🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

51 total messages Started by jubel Tue, 13 May 2008 11:26
dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18470
Author: jubel
Date: Tue, 13 May 2008 11:26
7 lines
1171 bytes
witam grupe po długiej przerwie,
od razu prosto z mostu:
dlaczego u nas w kraju nie ma praktycznie dobrego tytoniu w handlu?
Kawy sie pojawiły, wina sie pojawily - jedno i drugie mozna nabyc w 
internecie. A za tytoniem trzeba za granice..
Wygląda, jakby u nas nie dało się tym handlować - coś ktoś wie wiecej na ten 
temat? 
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18471
Author: karol-murat
Date: Tue, 13 May 2008 11:45
30 lines
2520 bytes
On 13 Maj, 13:26, "jubel" <ju...@jubel.pl> wrote:
> witam grupe po długiej przerwie,
> od razu prosto z mostu:
> dlaczego u nas w kraju nie ma praktycznie dobrego tytoniu w handlu?
> Kawy sie pojawiły, wina sie pojawily - jedno i drugie mozna nabyc w
> internecie. A za tytoniem trzeba za granice..
> Wygląda, jakby u nas nie dało się tym handlować - coś ktoś wie wiecej na ten
> temat?

1. Jest nas za mało i nie stanowimy liczącej się grupy docelowej dla
firm handlującej wyrobami tytoniowymi
2. Dlatego jedna (chyba) firma zajmuje się dystrybucją tytoni do
fajki. Sprowadza najtańsze, bo boi się, że droższe nie będą się
sprzedawać. Ona zaopatruje różne kioski i trafiki w standardowy zestaw
tytoniowy - poniatowskie, alsbo, amforę czerwoną, skandynawiki,
stanwelle i troche mc barenów.
3. Jest kilkanaście trafik w kraju, które zaopatrują się jakimiś
swoimi kanałami w lepszy tytoń, bo mają już swoja kientelę i wiedzą,
że puszka za 40-50 zł nie będzie im się suszyła na wystawie przez 2
lata.

Wiele też zawdzięczamy pamiętenmu majowi 2004, kiedy po wejściu do UE
zmieniły się przepisy i nałożono większy podatek na tytoń fajkowy.
Przedtem wybór był lepszy, a tytoń tańszy.

Myślę, że to se ne vrati :((

Z wyrazami ubolewania:

Freemason
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18475
Author: Jagon
Date: Tue, 13 May 2008 13:07
19 lines
1503 bytes
Użytkownik "jubel" <jubel@jubel.pl> napisał w wiadomości
news:g0btu5$a3r$1@news.onet.pl...
> witam grupe po długiej przerwie,
> od razu prosto z mostu:
> dlaczego u nas w kraju nie ma praktycznie dobrego tytoniu w handlu?
> Kawy sie pojawiły, wina sie pojawily - jedno i drugie mozna nabyc w
> internecie. A za tytoniem trzeba za granice..
> Wygląda, jakby u nas nie dało się tym handlować - coś ktoś wie wiecej na
ten
> temat?
>
>

Odpowiedz jest jedna (dwie) - mala grupa klientow + wysokie clo - z tego co
pamietam to 69% - nikomu sie nie oplaca sprowadzac drogich tytoni, no chyba
ze na zamowienie.

Pozdrawiam
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18472
Author: jubel
Date: Tue, 13 May 2008 14:31
5 lines
1243 bytes
>1. Jest nas za mało i nie stanowimy liczącej się grupy docelowej dla>
>firm handlującej wyrobami tytoniowymi

patrze na Czechów.. ich jest pewnie mniej, ceny mają "normalne", a wszystko
działa.
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18473
Author: Zygfryd Homonto
Date: Tue, 13 May 2008 14:59
17 lines
1781 bytes
Witam,

On Tue, 13 May 2008 04:45:33 -0700 (PDT)
karol-murat@wp.pl wysmażył poniższe:

>Wiele też zawdzięczamy pamiętenmu majowi 2004, kiedy po wejściu do UE
>zmieniły się przepisy i nałożono większy podatek na tytoń fajkowy.


tak to jest, jak Polska jest JEDYNYM krajem w Unii
och, takie Niemcy czy Czechy to nam pewnie tego zazdraszczają ;-)
no nic to - tytoniu nie mamy aleśmy za to w Unii

-- 
Zygfryd Homonto
zyghom(AT)yahoo.co.uk
http://photo.janik.es
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18474
Author: karol-murat
Date: Tue, 13 May 2008 22:58
24 lines
2508 bytes
> --
> Zygfryd Homonto trafnie zauważył:
> tak to jest, jak Polska jest JEDYNYM krajem w Unii
och, takie Niemcy czy Czechy to nam pewnie tego zazdraszczają ;-)
no nic to - tytoniu nie mamy aleśmy za to w Unii

Niemcy oraz inne kraje unijne mają troszku zamożniejszych obywateli,
których stać na taki "luksusowy" towar jakim jest tytoń.
Co do fenomenu czeskiego, to podejrzewam, że tam po prostu odsetek
fajczarzy w społeczeństwie jest na tyle duży, że handel tytoniem sie
opłaca. Druga sprawa, że Czechy to kraj chętnie odwiedzany przez
turystów, a oni też stanowia jakąś klientelę.

Mimo wszystko, bezdyskusyjnym faktem jest, że po wejściu do UE nastała
u nas tytoniowa bryndza. Wybór tytoni stał sie makabrycznie marny.
Ubyło też trafik. Sam ze smutkiem wspominam kilka takich w Warszawie,
które skończyły swój żywot: trafika na Mokotowskiej, trafika w CH
Promenada, budka przy Sezamie, budka przy teatrze Powszechnym, trafika
w domu towarowym braci Jabłkowskich przy Chmielnej i wiele innych.

Życie jest coraz szybsze i ludzie nie mają czasu na zabawę w fajkę.
Dlatego coraz mniej jest fajczarzy, a rynek na to reaguje. Smutne, ale
niestety prawdziwe.
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18476
Author: Rotm
Date: Wed, 14 May 2008 18:26
41 lines
2362 bytes
Użytkownik "jubel"...

> dlaczego u nas w kraju nie ma praktycznie dobrego tytoniu w handlu?
> Kawy sie pojawiły, wina sie pojawily - jedno i drugie mozna nabyc w
> internecie. A za tytoniem trzeba za granice..

o kawie i winach dość w bardzo kolorowych pismach
takich dla nuworyszy, więc coś łapią mimochodem, że mus towarzyski
SAM Pan Aktor Taki Jeden propaguje wina
(żeby dobre, ażeby!)
ale już herbaty w zaprzyjaźnionym spec-sklepiku biorom ( sic!) głównie te na
odchudzenie niby ('osławione' Pu-Erth), z bio-elemętami (sic!) i
najchętniej super-pachnące (jak w trafice: coby ładnie pachło!)
oswojona sprzedawczyni, miłośniczka DOBRYCH herbat i całej celebry
(to TEŻ Kultura, OfC!) ma twarz-maska, ale czasem oczy dzikie

a dobre palenie w dobrej fajce dobrego tytoniu
to już, niestety, nie li-tylko szpan, moda i kasa
fajka - to umiejętność i kultura!
(niem.: Rauchkultur)
no więc u nas czasem kasy dość, ale długo nie ta kultura!
i takie tytonie, jakie Ludu chowanie  ;-)
" a to Polska właśnie "

o paleniu i jakości cygar siem wypowiadał nie bede,
bo wielu siem zbyt obrazi

ale np. są POTWORNE pseudo-koniaki i niby-szampany,
(z whisky lepiej, chiba?)
w cenie... poniżającej
oraz nieco super (u nas...) drogich i super dobrych
brak dobrych i normalnych cenowo
czemu?
bidok zapłaci za miraż luksusu,
nuworysz da każde piniendze za... złudzenia, że dołączył

no i z tytoniami, oraz fajkami, jest wicie-rozumicie podobnie,
QED (cbdo)

-- 
Rotm
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18477
Author: kefirh
Date: Thu, 15 May 2008 21:14
58 lines
3012 bytes
Rotm wrote:
> Użytkownik "jubel"...
> 
>> dlaczego u nas w kraju nie ma praktycznie dobrego tytoniu w handlu?
>> Kawy sie pojawiły, wina sie pojawily - jedno i drugie mozna nabyc w
>> internecie. A za tytoniem trzeba za granice..
> 
> 
> o kawie i winach dość w bardzo kolorowych pismach
> takich dla nuworyszy, więc coś łapią mimochodem, że mus towarzyski
> SAM Pan Aktor Taki Jeden propaguje wina
> (żeby dobre, ażeby!)
> ale już herbaty w zaprzyjaźnionym spec-sklepiku biorom ( sic!) głównie 
> te na
> odchudzenie niby ('osławione' Pu-Erth), z bio-elemętami (sic!) i
> najchętniej super-pachnące (jak w trafice: coby ładnie pachło!)
> oswojona sprzedawczyni, miłośniczka DOBRYCH herbat i całej celebry
> (to TEŻ Kultura, OfC!) ma twarz-maska, ale czasem oczy dzikie
> 
> a dobre palenie w dobrej fajce dobrego tytoniu
> to już, niestety, nie li-tylko szpan, moda i kasa
> fajka - to umiejętność i kultura!
> (niem.: Rauchkultur)
> no więc u nas czasem kasy dość, ale długo nie ta kultura!
> i takie tytonie, jakie Ludu chowanie  ;-)
> " a to Polska właśnie "
> 
> o paleniu i jakości cygar siem wypowiadał nie bede,
> bo wielu siem zbyt obrazi
> 
> ale np. są POTWORNE pseudo-koniaki i niby-szampany,
> (z whisky lepiej, chiba?)
> w cenie... poniżającej
> oraz nieco super (u nas...) drogich i super dobrych
> brak dobrych i normalnych cenowo
> czemu?
> bidok zapłaci za miraż luksusu,
> nuworysz da każde piniendze za... złudzenia, że dołączył
> 
> no i z tytoniami, oraz fajkami, jest wicie-rozumicie podobnie,
> QED (cbdo)
> 

Pieknie zescie to Panie skondensowali.
Wy tam Pyry wogole macie blizej do Berlina.
A i nam tu, na poledniu rychlej do Wiednia nize palacu kultury..
Geografia.

Ale prosze mi wierzyc, ze z tymi tytoniami to jak z kanalami 
telewizyjnymi -- im ich wiency tym bardziej nie ma w czym wybierac.

Najwazniejsze to dobrze "spedzic" czas; tak go strawic aby w przyszlosci 
nie uznac go za stracony.

Musze cholera kupic w koncy te alsbo gold; napelnic gruszkowy komin
i powspominac mlodosc.

k. ; )
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18478
Author: karol-murat
Date: Fri, 16 May 2008 07:40
8 lines
1777 bytes
Ja tam wierzę w siłę wolnego rynku. Jak w naszym pięknym kraju zacznie
przybywać świadomych fajczarzy (czyli takich, którzy nie dadzą zbyć
się byle Poniatowskim lub Tillbury Cherry-Terror) to kupcy na to
szybko zareagują i porządne tytonie wrócą. A może nawet uzbiera się
nas taka siła, że i politycy ulegną i zliberalizują przepisy celne
oraz podatkowe odnośnie tytoni fajkowych. Wydaje mi się, że jedyne co
możemy poradzić, to ruszyć do ludzi i niczym misjonarze nawracać na
fajczenie:))
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18499
Author: Rotm
Date: Fri, 16 May 2008 17:22
35 lines
1955 bytes
Użytkownik "kefirh"...

> Wy tam Pyry wogole macie blizej do Berlina

nie moja wina, ino Bolka Ch., a nawet Bolka Ś. i niejakiego Jaksy
że nie utrzymali Kopanicy (Kopenick)  :-))

> A i nam tu, na poledniu rychlej do Wiednia

tyz piyknie, kaj peedzioł Baca, haj usłysoł,
ze cepry na Żyć mawiają Dupa

> nize palacu kultury...

[--- cenz.]  ;-)

> Ale prosze mi wierzyc, ze z tymi tytoniami to jak z kanalami
> telewizyjnymi - im ich wiency tym bardziej nie ma w czym wybierac

im bardziej szukasz Dobrych (tyt.) - tym bardziej ich nie ma?

> Musze cholera kupic w koncy te alsbo gold; napelnic gruszkowy komin
> i powspominac mlodosc

a potem iść z długimi włosami i w dzwonach na Dysk?

aaaBy palić AG w drewnie ogólnie śmiesznym
oraz powspominać młodość, niezbędnym jest mały dodatek tego,
czym Sam Pan Premier luzował się po pracy na wysokościach
(ja to brałem po- w trakcie- a zwłaszcza PRZED tzw. Pracą w Parterze  ;-) )

wysoce zalecam też przed AG w G użyć J-23, czyli Wino 'Wino'  :-))

-- 
Rotm 
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18479
Author: Rotm
Date: Fri, 16 May 2008 18:00
38 lines
2626 bytes
Użytkownik <karol-murat@wp.pl>...

> Ja tam wierzę w siłę wolnego rynku

ja Cię rozumiem
ale naiwny Ty, naiwny...
jaki Wolny? są Koncesje, jak na handel bronią
czyli łapówa dla Pana Urzędnyka (sic!) z wiadomo skąd
a tzw. pocztą polską (z małej!) można tyt. DO 50g
a typowe opakowanie ma 50g, co mię uzmysłowił był wściekły ex-esbek z etatem
na Cle, gdzie poczta MUSI przesłać spoza Unii, lub co uzna za wątpliwe i
podejrzane, i KAŻDE 50g PanCłoBydle jak kce, zatrzyma!
i dlatego jest, co jest - bo taki pan (z małej!) B. z miasta S. handluje z
niezłym (dla siebie!) skutkiem tym, co uzna, co mu profituje, co firma P.
oraz C. z kraju N., czasem M. z D. mu wepchnie i się pozbędzie
fakt: przypadkiem też CZASEM niezłymi i niedrogimi tyt. firmy D. z N.
oraz niezła firma M. z C. tu upłynnia ze swego ogólnie dobrego asortymentu
tzw. 'humoreski' wiedząc, że to tu kupią, tubylcy z pretensjami bez kultury
i z przygaszonym wsiowym pochodzeniem, oraz latami Komuny smakiem
(Smakiem? to kwestia Herberta  ;-)
Ludzieee! co kto lubi, to lubi, i to jego immanetne prawo!
ZERO komentarzy i nacisków, to nie Komisja Sejmowa w/s
ALE - co dobre - to dobre, i nie ma zmiłuj!
som kurna jeszcze jakoweś obiektywne...

serio: pozostaje Synjeco, priv-import samolotem i w bagażniku,
DO 1 kg legalnie  :-)
no i ZNAKOMITY Dostawca N. z C. na Allegro

> [...]  to kupcy na to szybko zareagują
> i porządne tytonie wrócą

chcieliby, gdyby MOGLI, bo zarobiliby!
Oni wiedzą! potrafią! i płaczą, gdy odwiedzam Trafikę w P.
Oni nawet są gotowi do tanich 'hausmishung' = własnych firmowych mieszanek!

-- 
Rotm
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18500
Author: Zygfryd Homonto
Date: Fri, 16 May 2008 18:08
14 lines
1596 bytes
Witam,

On Fri, 16 May 2008 19:22:34 +0200
"Rotm" <dkwozSpamPrecz@mail.icpnet.pl> wysmażył poniższe:

>im bardziej szukasz Dobrych (tyt.) - tym bardziej ich nie ma


jakbym slyszal kubusia puchatka ;)

-- 
Zygfryd Homonto
zyghom(AT)yahoo.co.uk
http://photo.janik.es
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18501
Author: kefirh
Date: Fri, 16 May 2008 22:56
18 lines
1581 bytes
Rotm wrote:
...
> wysoce zalecam też przed AG w G użyć J-23, czyli Wino 'Wino'  :-))
> 

Uwielbiam ironię.
Ale kultowe H2SO4 odeszło w niepamięć.
Tera sa nowe technologie i na półkach (niższych) królują głównie 
kokotajle winne w bogatym asortymencie smakowym, zwane przez swoj target 
"Szamanami".
A wino jabłkowe jest do nabycia w pobliżu tylko na Słowacji. (Nie licząc 
oczywiście sąsiada na działkach.)

Jeśli chodzi o THC (Tusk Hybrid Case?), (Tschechoslowakische 
HeizungChemie?) to będę się wypowiadał na alt pl lufka jakby co.

;)
pozdr
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18502
Author: karol-murat
Date: Sat, 17 May 2008 07:59
7 lines
1481 bytes
A swoją drogą, czy to nie jest kretynizm, że u nas w sumie łatwiej
jest kupić LSD, Amfę, Kokę, Extaskę niż Peterson Old Dublin lub
Presbyteriana:)))

Pozdr.

Freemason
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18480
Author: chacom
Date: Sat, 17 May 2008 10:25
39 lines
3091 bytes
Użytkownik karol-murat napisał:

>Ja tam wierzę w siłę wolnego rynku. Jak w naszym pięknym kraju zacznie
>przybywać świadomych fajczarzy (czyli takich, którzy nie dadzą zbyć
>się byle Poniatowskim lub Tillbury Cherry-Terror) to kupcy na to
>szybko zareagują i porządne tytonie wrócą. A może nawet uzbiera się
>nas taka siła, że i politycy ulegną i zliberalizują przepisy celne
>oraz podatkowe odnośnie tytoni fajkowych. Wydaje mi się, że jedyne co
>możemy poradzić, to ruszyć do ludzi i niczym misjonarze nawracać na
>fajczenie:))

A ja juz kur(w)na w nic nie wierze!
Wszedzie tylko tlumaczenie i sranie w banie!
Przyszlo nam zyc w popieprzonym kraju, w ktorym
najlepsi na swiecie jestesmy w... tlumaczeniu dlaczego
jest zle! I dlatego jestem rozgoryczony i zly! I dlatego
od jakiegos czasu wszystko mam w dupie i wlasnie
dzieki mojemu krajowi stalem sie pieprzonym egoista!
Co mi dalo babranie sie w polityke w drugiej polowie
lat 70.?! Co mi dal patriotyczny zryw na poczatku lat 80.?!
Co mi dal okragly stol i dziesiatki kolejnych ekip?!?!
Ano to, ze zyje w nibydemokratycznym kraju, w ktorym
wszystko jest po staremu i nawet zeby napic sie dobrej whisky
musze sprowadzac ja ze szkocji, a zeby zapalic w fajce cos dobrego
po calym dniu zapieprzania - musze tyton sprowadzac ze szwajcarii!!
Juz mi sie nie chce czekac na "lepiej", bo czekam od blisko 30 lat!
Wszystkim sie moze cos oplacac, tylko nam nie!
Dlatego wlasnie teraz laduje do angielskiej fajki (dr plumb seventy)
szwajcarski tyton (ambleside curly), popijam ulubionego szkockiego malta
(laphroaig), slucham imperialistycznej Nancy Sinatry (bestki) i siedze
w wygodnym skandynawskim fotelu (ikea) przed chinskim monitorem (philips).
I niech nikt nie mowi, ze to mam dzieki mojej ojczyznie!!!
Tylko mysli sa klasycznie polskie - co zrobic, zeby w moim wieku jakikolwiek
imperialistyczny, normalny kraj przyjal mnie na starosc, zebym chociaz
w normalnosci dokonczyl zywota!

Sorry za pozorny OT i pesymistyczno-dekadencki nastroj.
pzdrw___chac
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18481
Author: jaszczur
Date: Sat, 17 May 2008 12:01
22 lines
2143 bytes
Przeglądam alt.pl.fajka 
a tam użytkownik *chacom* pisze:

> Dlatego wlasnie teraz laduje do angielskiej fajki (dr plumb seventy)
> szwajcarski tyton (ambleside curly), popijam ulubionego szkockiego malta
> (laphroaig), slucham imperialistycznej Nancy Sinatry (bestki) i siedze
> w wygodnym skandynawskim fotelu (ikea) przed chinskim monitorem (philips).
A ja palę w mojej włoskiej Savinelli Giubileo D'oro tytoń Greenodd Rope
kupiony w Szwajcarii (dzięki Ci boże za Synjeco), choć przecie
wyprodukowany ponoć w UK, odleżany ponad rok w słoju i jest cudnie.
Popijam rodzimym koźlakiem, słucham Toma Waitsa, wzmacniacz Unitra,
kolumny Thomson (trza sobie jakoś radzić), siedząc w fotelu z ikea,
przed monitorem Sun. 

Smutno mi jedynie, gdyż nikt nie chce przytulić moich 30 tysi i sprzedać
bezwypadkowego samochodu. Co jakiś oglądam to bity..

-- 
"(...) aby uzyskać pełnię wolności,     (  . '">
trzeba żyć tak, jakby twoje ciało        ) L_
było już martwe"                        (  /[__
(c)Yamamoto Tsunetomo "Hagakure"         <^  |mj
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18482
Author: chacom
Date: Sat, 17 May 2008 12:20
28 lines
2305 bytes
Użytkownik "jaszczur"  napisał:

> A ja palę w mojej włoskiej Savinelli Giubileo D'oro tytoń Greenodd Rope
> kupiony w Szwajcarii (dzięki Ci boże za Synjeco), choć przecie
> wyprodukowany ponoć w UK, odleżany ponad rok w słoju i jest cudnie.
> Popijam rodzimym koźlakiem, słucham Toma Waitsa, wzmacniacz Unitra,
> kolumny Thomson (trza sobie jakoś radzić), siedząc w fotelu z ikea,
> przed monitorem Sun.

:-)
Jesli chodzi o wsad do wrzosca, to mamy to samo, jeno Ty w sznurku,
a ja w smieciach :-)
A co do samej fajki, to Savinelli coraz bardziej zaczyna mi sie podobac
po bezdyskusyjnych (dla mnie) "anglikach" i "francuzach".
Po ponadpolrocznym paleniu w dublince savinelli de luxe 403 stwierdzam,
ze to barrrdzo przyzwoicie wymierzony i obrobiony kawalek wrzosca!
Na razie jeszcze nie zaloze fan-clubu savinelli, ale zlego slowa
na italczykow powiedziec nie pozwole :-)


> Smutno mi jedynie, gdyż nikt nie chce przytulić moich 30 tysi i sprzedać
> bezwypadkowego samochodu. Co jakiś oglądam to bity..

nio niestety... nie pomoge (choc chcialbym)...
Moja vectrunia miala w przeszlosci pewien incydent,
ktory rzutuje na Twoje wymagania :-)

chac 
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18483
Author: jaszczur
Date: Sat, 17 May 2008 12:44
37 lines
2696 bytes
Przeglądam alt.pl.fajka 
a tam użytkownik *chacom* pisze:

> Jesli chodzi o wsad do wrzosca, to mamy to samo, jeno Ty w sznurku,
> a ja w smieciach :-)
Pięknym jest, że są na świecie tytonie które smakują pięknie w samej
końcówce palenia. 

> A co do samej fajki, to Savinelli coraz bardziej zaczyna mi sie podobac
> po bezdyskusyjnych (dla mnie) "anglikach" i "francuzach".
> Po ponadpolrocznym paleniu w dublince savinelli de luxe 403 stwierdzam,
> ze to barrrdzo przyzwoicie wymierzony i obrobiony kawalek wrzosca!
Mam/miałem taką (kurcze, nie pamiętam jakie mam fajki) i stwierdzam, że
de luxe z lat 70/80 były zrobione porzundnie. Choć miały duże wachania
jeśli chodzi o klasę klocka. 

> Na razie jeszcze nie zaloze fan-clubu savinelli, ale zlego slowa
> na italczykow powiedziec nie pozwole :-)
Aktualnie produkowane modele Savinelli można porównać do aktualnie
produkowanych modeli Petersona. To czy są dobre zależy od modelu,
a także rynku na który dany model był produkowany. 

>> Smutno mi jedynie, gdyż nikt nie chce przytulić moich 30 tysi i sprzedać
>> bezwypadkowego samochodu. Co jakiś oglądam to bity..
> nio niestety... nie pomoge (choc chcialbym)...
> Moja vectrunia miala w przeszlosci pewien incydent,
> ktory rzutuje na Twoje wymagania :-)
To zależy jaka przygoda. Np ostatnio wybrałem już ogłoszenie, gdzie
pierwszy właściciel! pojazdu przyznał się, że ktoś wjechał mu kiedyś 
w bagażnik. Niestety na miejscu okazało się, że również przedni błotnik 
i próg był malowany.

-- 
'''..\
<  _|  (
 .__|\  )
mj/   ^>
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18484
Author: chacom
Date: Sat, 17 May 2008 13:16
38 lines
2966 bytes
Użytkownik "jaszczur"  napisał:

>> Jesli chodzi o wsad do wrzosca, to mamy to samo, jeno Ty w sznurku,
>> a ja w smieciach :-)
> Pięknym jest, że są na świecie tytonie które smakują pięknie w samej
> końcówce palenia.
jesli chodzi o koncowki, to jednak zdecydowanie preferuje je w czystej Va,
pod warunkiem, ze jest dobrze uwedzona :-)
A moze jeszcze nie doroslem :-) W zielsku typu 1962, Kendal Plug, Cannon 
Plug,
wrecz kocham koncowki, sa lagodne i aromatyczne; w mocniejszych cholerach
typu Brown Irish, Black Pigtail, Brown No.4 SG z koncowkami jest nieco
gorzej, ale tyz milo :-)


> Mam/miałem taką (kurcze, nie pamiętam jakie mam fajki) i stwierdzam, że
> de luxe z lat 70/80 były zrobione porzundnie. Choć miały duże wachania
> jeśli chodzi o klasę klocka.
Ano miales, bo teraz ja mam ta dublinke :-) Ta ze zlota belka na ustniku :-)
Dobrze sie w niej pali... miodzio...
Kiedys myslalem, ze najlepsze sa fajeczki nowe (rocznikowo).
Teraz, gdy juz kilka przepuscilem przez lapki tych robionych 20-30 lat
temu, stwierdzam, ze te nowe-stare sa najlepsze.
Czy wtedy byl lepszy wrzosiec, czy moze bardziej sie chlopcy starali???


> Aktualnie produkowane modele Savinelli można porównać do aktualnie
> produkowanych modeli Petersona. To czy są dobre zależy od modelu,
> a także rynku na który dany model był produkowany.
No i to jest bol, bo teoretycznie Peterson powinien robic lepsze...

> To zależy jaka przygoda. Np ostatnio wybrałem już ogłoszenie, gdzie
> pierwszy właściciel! pojazdu przyznał się, że ktoś wjechał mu kiedyś
> w bagażnik. Niestety na miejscu okazało się, że również przedni błotnik
> i próg był malowany.
Bo jak mu wjechal w tyl, to dziobem przyparkowal w naroznik domu :-)

chac 
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18485
Author: jaszczur
Date: Sat, 17 May 2008 13:37
27 lines
2197 bytes
Przeglądam alt.pl.fajka 
a tam użytkownik *chacom* pisze:

> wrecz kocham koncowki, sa lagodne i aromatyczne; w mocniejszych cholerach
> typu Brown Irish, Black Pigtail, Brown No.4 SG z koncowkami jest nieco
> gorzej, ale tyz milo :-)
Ech, mam ochotę zapalić Black Pigtail, gdyż jakoś nie nasyciłem się
sznurkiem. 

> Ano miales, bo teraz ja mam ta dublinke :-) Ta ze zlota belka na ustniku :-)
> Dobrze sie w niej pali... miodzio...
Ano ta...

> Kiedys myslalem, ze najlepsze sa fajeczki nowe (rocznikowo).
> Teraz, gdy juz kilka przepuscilem przez lapki tych robionych 20-30 lat
> temu, stwierdzam, ze te nowe-stare sa najlepsze.
> Czy wtedy byl lepszy wrzosiec, czy moze bardziej sie chlopcy starali???
Rolnik dawał dłużej rosnąć roślince, producent stosował dłuższy curing.
Teraz produkcją sterują menagerowie, którzy jakość stawiają jedynie jako
jeden ze zmiennych obok rotacji zapasów, marży, polityki cenowej. 
Rotm coś więcej o tym mógłby powiedzieć...

-- 
'''..\
<  _|  (
 .__|\  )
mj/   ^>
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18486
Author: chacom
Date: Sat, 17 May 2008 14:00
20 lines
2211 bytes
Użytkownik "jaszczur" napisał w wiadomości:

>> Czy wtedy byl lepszy wrzosiec, czy moze bardziej sie chlopcy starali???
> Rolnik dawał dłużej rosnąć roślince, producent stosował dłuższy curing.
> Teraz produkcją sterują menagerowie, którzy jakość stawiają jedynie jako
> jeden ze zmiennych obok rotacji zapasów, marży, polityki cenowej.
> Rotm coś więcej o tym mógłby powiedzieć...

Swiat schodzi na psy (nic psom nie ujmujac).
Bardzo zasadne staje sie powiedzenie: "za moich czasow..." itd...,
ale nie ma zmiluj sie, nawet porownujac tylko fajki...
A swoja droga duzo bym dal, zeby pokosztowac tytoniu, jaki
palono w lulkach na przelomie XVIII i XIX wieku, czy chocby
calego XIX... Czy roznil sie w znaczacy sposob od tytoni wspolczesnych?
Wezmy chocby CobFlake'a (wczesniej literki mi sie popierniczyly
i zamiast 1792 napisalem 1962 nie wiadomo dlaczego). Czemu taki
CobFlake ma "podtytul" 1792, co on sugeruje?

chac 
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18497
Author: Zygfryd Homonto
Date: Sun, 18 May 2008 16:38
16 lines
1678 bytes
Witam,

On Sat, 17 May 2008 12:25:21 +0200
"chacom" <chacom@tlen.pl> wysmażył poniższe:

> I dlatego
>od jakiegos czasu wszystko mam w dupie 


teraz juz wiem, kto to zrobil:
http://www.mmj.pl/~cichy/motylek.swf

-- 
Zygfryd Homonto
zyghom(AT)yahoo.co.uk
http://photo.janik.es
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18487
Author: Rotm
Date: Mon, 19 May 2008 08:45
10 lines
1401 bytes
Użytkownik "chacom"...

> CobFlake ma "podtytul" 1792, co on sugeruje?
>

to data powstania wytwórni Samuela Gawitha w Kendal
maszyny (do dziś działają!) są starsze, kupili... używane

-- 
Rotm
Re: stare fajki [dlaczego w Polsce nie ma tytoni?]
#18488
Author: Rotm
Date: Mon, 19 May 2008 08:48
34 lines
2841 bytes
Użytkownik "jaszczur...

>> Teraz, gdy juz kilka przepuscilem przez lapki tych robionych 20-30 lat
>> temu, stwierdzam, ze te nowe-stare sa najlepsze.
>> Czy wtedy byl lepszy wrzosiec, czy moze bardziej sie chlopcy starali???
> Rolnik dawał dłużej rosnąć roślince, producent stosował dłuższy curing.
> Teraz produkcją sterują menagerowie, którzy jakość stawiają jedynie jako
> jeden ze zmiennych obok rotacji zapasów, marży, polityki cenowej.

inny reżim techn., pośpiech w produkcji, nie ten curing
(vide koniaki dojrzewane w alu-beczkach, ozonem!)
inne powłoki, a nawet bejce
więcej klocków (eboszonów) wycinanych na siłę z jednej bulwy,
zmniejszanie procentu odrzutów,
przetrzebienie najcenniejszych siedlisk, gdzie gleba skalista, mało wody,
dużo słońca i rośnie b. powoli (więc surowiec drogi!), używanie bulw z
gorszych regionów i coraz młodszych

za decydujące o przyszłym smaku uważam jednak odpowiedni, staranny curing i
wieloletnie (bywało i po 20-30 lat!) sezonowanie, oraz takie wykończenie
powierzchni, by - niezależnie od gustów, urody drewna i chwilowej mody nie
niweczyło chłonności drewna i oddychania fajki
zła bejca, lub źle kładziona też potrafi fajki 'zatruć'

to dlatego najlepsze msz fajki są blado-beżowe i nieco matowe  :-)
a chłoną jak gąbka, przynajmniej do czasu 'zaklejenia' struktur drewna
smołami, przy złym paleniu, paleniu złych tytoni, lub złym dbaniu

a najlepsze były nie te robione 20-30 lat temu,
a te produkowane w latach 20-tych i 30-tych  :-)
ale spoko, dziś też robią b. dobre, ino te są drogie i trza umieć znaleźć

-- 
Rotm
Re: stare fajki [dlaczego w Polsce nie ma tytoni?]
#18489
Author: chacom
Date: Mon, 19 May 2008 10:28
26 lines
2419 bytes
Rotm wrote:

> inny reżim techn., pośpiech w produkcji, nie ten curing
> (vide koniaki dojrzewane w alu-beczkach, ozonem!)

to juz jest granda w bialy dzien!!!
To samo zreszta zaczeli robic wszyscy wino-makerzy.
Laduja moszcz do stalowych beczek, zeby im bylo
lepiej manipulowac temperatura!!!


> a najlepsze były nie te robione 20-30 lat temu,
> a te produkowane w latach 20-tych i 30-tych  :-)
> ale spoko, dziś też robią b. dobre, ino te są drogie i trza umieć znaleźć

gdybys Rotmie namierzyl cos fajnego z lat 20. i 30. z dublinek,
zulusow, ew. billiardow,
to daj cynk:-)
Od dawna chodzi mi po glowie cos szacownego do reanimacji
i pozostawienie (jesli stan pozwoli) samego drewna (bez wosku i
bejcy).
Wrzosiec powinien wtedy pod wplywem wilgoci i temperatury reagowac
jak pianka...? wtedy tylko palic i kontemplowac zmiany zachdzace na
glowce fajki... :-)

chac
Re: stare fajki [dlaczego w Polsce nie ma tytoni?]
#18490
Author: Rotm
Date: Wed, 21 May 2008 07:53
46 lines
3413 bytes
Użytkownik "chacom"...

> gdybys Rotmie namierzyl cos fajnego z lat 20. i 30.
> z dublinek, zulusow, ew. billiardow, to daj cynk:-)

mam, nie dam  :-)
mam trochę fajek sprzed 1920, kupionych jako NIEPALONE!
w tym WDC Zulu
[--- ]
najstarsza: BBB - też Zulu akurat - z 1890

mam do odsprzedaży lub zamiany  ;-)
LHS Zulu Park Lane deLuxe 54 po kompletnej (mojej) renowacji
(LHS >> Google, b. stara, nieistniejąca już f-ma z Nowego Jorku)
ustnik Cumberland, paliłem potem parę razy Balkan Sobranie ( ! )
fajka ma ok. z 70 lat
użyłem po zeszlifowaniu większości dość ciemnej, oryginalnej bejcy,
kąpielach spirytusowych itd. tylko past polerskich do drewna, bez woskowania
(Carnauby)
no, ale tak stara, palona fajka jaśniutka nie jest, i już raczej nie będzie
chyba, że kto zaryzykuje kąpiel w 10% H2O2, albo w podchlorynach  ;-)

> Od dawna chodzi mi po glowie [...] pozostawienie (jesli stan pozwoli)
> samego drewna (bez wosku i bejcy).
> Wrzosiec powinien wtedy pod wplywem wilgoci i temperatury
> reagowac jak pianka...?

najlepiej byłoby dla Ciebie zrobić własną fajkę, nawet z przeciętnego
(urodą) klocka - ale go dobrze curingować, płukać, długo suszyć - a bejcami
i woskami nie tykać, pozostawić na semi-mat, tzn. papierem do ok. 1200
rzeczywiście, będzie b. chłonna i będzie się ładnie wybarwiać!

inna, prosta i niedroga metoda (robiłem tak): nabyć nowego, taniego,
solidnego i klasycznego Vauena, piaskowanego i zasmarowanego grubo brunatnym
szelakiem, zedrzeć to do 'gołego', zaskakująco jaśniutkiego pod spodem
drewna pap. 320-400, długo kąpać całą główkę w słoiku ze spirutusem, długo
suszyć, wyrównać ustnik do 'zdartej' szyjki i dopolerować główkę
Vaueny mają zazwyczaj dość grube ścianki, i udaje się nie tylko usunięcie
powłok i piaskowania, ale i przekalibrowanie z nędznych Fi 18mm na 19-20,
dla komfortu palenia (przy okazji uzyskując 'czysty' komin, bez maźdygi)
ustnik najczęściej akryl - co łatwe w obróbce
i wygodne dla 'fajki na codzień', czy outdoor
minus - niemal zawsze filtrowa...

-- 
Rotm
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18503
Author: kefirh
Date: Wed, 21 May 2008 23:20
20 lines
1833 bytes
karol-murat@wp.pl wrote:
> A swoją drogą, czy to nie jest kretynizm, że u nas w sumie łatwiej
> jest kupić LSD, Amfę, Kokę, Extaskę niż Peterson Old Dublin lub
> Presbyteriana:)))
> 
> Pozdr.
> 
> Freemason

Nic sie Panie chłopie nie przejmujcie.
Na tym rynku to tylko kwestia ceny.
Niepokjące tylko, że jakis dupek z GW
wyniucha kanał dystrybucji Daniela i udupią to.
Tak było z lekami z czechów...

Na razie pale Virginię (nie powiem jaką, bo nie chcę
podbijać ceny) za dziesięć szylingów szwajcarskich, co
sie przekłada mniej / więcej na cenę Sobieskich lub innych tańszych fajek.

Spieszcie sie palić. Dobre tytonie tak szybko sie kończa. :)))\\pozdr k.
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18504
Author: chacom
Date: Thu, 22 May 2008 07:46
8 lines
1285 bytes
Użytkownik "kefirh" napisał w wiadomości

> Niepokjące tylko, że jakis dupek z GW
> wyniucha kanał dystrybucji Daniela i udupią to.

?????????????????????

chac 
Re: stare fajki [dlaczego w Polsce nie ma tytoni?]
#18491
Author: JSG
Date: Thu, 22 May 2008 08:23
22 lines
2634 bytes
On 21 Maj, 09:53, "Rotm" <dkwozSpamPr...@mail.icpnet.pl> wrote:
> Użytkownik "chacom"...
>
> > gdybys Rotmie namierzyl cos fajnego z lat 20. i 30.
> > z dublinek, zulusow, ew. billiardow, to daj cynk:-)
>
> mam, nie dam  :-)
> mam trochę fajek sprzed 1920, kupionych jako NIEPALONE!
> w tym WDC Zulu
> [--- ]
> najstarsza: BBB - też Zulu akurat - z 1890
>
> mam do odsprzedaży lub zamiany  ;-)
> LHS Zulu Park Lane deLuxe 54 po kompletnej (mojej) renowacji
> (LHS >> Google, b. stara, nieistniejąca już f-ma z Nowego Jorku)
> ustnik Cumberland, paliłem potem parę razy Balkan Sobranie ( ! )
> fajka ma ok. z 70 lat
Jak się autor pytania nie zainteresuje prześlij mi ofertę, zdjęcia
ceny na jsgjsg(at)o2.pl

Co do fajek wykończonych brakiem wykończenia, na alegro są takie fajki
aktualnie, Comoy's z kolekcji kolegi Fausstusa. Tyle że z 2006 roku.
Re: stare fajki [dlaczego w Polsce nie ma tytoni?]
#18492
Author: chacom
Date: Thu, 22 May 2008 09:18
7 lines
1629 bytes
Użytkownik "JSG" napisał w wiadomości:

>Jak się autor pytania nie zainteresuje prześlij mi ofertę, zdjęcia
>ceny na jsgjsg(at)o2.pl

aj-waj!!! Ja już molestuje Rotma :-)
chac 
Re: stare fajki [dlaczego w Polsce nie ma tytoni?]
#18493
Author: chacom
Date: Thu, 22 May 2008 11:02
56 lines
4107 bytes
Użytkownik "Rotm"  napisał w wiadomości:

> najlepiej byłoby dla Ciebie zrobić własną fajkę, nawet z przeciętnego
> (urodą) klocka - ale go dobrze curingować, płukać, długo suszyć - a 
> bejcami
> i woskami nie tykać, pozostawić na semi-mat, tzn. papierem do ok. 1200
> rzeczywiście, będzie b. chłonna i będzie się ładnie wybarwiać!

HA!!!  Rotmie, dlaczego robisz sobie ze mnie jaja???!!!
Moje zdolnosci manualne zaczynaja sie i koncza
na pstryknieciu palcami i to tylko wtedy jak jestem trzezwy:-)
I tak jestem dumny i blady poddajac reanimacji fajki, ktore
tego kategorycznie wymagaja. Powodowany miedzy innymi
swoimi technicznymi zdolnosciami nie uzywam miniszlifierki,
bo wiem jak latwo o potkniecie i jakie moga byc tego
konsekwencje, tylko jade papierkami, flanelowymi
szmatkami i lapkami. O blad w sztuce w metodzie
czysto manualnej raczej trudno, a i kontakt z kawalkiem
(za przeproszeniem) bulwy jest lepsiejszy i bardziej czuly,
by nie powiedziec intymny... :-)


> inna, prosta i niedroga metoda (robiłem tak): nabyć nowego, taniego,
> solidnego i klasycznego Vauena, piaskowanego i zasmarowanego grubo 
> brunatnym
> szelakiem, zedrzeć to do 'gołego', zaskakująco jaśniutkiego pod spodem
> drewna pap. 320-400, długo kąpać całą główkę w słoiku ze spirutusem, długo
> suszyć, wyrównać ustnik do 'zdartej' szyjki i dopolerować główkę
> Vaueny mają zazwyczaj dość grube ścianki, i udaje się nie tylko usunięcie
> powłok i piaskowania, ale i przekalibrowanie z nędznych Fi 18mm na 19-20,
> dla komfortu palenia (przy okazji uzyskując 'czysty' komin, bez maźdygi)
> ustnik najczęściej akryl - co łatwe w obróbce
> i wygodne dla 'fajki na codzień', czy outdoor
> minus - niemal zawsze filtrowa...

Na Vaueny jestem obrazony i basta, bo z trzech, jakie mi sie trafily 
wsystkie cy
byly nieziemsko kitowane i stracilem dla nich serce, jak zobaczylem
co kryje sie pod warstwami badziewiastych mazidel! Musialbym ostro zjechac
z grubosci scianek (pozniej nadrobic to na ustniku), a i to do konca nie 
jest
powiedziane, ze glebiej byloby dobrze. Powodowany niezbyt dobrymi
wspomnieniami, obiecalem sobie, ze Vauenow tykac sie nie bede...
Chyba, ze znajde cos pieknego i zapodam opisany przez Ciebie eksperyment...

Jedyna obawa, jaka wiaze sie z taka fajeczka, to mysl, ze podczas
trzymania fajeczki w lapkach podczas palenia mozna zostawic
na nieczym niezabezpieczonej powierzchni swoje linie papilarne,
a palenie w rekawiczkach (jak to czynia niektorzy ortodoksi z piankami)
za bardzo mnie nie pociaga...

I co tu robic, zeby wilk byl syty, a owca cala?!?!?!

Taki jestem caly w rossssterkach... :-)

pzdrw___chac 
Re: stare fajki [dlaczego w Polsce nie ma tytoni?]
#18494
Author: Rotm
Date: Thu, 22 May 2008 12:13
27 lines
2523 bytes
Użytkownik "chacom"...

> Na Vaueny jestem obrazony i basta, bo z trzech, jakie mi sie trafily
> wsystkie cy
> byly nieziemsko kitowane i stracilem dla nich serce

Vauen jaki jest - kużden jeden widzi  ;-)
aaaAle jeśli wybrać te tańsze, piaskowane, jako Outdoor i 'dziwkę'
to za swą cenę są zaskakująco solidne i smaczne
tylko tych droższych, niby Lux, WeissPunkt i OldTimer nie warto,
bo całkiem przewartościowane, o czym wiele na DAFT

> Jedyna obawa, jaka wiaze sie z taka fajeczka, to mysl, ze podczas
> trzymania fajeczki w lapkach podczas palenia mozna zostawic
> na nieczym niezabezpieczonej powierzchni swoje linie papilarne,
> a palenie w rekawiczkach (jak to czynia niektorzy ortodoksi z piankami)
> za bardzo mnie nie pociaga...

hmmm, wystarczy w trakcie pierwszych 10-15 paleń trzymać ZA USTNIK
(dokładniej: jak gorące w paleniu Clay'e oraz z szacunku pianki-nówki)
trzema palcyma: wskazujący nad-, kciuk i środkowy pod- , a po paleniu,
jeszcze ciepłą, mocno przecierać (polerować) nieco szorstką i świeżo praną
flanelą, frotte', czystą irchą (to anglijska klasyka!), ew. kawałkiem
starego T-shirta  :-)

-- 
Rotm
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18505
Author: kefirh
Date: Mon, 26 May 2008 23:59
27 lines
1758 bytes
chacom wrote:
> U¿ytkownik "kefirh" napisa³ w wiadomo¶ci
> 
> 
>>Niepokj±ce tylko, ¿e jakis dupek z GW
>>wyniucha kana³ dystrybucji Daniela i udupi± to.
> 
> 
> ?????????????????????
> 
> chac 
> 
> 
Szanowny Panie chac.

Wlasnie palę Tarek Robusto 2006 w fajurce o dlugości niespełna 9 cm
(ustnik + reszta). Miodzio. Ubijam koleczkiem wiśniowym o przekroju 
osiowym trapezowym fi 12/16. Zapijam wyciągiem z dzikich winogron 2002.
I problem zniknął. Ni ma go.
Nie istnieje.
Szlus.

Aha, dopalam srebrną zapalniczką wielorazową Prince dodaną do papierosów 
na stacjio Statoil.

Pozdrawiam serdecznie!
kefirh :)
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18495
Author: Grzegorz Niedzwiecki
Date: Tue, 27 May 2008 08:42
8 lines
1443 bytes
> Smutno mi jedynie, gdyż nikt nie chce przytulić moich 30 tysi i sprzedać
> bezwypadkowego samochodu. Co jakiś oglądam to bity..

Jeśli masz 45 tysi to odstąpie Chrysler Town & Country spełniający Twoje 
kryteria i dodam jakąś puszkę od SG lub Dunhilla.

Pozdrawam,
Grzegorz Niedźwiecki 
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18506
Author: chacom
Date: Tue, 27 May 2008 09:10
46 lines
2749 bytes
Użytkownik "kefirh" napisał:

> Szanowny Panie chac.
>
> Wlasnie palę Tarek Robusto 2006 w fajurce o dlugości niespełna 9 cm
> (ustnik + reszta). Miodzio. Ubijam koleczkiem wiśniowym o przekroju 
> osiowym trapezowym fi 12/16. Zapijam wyciągiem z dzikich winogron 2002.
> I problem zniknął. Ni ma go.
> Nie istnieje.
> Szlus.

Szanowny Panie Kefirh,
wlasnie korzystam ze spokojnosci ducha i wolnego czasu,
pale Brown 4 od Samuela w bulwie Bewlay 408 typu zulu,
popijam kawusie (niestety instant, ale taka sie ostala),
przybijam bukowym koleczkiem o fi zblizonym do idealu,
podsluchuje niejakiego Alana Stivella, slonce swieci,
wieje orzezwiajacy wiaterek i tak po prawdzie,
to ja nie wiem o jakim problemie Pan mowi???

> Aha, dopalam srebrną zapalniczką wielorazową Prince dodaną do papierosów 
> na stacjio Statoil.

No niestety... ja jestem z innej planety i, mimo braku czulkow
i zielonego koloru, wyrozniam sie tym, ze zapalniczka sie
nie splamilem - mam takie magiczne pudeleczko z siakims
zaglowcem na okladce, a w srodku przec. 45 szt. patyczkow
i dobrze mi z tymi onymi patyczkami... :-)

> Pozdrawiam serdecznie!
> kefirh :)

i ja pozdrawiam, zyczac (stosunkowo i jakosciowo) milego dnia!
chac

PS
pozwole sobie na wrzucenie jeszcze motta na dzis:
"zycie jednak kurde jest piekne!"
I to by bylo na tyle...

PS 2

Niejaki Tom Waits (Jaszczur go lubi) powiedzial kiedys (madre to jest):
"Musisz być cały czas w ruchu. Przecież jeszcze żaden pies nie obsikał 
jadącego samochodu."
I to juz naprawde koniec. 
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18507
Author: JSG
Date: Tue, 27 May 2008 10:12
57 lines
3800 bytes
On 27 Maj, 11:10, "chacom" <cha...@tlen.pl> wrote:
> Użytkownik "kefirh" napisał:
>
> > Szanowny Panie chac.
>
> > Wlasnie palę Tarek Robusto 2006 w fajurce o dlugości niespełna 9 cm
> > (ustnik + reszta). Miodzio. Ubijam koleczkiem wiśniowym o przekroju
> > osiowym trapezowym fi 12/16. Zapijam wyciągiem z dzikich winogron 2002.
> > I problem zniknął. Ni ma go.
> > Nie istnieje.
> > Szlus.
>
> Szanowny Panie Kefirh,
> wlasnie korzystam ze spokojnosci ducha i wolnego czasu,
> pale Brown 4 od Samuela w bulwie Bewlay 408 typu zulu,
> popijam kawusie (niestety instant, ale taka sie ostala),
> przybijam bukowym koleczkiem o fi zblizonym do idealu,
> podsluchuje niejakiego Alana Stivella, slonce swieci,
> wieje orzezwiajacy wiaterek i tak po prawdzie,
> to ja nie wiem o jakim problemie Pan mowi???
>
> > Aha, dopalam srebrną zapalniczką wielorazową Prince dodaną do papierosów
> > na stacjio Statoil.
>
> No niestety... ja jestem z innej planety i, mimo braku czulkow
> i zielonego koloru, wyrozniam sie tym, ze zapalniczka sie
> nie splamilem - mam takie magiczne pudeleczko z siakims
> zaglowcem na okladce, a w srodku przec. 45 szt. patyczkow
> i dobrze mi z tymi onymi patyczkami... :-)
>
> > Pozdrawiam serdecznie!
> > kefirh :)
>
> i ja pozdrawiam, zyczac (stosunkowo i jakosciowo) milego dnia!
> chac
>
> PS
> pozwole sobie na wrzucenie jeszcze motta na dzis:
> "zycie jednak kurde jest piekne!"
> I to by bylo na tyle...
>
> PS 2
>
> Niejaki Tom Waits (Jaszczur go lubi) powiedzial kiedys (madre to jest):
> "Musisz być cały czas w ruchu. Przecież jeszcze żaden pies nie obsikał
> jadącego samochodu."
> I to juz naprawde koniec.

Czy to już nadszedł ten czas kiedy się chwalimy co mamy na półce? Dość
intrygujący wątek... ale chyba się pogubiłem
Pozdrawiam od południowej herbaty, SG Blakan flake- czy to dobry
tytoń... ja lubię, kupiony w Warszawskiej trafice i Stanwell Hand Made
11, kupionego na allegro, również w Polsce się znaczy... jak widać i u
nas można sobie usiąść przy dobrym tytoniu, dobrej herbacie i
spokojnie pykając dobrą fajkę zatopić się w lekturze nie całkiem
głupiej grupy google ;) nie sięgając po przemyt, nie wydając fortuny
na fajki...
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18508
Author: chacom
Date: Tue, 27 May 2008 12:26
36 lines
2520 bytes
Użytkownik "JSG" napisał:

> Czy to już nadszedł ten czas kiedy się chwalimy co mamy na półce? Dość
> intrygujący wątek... ale chyba się pogubiłem

nie, nie pogubiles sie wcale...
jak mozna pogubic sie w miejscu, gdzie mysli i wrazenia
klebia sie jak dym fajkowy pod sufitem kafejki
z szyldzikiem "only for pipe-smokers" na drzwiach :-)

> Pozdrawiam od południowej herbaty, SG Blakan flake- czy to dobry
> tytoń... ja lubię, kupiony w Warszawskiej trafice

balkanskie flaczki od SG bardzo lubie, ale niestety w stolicy
tylko BYWAM (bywam = wpadam, zalatwiam sprawe i wypadam)

> i Stanwell Hand Made
> 11, kupionego na allegro, również w Polsce się znaczy...

moj zulus byl rowniez zakupiony na allegro, rowniez w Polsce...

> jak widać i u
> nas można sobie usiąść przy dobrym tytoniu, dobrej herbacie

a pewnie, ze mozna :-)

> i spokojnie pykając dobrą fajkę zatopić się w lekturze nie całkiem
> głupiej grupy google ;) nie sięgając po przemyt, nie wydając fortuny
> na fajki...

ach! kto mowi o przemycie??!! Kto o wydawaniu fortuny??!!

A tak BTW, to przy sprzyjajacych warunkach taki np. SG Balkan
taniej wychodzi okrezna droga, niz w polskiej trafice :-)

pozdrawiam___chac
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18509
Author: JSG
Date: Tue, 27 May 2008 12:55
18 lines
2405 bytes
> A tak BTW, to przy sprzyjajacych warunkach taki np. SG Balkan
> taniej wychodzi okrezna droga, niz w polskiej trafice :-)

Nieomal dwa razy taniej... bez 2zł, wiem bo jak się skończy ta
puszeczka sięgne do paczuszki z SY czekającej grzecznie na
swoją kolej ;) ale to nie miało być przedmiotem powyższego.

>jak mozna pogubic sie w miejscu, gdzie mysli i wrazenia
>klebia sie jak dym fajkowy pod sufitem kafejki
>z szyldzikiem "only for pipe-smokers" na drzwiach :-)

Stanęła mi przed oczyma dziwna wizja, która- nie daj siło sprawcza,
się może ziścić po wprowadzeniu zakazów i restrykcji.
Zejdziemy do podziemia wówczas, jak ci co piją piwo w krzakach...

Z trzeciej strony czyż nie pociągający jest klimat tolkienowskiej
gospody "pod rozbrykanym kucykiem"?
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18510
Author: chacom
Date: Tue, 27 May 2008 13:25
23 lines
2294 bytes
Użytkownik "JSG"  napisał:

> Stanęła mi przed oczyma dziwna wizja, która- nie daj siło sprawcza,
> się może ziścić po wprowadzeniu zakazów i restrykcji.
> Zejdziemy do podziemia wówczas, jak ci co piją piwo w krzakach...

czasami piwo w krzakach i wino w bramie smakuja bardziej, niz
45-letni malt z bimbrowni w Speyside w Skotlandii :-)
Wszystko zalezy od tego z KIM sie pije :-)

> Z trzeciej strony czyż nie pociągający jest klimat tolkienowskiej
> gospody "pod rozbrykanym kucykiem"?

Ajjjj, Panie... to moj czuly punkt... pewnie, ze bardzo pociagajace,
ale, nie ukrywam, mnie najbardziej fajeczka smakuje w domu,
w moim ulubionym fotelu lub w ogrodku po zachodzie sloneczka...

A tak zupelnie na marginesie, to niewykluczone, ze ktos kiedys
wpadnie na pomysl i zalozy wlasnie taka gospode "pod
rozbrykanym kucykiem", wszak tyton "frogmorton"
juz jest :-)

chac 
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18511
Author: JSG
Date: Tue, 27 May 2008 13:49
35 lines
3401 bytes
On 27 Maj, 15:25, "chacom" <cha...@tlen.pl> wrote:
> Użytkownik "JSG"  napisał:
>
> > Stanęła mi przed oczyma dziwna wizja, która- nie daj siło sprawcza,
> > się może ziścić po wprowadzeniu zakazów i restrykcji.
> > Zejdziemy do podziemia wówczas, jak ci co piją piwo w krzakach...
>
> czasami piwo w krzakach i wino w bramie smakuja bardziej, niz
> 45-letni malt z bimbrowni w Speyside w Skotlandii :-)
> Wszystko zalezy od tego z KIM sie pije :-)
>
> > Z trzeciej strony czyż nie pociągający jest klimat tolkienowskiej
> > gospody "pod rozbrykanym kucykiem"?
>
> Ajjjj, Panie... to moj czuly punkt... pewnie, ze bardzo pociagajace,
> ale, nie ukrywam, mnie najbardziej fajeczka smakuje w domu,
> w moim ulubionym fotelu lub w ogrodku po zachodzie sloneczka...
>
> A tak zupelnie na marginesie, to niewykluczone, ze ktos kiedys
> wpadnie na pomysl i zalozy wlasnie taka gospode "pod
> rozbrykanym kucykiem", wszak tyton "frogmorton"
> juz jest :-)
>
> chac

Ja tam nie mam ogródka, a wyjście do ulubionej herbaciarnio-księgarni
i przy przeglądzie nowości wydawniczych przy herbatce i szarlotce
puścić dymka z ulubionej fajeczki, dobrym aromacikiem albo czystą VA,
albo jeszcze fajniej z La wówczas te słodkie gromy w oczach i
zachmurzone czoło przecudnej urody herbaciarko-kawiarki... albo snując
się na rowerku przez park z ciężkawym nieco bentem gend wypełnionym GH
Ultimum w dłoni, od czasu do czasu puściwszy dymka niczym parowóz, są
na tym świecie rzeczy bezcenne, a jak zakażą.. cóż pozostaną spacery
po mglistych bagnach o świcie, i wieczory z książką, gazetą,
komputerem... ale część radości pryśnie...
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18512
Author: chacom
Date: Tue, 27 May 2008 14:28
60 lines
3766 bytes
Użytkownik "JSG"  napisał w wiadomości:

> Ja tam nie mam ogródka, a wyjście do ulubionej herbaciarnio-księgarni
> i przy przeglądzie nowości wydawniczych przy herbatce i szarlotce
> puścić dymka z ulubionej fajeczki, dobrym aromacikiem albo czystą VA,
> albo jeszcze fajniej z La wówczas te słodkie gromy w oczach i
> zachmurzone czoło przecudnej urody herbaciarko-kawiarki...

kobiety maja po to oczy, zeby w nich chmury gradowe lubo gromy zamykac...
Czasami, rzadkosc, swieci w nich slonce, kwitna kwiaty i insze zielstwa,
a juz niespotykane sa takie, w oczach ktorych iskierki (czyt. kurwiki) 
skladaja
sie na imie Twoje. Czasami rowniez sa takie kobiety jak moja Zona, ale to 
jedna
niewiasta na cala kopulacje... oups... chcialem powiedziec populacje... Taka 
Kobieta
oczy swe piekne przymyka i krzywi sie na najdelikatniejszy powiew La
w domu, ale zaraz usmiech rozjasnia Jej twarz, bo to oznacza, ze Jej luby
jest w chalupie i sobie obloczki pod sufit puszcza, a przy okazji muchy, 
komaray,
karakany i inne stworzenia dymem z domu won przegania...

A herbaciarko-kawiarke znalem kiedys jedna... Ladna bestyjka byla, ale na 
stoliku
sluzbowym w kacie knajpki lezala "zbrodnia i kara"... To ja dysklasyfikowalo
od razu na starcie, bo nie umawia sie czlowiek z ladna dziewczyna, zeby 
babrac
sie we wnetrznosciach mrocznej duszy, tylko zeby patrzec we fiolkowe oczy,
a swemi przewalac we wprawo i lewo i cmokac z zachwytu jaka to osoba piekna 
byc musi...

> albo snując
> się na rowerku przez park z ciężkawym nieco bentem gend wypełnionym GH
> Ultimum w dłoni, od czasu do czasu puściwszy dymka niczym parowóz, są
> na tym świecie rzeczy bezcenne

taaaaak... ladnie to "na ucho" wyglada... slyszalem jednak, ze jezdzenie na 
rowerze
nieco... meczy... powoduje zadyszke i takie tam inne sprawy... Ja bym chyba 
raczej
wybral mniej absorbujacy srodek transportu... tylna kanapa Bentleya... :-)


> a jak zakażą.. cóż pozostaną spacery
> po mglistych bagnach o świcie,

i to bedzie piekne, abo jeszcze piekniejsze!

> i wieczory z książką, gazetą,
> komputerem

i fajka :-)


... ale część radości pryśnie...

eeee.... Kolega marudzi... nic nie prysnie...
Beda tylko piekne wspomnienia...

chac 
o fajkach kobietach i wspomnieniach które jeszcze nimi nie są[Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?]
#18513
Author: JSG
Date: Tue, 27 May 2008 16:26
61 lines
4689 bytes
> kobiety maja po to oczy, zeby w nich chmury gradowe lubo gromy zamykac...
> Czasami, rzadkosc, swieci w nich slonce, kwitna kwiaty i insze zielstwa,
> a juz niespotykane sa takie, w oczach ktorych iskierki (czyt. kurwiki)
> skladaja
> sie na imie Twoje. Czasami rowniez sa takie kobiety jak moja Zona, ale to
> jedna
> niewiasta na cala kopulacje... oups... chcialem powiedziec populacje... Taka
> Kobieta
> oczy swe piekne przymyka i krzywi sie na najdelikatniejszy powiew La
> w domu, ale zaraz usmiech rozjasnia Jej twarz, bo to oznacza, ze Jej luby
> jest w chalupie i sobie obloczki pod sufit puszcza, a przy okazji muchy,
> komaray,
> karakany i inne stworzenia dymem z domu won przegania...

Też miałem taką... ale jak pewnego razu cisnęła wszystkie gromy,
grady, chmury to żaden dymek nie pomógł i włóczę się sam po świecie.

> A herbaciarko-kawiarke znalem kiedys jedna... Ladna bestyjka byla, ale na
> stoliku
> sluzbowym w kacie knajpki lezala "zbrodnia i kara"... To ja dysklasyfikowalo
> od razu na starcie, bo nie umawia sie czlowiek z ladna dziewczyna, zeby
> babrac
> sie we wnetrznosciach mrocznej duszy, tylko zeby patrzec we fiolkowe oczy,
> a swemi przewalac we wprawo i lewo i cmokac z zachwytu jaka to osoba piekna
> byc musi..
Ale czasem zerknąć w takie głębokie jak najgłębsze cyrkowej jeziora
mglistych gór i dostrzec potwory tej mrocznej duszy snujące się w
odmętach owych "oczów"... nieco masochistyczna przyjemność ale za to
jaka kusząca... warta wszystkich cierpień jakie niesie za sobą
uwielbienie dla tak mrocznej niewiasty...



> taaaaak... ladnie to "na ucho" wyglada... slyszalem jednak, ze jezdzenie na
> rowerze
> nieco... meczy... powoduje zadyszke i takie tam inne sprawy... Ja bym chyba
> raczej
> wybral mniej absorbujacy srodek transportu... tylna kanapa Bentleya... :-)
Jeśli chodzi o męczenie... mnie nie męczy, zależy jak się jeździ i na
czym, ja się raczej nigdzie nie spieszę, to i zadyszki nie łapię, poza
tym jak się jeździ prawie co dzień wszędzie tam tylko gdzie się jechać
da i jest możliwość, to i kondycja jest taka że się zadyszki tak od
razu nie złapie.
Bentley.... z chęcią, z wielką chęcią, ba... żeby nawet garbus,
mercedes... kabrio jakieś takie starsze trochę... ale cóż, na razie
rower, stylowy...

>a jak zakażą.. cóż pozostaną spacery
>po mglistych bagnach o świcie,
>i to bedzie piekne, abo jeszcze piekniejsze!
>i wieczory z książką, gazetą,
> komputerem
>i fajka :-)
>... ale część radości pryśnie...
>eeee.... Kolega marudzi... nic nie prysnie...
>Beda tylko piekne wspomnienia...
>chac

Kiedy nie marudzę marudzę inaczej, taki już ze mnie maruder...

Chłodnego dymka...
Re: o fajkach kobietach i wspomnieniach które jeszcze nimi nie są[Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?]
#18514
Author: chacom
Date: Tue, 27 May 2008 17:06
24 lines
2455 bytes
Użytkownik "JSG" napisał:


> Też miałem taką... ale jak pewnego razu cisnęła wszystkie gromy,
> grady, chmury to żaden dymek nie pomógł i włóczę się sam po świecie.

taka karma, ale... w sumie... lepiej miec cztery palce, ale swoje, niz piec,
z których jeden moze zawiesc w najmniej oczekiwanym momencie...

> Bentley.... z chęcią, z wielką chęcią, ba... żeby nawet garbus,
> mercedes... kabrio jakieś takie starsze trochę... ale cóż, na razie
> rower, stylowy...

oho... czyżby kolejny "latajacy holender"???

> Kiedy nie marudzę marudzę inaczej, taki już ze mnie maruder...

> Chłodnego dymka...

I wlasnie to ostatnie zdanie powoduje, ze nikt nie zarzuci, ze topic is off 
:-)
Tobie rowniez JSG chlodnego i wonnego :-)

chac 
Re: o fajkach kobietach i wspomnieniach które jeszcze nimi nie są[Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?]
#18515
Author: Rotm
Date: Tue, 27 May 2008 19:32
22 lines
2262 bytes
Użytkownik "JSG"...

> Też miałem taką... ale jak pewnego razu cisnęła wszystkie gromy,
> grady, chmury to żaden dymek nie pomógł i włóczę się sam po świecie

pierwsza Baba jak pierwsze pyfo, czy pierwsza fajka
to na bazie entuzjazmu, bez wiedzy o konsekwencjach, na szybko-szybko
- to się nie liczy

druga B. (drugi kufel, druga fajka)
to tak z rozpędu, nastroju chwili, bo tak wyszło i Koledzy namówili
- to się nie liczy

trzecia - to jest TA PIERWSZA!

-- 
Rotm

-- 
' Sometimes girls will come up to you and say
with a broad smile, "I love the way your pipe smells."
Unfortunately, these "girls" are your age ' 
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18517
Author: kefirh
Date: Wed, 28 May 2008 22:00
20 lines
1943 bytes
chacom wrote:

...
> Niejaki Tom Waits (Jaszczur go lubi) powiedzial kiedys (madre to jest):
> "Musisz byæ ca³y czas w ruchu. Przecie¿ jeszcze ¿aden pies nie obsika³ 
> jad±cego samochodu."
> I to juz naprawde koniec. 
> 
> 
Co się Pan tak aljenujesz z tymi patykami drewnianymi na podpałkę.
Rozumię -- ORTODOKSJA.
Znam temat: Lud boży lgnie do tak zwanej natury.
Propan butan to też K.....A  N A T U R A!!!!!!!
Gaz to NATURA! Tak jak drewno. Niczym sie sie nie róznią.
(Drtewno wydziela gaz, gaz wydziela drewno i takie tam...).
Proszę spytać toma Waitsa.
Gdy pali Pan kawałek "ekologicznego" drewienka świerkowego to wydziela 
sie gaz. I ten gaz sie pali. Jak Bozie kocham!

:))) pozdrawiam
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18518
Author: kefirh
Date: Wed, 28 May 2008 22:33
5 lines
1354 bytes
> :))) pozdrawiam

Ach, i co mnie starego pierdziela przejelo ostatnio
http://www.youtube.com/watch?v=5_B9uWjSrzs
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18519
Author: chacom
Date: Thu, 29 May 2008 07:57
34 lines
2366 bytes
Użytkownik "kefirh" napisał:

> Co się Pan tak aljenujesz z tymi patykami drewnianymi na podpałkę.
> Rozumię -- ORTODOKSJA.

Kazden jeden robi to, na co ma ochote
- ja na ten przyklad lubie rozpalic ognisko w kominie
przy pomocy zapalek... jest to dla mnie milsze, niz
zapalanie zapalniczka i nie ma tu ani alienacji,
ani ortodoksji, jeno moje "chciejstwo".
Ortodoksem moglbym sie mienic, gdybym
nijakiego fidybusa od ognia odpalal, by pozniej
nim fajke zapalic... ufff...

> Znam temat: Lud boży lgnie do tak zwanej natury.
> Propan butan to też K.....A  N A T U R A!!!!!!!
> Gaz to NATURA!

ropa to natura, wegiel, koks, uran (rozczepiony czy nie)!!!!
Natura nas otacza, natura nas atakuje!!!!

> Tak jak drewno. Niczym sie sie nie róznią.
> (Drtewno wydziela gaz, gaz wydziela drewno i takie tam...).
> Proszę spytać toma Waitsa.
> Gdy pali Pan kawałek "ekologicznego" drewienka świerkowego to wydziela sie 
> gaz. I ten gaz sie pali. Jak Bozie kocham!

Ekologia nie ma tu za duzego zastosowania...
Ja najzwyczajniej w swiecie lubie zapalki :-)


> :))) pozdrawiam

i ja pozdrawiam :-)
Re: zapałki [dlaczego w Polsce nie ma tytoni?]
#18520
Author: Rotm
Date: Thu, 29 May 2008 11:40
11 lines
1425 bytes
Użytkownik "chacom"...

> Ekologia nie ma tu za duzego zastosowania...
> Ja najzwyczajniej w swiecie lubie zapalki :-)

było o tym dość dawno na APF:
http://tinyurl.com/4njzw4


-- 
Rotm
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18496
Author: jaszczur
Date: Thu, 29 May 2008 20:37
14 lines
1685 bytes
Przeglądam alt.pl.fajka 
a tam użytkownik *Grzegorz* pisze:

>> Smutno mi jedynie, gdyż nikt nie chce przytulić moich 30 tysi i sprzedać
>> bezwypadkowego samochodu. Co jakiś oglądam to bity..
> Jeśli masz 45 tysi to odstąpie Chrysler Town & Country spełniający Twoje 
> kryteria i dodam jakąś puszkę od SG lub Dunhilla.
To trochę za duża fura jak dla mnie. Dzięki za odzew. 

-- 
"(...) aby uzyskać pełnię wolności,     (  . '">
trzeba żyć tak, jakby twoje ciało        ) L_
było już martwe"                        (  /[__
(c)Yamamoto Tsunetomo "Hagakure"         <^  |mj
Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?
#18498
Author: Zygfryd Homonto
Date: Fri, 30 May 2008 03:22
26 lines
2258 bytes
Witam,

On Thu, 29 May 2008 20:37:49 +0000 (UTC)
jaszczur <mija.szybko@czas.op.pl> wysmażył poniższe:

>Przeglądam alt.pl.fajka 
>a tam użytkownik *Grzegorz* pisze:
>
>>> Smutno mi jedynie, gdyż nikt nie chce przytulić moich 30 tysi i sprzedać
>>> bezwypadkowego samochodu. Co jakiś oglądam to bity..
>> Jeśli masz 45 tysi to odstąpie Chrysler Town & Country spełniający Twoje 
>> kryteria i dodam jakąś puszkę od SG lub Dunhilla.
>To trochę za duża fura jak dla mnie. Dzięki za odzew. 
>


proponuje zakup auta uzywanego u oficjalnego przedstawiciela danej marki w Niemczech
daja jeszcze gwarancje na 1 rok
a auto sprawdzone i bezwypadkowe
i udikumentowane


-- 
Zygfryd Homonto
zyghom(AT)yahoo.co.uk
http://photo.janik.es
Re: o fajkach kobietach i wspomnieniach które jeszcze nimi nie są[Re: dlaczego w Polsce nie ma tytoni?]
#18516
Author: Wazooon
Date: Fri, 30 May 2008 11:22
7 lines
1911 bytes
Rotm wrote:
> trzecia - to jest TA PIERWSZA!
Zaiste prawde, całą prawdę i tylko prawdę powiadacie Rotmie. (Góral 
dodałby jeszcze świntą prawdę)

Pozdr,
Wazooon, cały czas wybierający się na faj(k)owe zakupy.
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads