🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

10 total messages Started by Romek Wed, 07 May 2008 22:42
ustnik rogowy
#18438
Author: Romek
Date: Wed, 07 May 2008 22:42
11 lines
1477 bytes
czesc
przeglądałem grupe ale nie było albo bardzo mało było mówione o
ustnikach rogowych
z tego co ja wiem nadają sie jedynie krowie bo z jeleni czy innyc
zwierząd lesych są za bardzo porowate
podzielcie sie swymi doświadczeniami, jak sie sprawują jak dbac
są raczej mało spotykane bo fajkarze wolą te z wtryskarek, a ja mysle
o takiej z rogu dorodnej mucki
pozdrawiam
Romek
Hanys
Re: ustnik rogowy
#18439
Author: Rotm
Date: Thu, 08 May 2008 10:16
91 lines
5490 bytes
Użytkownik "Romek"...

Vitay, Hanys!

> z tego co ja wiem nadają sie jedynie krowie bo z jeleni
> czy innych zwierząt lesych są za bardzo porowate

ustnik rogowy - ładna i staromodna rzecz - czyli to,
co tygryski lubiejom najbardziej  :-)
ino nie krowie, a z bawołu (Brasilhorn), bo nasze bydło jako PUSTOROGIE
i krótkorogie zarazem ma ino 5-7 cm użytecznej końcówki, i nadaje się
najwyżej na krótkie ustniki do Canadianów, Lovatów czy Liverpooli
można by ewent. użyć rogu teksańskich Longhornów (ino skąd brać?),
lub długorogiego bydła z węgierskiej Puszty
pewnikiem i azjatyckie bawolice by się nadały,
patrz po jakich sklepach typu Orient
lub patrz tu:
http://tinyurl.com/4p6vlh
lub:
http://tinyurl.com/49vkw8

można użyć niewielkich parostków koziołka (= samiec sarny), przy pewnym
szczęściu i gdy młody - prawie nie będzie wewnątrz 'siateczki', nada się do
tych nieco grubszych ustników, zeszlifować można z zewnątrz na gładko i na
biało, odtłuścić i dodatkowo bielić wodą utlenioną 10 - 30%
(ostrożnie! uwaga na paluchy i oczy!)
lub szlifować i bielić ino końcówkę ('zgryz'), reszta jako Natural - ale
warto na bezbarwną żywicę wkleić wytrzymały czop z odpowiedniego materiału
(róg jeleni itp. jest mniej wytrzymały, niż krowi, czy bawoli)
jeśli kcesz koszernie  ;-) to miast ebonitu, plastików czy rurek metalowych
wytocz czop z odtłuszczonej kości (!), jak drzewiej bywało
jeśliś Ultras  :-) to zastosuj gwint grubozwojowy [i to calowy  :-D ],
nie klejenie na Epoksy  :-))

'na biało' stosować też można odpowiedni i odpowiednio zebrany kawałek z
poroża renifera, przyczaszkowy 'pieniek' tuż pod różą z dużego jelenia
karpackiego, lepiej - łosia, bo większy [tzw.'sztuczna kość słoniowa
naturalna', bo NIEnaturalna - to poliamid, czyli nylon, czyli Przemyśl na
biało  ;-) ]
w wersji luksusowej (i drogiej!) stosuje się kieł mamuta (!)
lub kość słoniową (nielegalne!)

wszelkie rogi (typu 'jeleń' czy 'krowa') obrabia się, szlifuje a nawet toczy
dobrze, pamiętając - że twarde, więc paluchi bolą, a pilniki mają być nowe,
'ostre' i niezamulone
wiercenie otworów - nowe, ostre wiertła o stopniowo i niewiele rosnących
średnicach, niskie obroty (lub częściowo BEZ motoru - ręką!),
nieprzegrzewać, bez nacisku - bo pęknie!
trudniej rogi dobrze spolerować, należy użyć obficie (!) tych 'ostrzejszych'
past polerskich, ale - uwaga! - na niezbyt dużym kółku, przy niewysokich
obrotach, bo łatwo je jako białko 'spalić', i powstają brzydkie plamy
przy ustnikach obrabianych 'na biało' należy przemyśleć typ pasty - by
uniknąć ohidnych przebarwień, nie do usunięcia
ja najczęściej używam DiaLux, lub polskich - szarej wstępnej i białej
(boksytowej! nie kredowej) 'na lustro'
wykończenie - OBFICIE Carnauba, wyższe obroty - by się topiła i nieco
wnikała w strukturę rogu
duży sens ma też emulsja Savinelli z karnaubą (i silikonami!) użyta POD, lub
zamiast Carnauby in substantia

wg. Turka ustniki rogowe są Fuj!,
bo są 'niehigieniczne, nasiąkają i śmierdzą"
no, ale MY  ;-) fajki starannie czyścimy po paleniu, dokładnie! suszymy,
Carnaubą po wierzchu przed wsiąkaniem śliny chronimy!
co prawda, te 'jelenie' (łosiowe, z sarny, renifera itd.) mogą nieco walić
na początku amoniakiem (to immanentna w nich zawartość 'wyskoku rogu
jeleniego' = NH4Cl) i należałoby zastosować jakieś płukanie, ostrożne
suszenie, sezonowanie czy inne uzdatnianie
'krowie' ino po nawilgnięciu i zaniedbaniu czyszczenia, suszenia i higieny
'jadą' mokrymi skarpetkami, takim zdrożdżakowanym białkiem

uwaga: lepiej być 'całuśnikiem', niż 'gryzoniem' - tzn. w trakcie palenia
trzymać fajkę, przynajmniej z rogowym ustnikiem w rencach, nie w zębcach!
róg od śliny rozmaka, mięknie i łatwo o brzydkie wgnioty i inne ślady
drapieżcy  :-)
ale to dlatego właśnie stare, czteroczęściowe szkopskie fajki z porcelanową
główką miały rogowy ustnik w kilka 'perełek' - można było, po zgryzieniu
(zużyciu) odciąć ostatni 'talerzyk' zgryzu

uwaga_2:
jeśli chcesz zrobić rogowy ustnik wygięty, do pół- i do Bentów, to tylko z
'krowy', nie z 'jelenia', pytaj jakiego stolarza od mebli giętych JAK, lub
płacz i próbuj sam, np. w gorącym oleju, szukaj literatury
przy wyginaniu KAŻDEGO ustnika, nawet ciepłym powietrzem z ebonitu, akrylu i
poliamidu ZAWSZE w środku drut, lub minimum wycior!

    pozdroofka od Pyry
        dla Pierwszego Absolwenta Szkółki Fajkarskiej

-- 
Rotm
Re: ustnik rogowy
#18440
Author: Jimmy
Date: Thu, 08 May 2008 16:21
26 lines
1798 bytes
Rotm pisze:
> Użytkownik "Romek"...
> 
> Vitay, Hanys!
> 
>> z tego co ja wiem nadają sie jedynie krowie bo z jeleni
>> czy innych zwierząt lesych są za bardzo porowate
> 
> ustnik rogowy - ładna i staromodna rzecz - czyli to,
> co tygryski lubiejom najbardziej  :-)
[CIACH]

w zasadzie nic dodać nic ująć. Chociaż może - z moich doświadczeń, 
chociaż głównie nożowych, wynika że róg przed obróbką dobrze jest 
moczyć, najlepiej w kwaśnym mleku, chociaż i woda będzie OK - nieco 
mięknie i co najważniejsze nie śmierdzi tak przy pracy. Wierz mi smród 
szlifowanego/ciętego rogu jest nie do opisania. Za każdym razem, gdy 
robię przekładki rogowe do noża staram się pracować na dworze a i tak 
miewam odruchy wymiotne.

Romku, jeśli masz okazję - to probuj - warto. Ustnik rogowy daje 
zupełnie inne doznania niż ebonit, chociaż - jak zauważył Rotm - trzeba 
więcej staranności w czyszczeniu.

pozdrawiam
Jimmy
Re: ustnik rogowy
#18441
Author: Mariucha
Date: Thu, 08 May 2008 17:22
13 lines
1540 bytes
Witam.
Czy spotka mnie kiedyś przyjemność, chociaż ujrzeć takowy ustnik na
którymś spotkaniu?
Pozdrawiam.





Ps.Zaczynam przypominać  o pastach polerskich.Mam nadzieję ,że do
wtorku to się utrwali.
Sorry za nachalność,ale ciekawią mnie efekty zastąpienia
dotychczasowych komponentów.
Re: ustnik rogowy
#18442
Author: Rotm
Date: Thu, 08 May 2008 17:32
19 lines
1526 bytes
Użytkownik "Mariucha"...

> Czy spotka mnie kiedyś przyjemność,
> chociaż ujrzeć takowy ustnik na którymś spotkaniu?

no problem
mamy takich po kilkanaście - Jimmy, ja i chyba M-kwadrat  :-)

> Zaczynam przypominać  o pastach polerskich.
> Mam nadzieję, że do wtorku to się utrwali.

przypomnij Carnauba M-kwadrat w poniedziałek przed poł.,
mnie proszek pumeksowy we wtorek
kup też woski polerskie na Michała
i najlepiej Dremela, albo podróbkę  ;-)
lub choć małe kółka filcowe na zwykłą wiertarkę

-- 
Rotm 
Re: ustnik rogowy
#18443
Author: Mariucha
Date: Thu, 08 May 2008 17:36
24 lines
2048 bytes
On 8 Maj, 19:32, "Rotm" <dkwozSpamPr...@mail.icpnet.pl> wrote:
> Użytkownik "Mariucha"...
>
> > Czy spotka mnie kiedyś przyjemność,
> > chociaż ujrzeć takowy ustnik na którymś spotkaniu?
>
> no problem
> mamy takich po kilkanaście - Jimmy, ja i chyba M-kwadrat  :-)
>
> > Zaczynam przypominać  o pastach polerskich.
> > Mam nadzieję, że do wtorku to się utrwali.
>
> przypomnij Carnauba M-kwadrat w poniedziałek przed poł.,
> mnie proszek pumeksowy we wtorek
> kup też woski polerskie na Michała
> i najlepiej Dremela, albo podróbkę  ;-)
> lub choć małe kółka filcowe na zwykłą wiertarkę
>
> --
> Rotm



Dremelek we władaniu.Pozostałe wiktuały na Michała kupione
Re: ustnik rogowy
#18444
Author: chacom
Date: Sat, 17 May 2008 10:43
16 lines
1569 bytes
Użytkownik "Jimmy" napisał:

> w zasadzie nic dodać nic ująć.

[ciach]

> Ustnik rogowy daje zupełnie inne doznania niż ebonit, chociaż - jak 
> zauważył Rotm - trzeba więcej staranności w czyszczeniu.

ustniki rogowe, choc kuszace i wizualnie pociagajace, zdawaja sie mnie
nieco malohigieniczne w kontakcie z paszczeka; mysle ja ostatnio zawziecie
o czyms innym, czyli o bursztynie (masie bursztynowej). Widzialem ostatnio
(tylko na obrazkach) kilka ladnych niepiankowych cudeniek z bursztynowymi
ustnikami i wyobraznia zaczela pracowac... :-)

chac 
Re: ustnik rogowy
#18445
Author: JSG
Date: Sat, 17 May 2008 14:37
33 lines
2905 bytes
On 17 Maj, 12:43, "chacom" <cha...@tlen.pl> wrote:
> Użytkownik "Jimmy" napisał:
>
> > w zasadzie nic dodać nic ująć.
>
> [ciach]
>
> > Ustnik rogowy daje zupełnie inne doznania niż ebonit, chociaż - jak
> > zauważył Rotm - trzeba więcej staranności w czyszczeniu.
>
> ustniki rogowe, choc kuszace i wizualnie pociagajace, zdawaja sie mnie
> nieco malohigieniczne w kontakcie z paszczeka; mysle ja ostatnio zawziecie
> o czyms innym, czyli o bursztynie (masie bursztynowej). Widzialem ostatnio
> (tylko na obrazkach) kilka ladnych niepiankowych cudeniek z bursztynowymi
> ustnikami i wyobraznia zaczela pracowac... :-)
>
> chac

A czy któryś z kolegów próbował wykonania ustnika, bądź jego samej
końcówki z kości wołowej?
W kość udowa to jak wiemy rura, ale kiedy trafimy na udzieć z
okazałego starego byka można wypiłować stamtąd kilka pasków grubych ok
15mm (im bliżej główki tym kość grubsza ale w pewnym momencie zaczyna
robić się porowata) Przygotowanie kości to pestka, odpiłować piłą
główki, wydłubać szpik i gotować do białości- jak się ma psy to się z
rosołku ucieszą.
Kość taka bardzo ładnie poleruje się na błysk. Robiłem z takiej ozdoby
przeróżne i np gładziki introligatorskie. Zastanawiam się od dłuższego
czasu nad wykonaniem takiego ustnika... problemem jest dostępność
materiału w Warszawie, na wiejskim targu takie kości dają za darmo, w
Warszawie same cielęce na rosołek...
Zapytuje zatem o wasze doświadczenia w kwestii nasiąkania, wyginania i
innych takich tam.
Re: ustnik rogowy
#18447
Author: JSG
Date: Sat, 17 May 2008 14:46
23 lines
2268 bytes
On 17 Maj, 12:43, "chacom" <cha...@tlen.pl> wrote:
> Użytkownik "Jimmy" napisał:
>
> > w zasadzie nic dodać nic ująć.
>
> [ciach]
>
> > Ustnik rogowy daje zupełnie inne doznania niż ebonit, chociaż - jak
> > zauważył Rotm - trzeba więcej staranności w czyszczeniu.
>
> ustniki rogowe, choc kuszace i wizualnie pociagajace, zdawaja sie mnie
> nieco malohigieniczne w kontakcie z paszczeka; mysle ja ostatnio zawziecie
> o czyms innym, czyli o bursztynie (masie bursztynowej). Widzialem ostatnio
> (tylko na obrazkach) kilka ladnych niepiankowych cudeniek z bursztynowymi
> ustnikami i wyobraznia zaczela pracowac... :-)
>
> chac

Chciałem nie by gołosłowny i pokazać taki grubszy kawałek, ale mi
wcięło. Zresztą to i tak nie było to bo miał ok 11mm a mimo że to już
na ustnik by wystarczyło na ogół jest ma taki pasek półkolisty kształt
więc sporo trzeba zebrać.
http://img.skitch.com/20080517-rhiswacg98xujdnptsmtt834gs.jpg
Re: ustnik rogowy
#18446
Author: Jimmy
Date: Sat, 17 May 2008 15:47
11 lines
1568 bytes
JSG pisze:

> A czy któryś z kolegów próbował wykonania ustnika, bądź jego samej
> końcówki z kości wołowej?

Kości wołu używałem tylko do robienia przekładek do noży :) W przypadku 
ustnika jakoś mi nie pasują. Zwłaszcza, że nieco problemowe może być 
nawiercenie kanału dymowego, nawet zakładając, że wytnie się odpowiednio 
szeroki i gruby kawałek. Wołałbym próbować z rogu jakiegoś bydlęcia i to 
takiego który jest pełen. Wpierw nawiercić a potem dotaczać. Większa 
strata materiału, ale też mniejsze ryzyko spieprzenia.
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads