszczonego antyka
(mjp!)

uprzejmie proszę o uwagi, szczeg. uzupełniające i krytyczne, oraz o dalsze
doświadczenia pp. Praktyków

-- 
Rotm
Re: nowa wkładka z pianki [Wykruszona pianka]
#18695
Author: andnn
Date: Fri, 10 Oct 2008 07:18
20 lines
2489 bytes
No i pięknie. Szczerze mówiąc nie myślałem że cała operacja może być
(a przynajmniej wydaje się być) taka prosta. Wcześniej, kiedy
proponowałeś nowa wkładkę z "dawcy"  wyobrażałem sobie że musi ona
idealnie przylegać do ścianek komina i dna na całej powierzchni, co
wydawało mi się trudne do wykonania. Nie wpadłem też na pomysł coby
zmiękczyć piankę - ale tak jak już pisałem nie raz człowiek uczy się
całe życie ;-) Przeczytałem Twój tekst kilka razy i jedyne czego tak
do końca jeszcze nie rozumiem (nie jestem pewien czy dobrze rozumiem)
to kwestia szczelności połączenia między kanałem dymowym fajki a
otworem we wkładce. Piszesz:
 >[...] będą możliwe pewne kłopoty w czyszczeniu kanałów, oraz
szczeliny pomiędzy
 >drewnem, a dolną częścią 'wklejki' po paleniu, ale fajka tak
uczyniona
 >powinna być b. sucha w paleniu, a ślady popiołu dają się po prostu
 >wydmuchnąć, byle od razu[...]
Czyli dopuszczamy jakiś margines błędu/niespasowania (pomijam tu b.
ważną współosiowość) i przyjmujemy za możliwe i akceptowalne
"wlatanie" popiołu pod wkładkę przez szparę pomiędzy wlotem kanału a
otworem w piance?
Re: nowa wkładka z pianki [Wykruszona pianka]
#18696
Author: Rotm
Date: Mon, 13 Oct 2008 10:11
33 lines
2537 bytes
Użytkownik "andnn"...

> Czyli dopuszczamy jakiś margines błędu/niespasowania (pomijam tu b.
ważną współosiowość) i przyjmujemy za możliwe i akceptowalne
"wlatanie" popiołu pod wkładkę przez szparę pomiędzy wlotem kanału a
otworem w piance?

tak sądzę
tzn. wydaje się mało możliwe w war. domowych, bez maszyn idealne dopasowanie
'góry' i 'dołu' równocześnie, ale popróbować warto
z tej minimalnej szpary można suchy popiół po prostu wydmuchnąć, jak
pisałem
można użyć butelkę ze sprężonym pow. z rurką, jak do czyszczenia kompa
NAM  ;-) gęste i cuchnące smoły i tak się tam nie gromadzą  :-)
(gdy kto chce sterylnie - strzykawa + spirytus 5 ml + suszenie)*

* to niezbędne mym zdaniem jedynie i zawsze po paleniu Gourda, bo wnętrze
ogóra to taka chłonna pianka, a przy kiepskiej wentylacji (tzn. w Silv. Cap!
'Gzybka' zalecam po paleniu wyjmować), przy braku wysychania przez
wodoszczelną powierzchnię dochodzi do nader nieprzyjemnej fermentacji
resztek, nawet uszkodzeń (podgnicia) ogóra

wyobrażałem sobie, że i tak z czasem te imperfekcje przydenne  :-) zarosną
na sucho, ale w mych nie miałem czasu tego zaobserwować

proponuję mój opis traktować ino jako wyjście do dalszych rozważań i prób,
bo ja zrobiłem tak tylko dwie 'wklejki'
można sobie wyobrazić np. uszczelnienie 'dołu' (kanałów) np. pipemudem, po
spasowaniu całości, tuż przed wklejeniem góry
proszę opisać z czasem własne próby i doświadczenia, koniecznie!

-- 
Rotm
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads