🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

20 total messages Started by RafalSz Wed, 16 Oct 2002 11:06
W hołdzie 3Nuns
#167
Author: RafalSz
Date: Wed, 16 Oct 2002 11:06
32 lines
2074 bytes
Nie wytrzymałem. Oczekując na dostawę
tytoni z Synjeco nie wytrzymałem i otworzyłem
moją ostatnią puszkę Three Nuns, która miała
być otwarta dopiero 1 listopada.

Nabiłem moją najstarszą fajeczkę układając
plasterki tytoniu jeden na drugim, na wierzchu ubiłem
trochę rozdrobnionej mieszanki. Podpaliłem i...
Ach co za smak, już prawie zapomniałem - delikatnie
słodkawy, trochę jak świerzy chleb, lekko
trawiasty, jak zwykle trudny do opisania słowami.

Po około 1/4 fajki pojawił się niestety smak
Mixture Mild MacBarena, którą paliłem w
tej fajeczce poprzednio. Ten wyraźny imbirowy
posmak sam w sobie nie jest zły, ale psuje jakoś
harmonię. A obiecywałem sobie przeznaczyć
kilka fajek tylko na N/A Virginię... ale przy moich
15 fajkach nie jest to łatwe :-((( Zwłaszcza, że 7
z nich przeznaczyłem do tytoni orientalnych.

Nabijając glinianą fajeczkę postanowiłem
poeksperymentować i nabiłem MM MacBarena
przekładając ją 4 czy 5 plasterkami 3 Nuns.
Wyrażnie dominował słodkawo imbirowy
aromat MM ale smak nabrał głębi, stał się
bardziej pełny.

Pozdrawiam
Rafał

P.S. N/A = nie aromatyzowany (przyp. tłumacza)
Re: W hołdzie 3Nuns
#168
Author: kranibet
Date: Wed, 16 Oct 2002 21:18
25 lines
1675 bytes
Jeden z Agentów wytropił wiadomość
<aojgvr$619$1@news.onet.pl>
w której RafalSz mówi:

> A obiecywałem sobie przeznaczyć
> kilka fajek tylko na N/A Virginię... ale przy moich
> 15 fajkach nie jest to łatwe :-((( Zwłaszcza, że 7
> z nich przeznaczyłem do tytoni orientalnych.

:)))
mam tylko 4
ale już zdecydowałem na rozbudowę kolekcji
mniej więcej wiem czego szukać
co najmniej jedna będzie z pianki, na 100%
(czy dostanę jakieś instrukcje jak z taką fajką postępować?)


Przy okazji. Pisałem kiedyś, że kupiłem Prince Albert Luxury Punch.
Długo nie mogłem zdecydować, czy go lubię czy nie. Teraz wiem - nie
za bardzo, trochę drapie w gardle. Zatrzymam go jednak i od czasu do
czasu zapalę - bo co innego można...


-- 
kranibet
Re: W hołdzie 3Nuns
#169
Author: RafalSz
Date: Thu, 17 Oct 2002 07:30
37 lines
2355 bytes
[...]
| mam tylko 4
| ale już zdecydowałem na rozbudowę kolekcji
| mniej więcej wiem czego szukać
| co najmniej jedna będzie z pianki, na 100%
| (czy dostanę jakieś instrukcje jak z taką fajką postępować?)
[...]

Fajki z pianki niestety nie mam, ale też planuje zakup :-))
Moja wiedza jest więc czysto teoretyczna.
Pianka dobrze chłonie wilgoć i ciepło, stąd
palenie ponoć suche i chłodne, a przy tym
izoluje termicznie, także można spokojnie
trzymać fajkę za główkę podczas palenia.
Można ją palić codziennie!
Nie należy dopuścić do utworzenia nagaru
w fajeczce z pianki. Fajka z pianki ładnie zmienia
barwę pod wpływem palenia co jest zjawiskiem
pożądanym. Należy delikatnie obchodzić się
z fajką, zwłaszcza miejsce połączenia z ustnikem
jest bardzo wrażliwe.
Dwa podstawowe źródła pianki morskiej to Turcja
i Afryka. Turecki meerschaum jest podobno najlepszy.
Ponieważ nie wolno go wywozić w postaci surowej,
większość fajek pochodzi z Turcji. Oczywiście i tutaj
istnieją spore różnice w jakości. Zasada im lżejsza fajka
tym lepsza obowiązuje tutaj tak samo jak przy briarkach.
Można się również spotkać z pianką morską
prasowaną, która jednak nie ma tych zalet co oryginał
i nie jest polecana.

Może ktoś z praktycznym doświadczeniem mnie
poprawi lub uzupełni?

Pozdrawiam

Rafał
Re: W hołdzie 3Nuns - Meershaum
#170
Author: Rotmistrz
Date: Thu, 17 Oct 2002 08:09
29 lines
2432 bytes
Użytkownik RafalSz <rafakosz@poczta.onet.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:aololv$9jq$1@news.onet.pl...
> [...]
> > | co najmniej jedna będzie z pianki, na 100%
> | (czy dostanę jakieś instrukcje jak z taką fajką postępować?)
> [...]
>

mam 3, palę
kupiłem z ciekawości i dla wzbogac. kolekcji
żadne cudo, smak poniżej DOBREJ bruerki
rzeczywiście nie grzeje się
nie musi być cienka i lekka, ale spokojnie MOŻE
polecam do orientalnych, nie do aromatyzowanych ! (długo by pisać, czemu)
rzeczywiście można palić dość często
mało wrażliwa i odporna na błędy, nie odporna na stłuczenie
rozkosz to dopiero oryg. Calabash (fajka Sherlocka Holmesa)
     - wkładka z pianki w spec. dyni (!), duża, tylko wiedeńską Strambach
polecam
na początek polecam coś z wkładką z pianki : taniej, ma wszystkie zalety
pełnej
    (odp. na przepalenie, można często - typ. outdoor, i już szpan), minus -
smak

jak postępować ? : często skrobać (mało nagaru - racja)
dla ładnego koloru ("opalona") palić tak ze dwadzieścia lat
dla równomiernej "opalenizny" zalecano niegdyś palić w białej, jedwabnej
rękawiczce (!)
Re: W hołdzie 3Nuns - Meershaum
#171
Author: kranibet
Date: Fri, 18 Oct 2002 17:14
53 lines
2785 bytes
Jeden z Agentów wytropił wiadomość
<aolrag$hat$1@sunflower.man.poznan.pl>
w której Rotmistrz mówi:

> 
> Użytkownik RafalSz <rafakosz@poczta.onet.pl> w wiadomości do grup
> dyskusyjnych napisał:aololv$9jq$1@news.onet.pl...
> > [...]
> > > | co najmniej jedna będzie z pianki, na 100%
> > | (czy dostanę jakieś instrukcje jak z taką fajką postępować?)
> > [...]
> >
> 
> mam 3, palę
> kupiłem z ciekawości i dla wzbogac. kolekcji
> żadne cudo, smak poniżej DOBREJ bruerki

acha. 

> rzeczywiście nie grzeje się
> nie musi być cienka i lekka, ale spokojnie MOŻE
> polecam do orientalnych, nie do aromatyzowanych ! (długo by pisać, czemu)
> rzeczywiście można palić dość często
> mało wrażliwa i odporna na błędy, nie odporna na stłuczenie
> rozkosz to dopiero oryg. Calabash (fajka Sherlocka Holmesa)

Taka jak na pierwszej stronie Synjeco (ta po prawej stronie)?


>      - wkładka z pianki w spec. dyni (!), duża, tylko wiedeńską Strambach
> polecam
> na początek polecam coś z wkładką z pianki : taniej, ma wszystkie zalety
> pełnej
>     (odp. na przepalenie, można często - typ. outdoor, i już szpan), minus -
> smak

ten minus najgorzszy. czy piankowe roznią się między sobą pod
względem smaku?

> 
> jak postępować ? : często skrobać (mało nagaru - racja)
> dla ładnego koloru ("opalona") palić tak ze dwadzieścia lat
> dla równomiernej "opalenizny" zalecano niegdyś palić w białej, jedwabnej
> rękawiczce (!)

Ostatnie dwa:
czy skrobiąc, łatwo zeskrobać trochę pianki?
czy przy zapalaniu zapałką trzeba bardziej uważać niż przy
wrzośćcowej (zdarza mi się 'smagnąć płomieniem brzeg cybucha)?


-- 
kranibet
Re: W hołdzie 3Nuns - Meershaum
#172
Author: Rotmistrz
Date: Sun, 20 Oct 2002 20:00
37 lines
2461 bytes
Użytkownik kranibet <kranibet@poczta.onet.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:44g0ru801jn1jmvattdpl88deg76qrtspr@4ax.com...
> Jeden z Agentów wytropił wiadomość
> <aolrag$hat$1@sunflower.man.poznan.pl>
> w której Rotmistrz mówi:
> > mam 3, palę
> > kupiłem z ciekawości i dla wzbogac. kolekcji
> > żadne cudo, smak poniżej DOBREJ bruerki
> acha.
> > rozkosz to dopiero oryg. Calabash (fajka Sherlocka Holmesa)
> Taka jak na pierwszej stronie Synjeco (ta po prawej stronie)?

TAK

> > minus - smak
> ten minus najgorzszy. czy piankowe roznią się między sobą pod
> względem smaku?

NIE

> czy skrobiąc, łatwo zeskrobać trochę pianki?

NIE - jest twarda i śliska (to jest magnezytowy minerał wulkaniczny, lekki i
porowaty)

> czy przy zapalaniu zapałką trzeba bardziej uważać niż przy
> wrzośćcowej (zdarza mi się 'smagnąć płomieniem brzeg cybucha)?
> --
> kranibet
>
NIE zapalaj zapałką (fosforany, stearyna), najepszy zawsze płomień
zapalniczki gazowej
dobry gaz zagran. jest bezwonny
uważać zawsze warto, tu specjalnie nie szkodzi

        pyk pyk  Rotmistrz
Re: W hołdzie 3Nuns - Meershaum
#173
Author: kranibet
Date: Mon, 21 Oct 2002 13:07
30 lines
1541 bytes
Jeden z Agentów wytropił wiadomość
<aov23c$sdq$2@sunflower.man.poznan.pl>
w której Rotmistrz mówi:


> TAK

 
> NIE


> NIE - 


> NIE zapalaj zapałką (fosforany, stearyna), najepszy zawsze płomień
> zapalniczki gazowej
> dobry gaz zagran. jest bezwonny
> uważać zawsze warto, tu specjalnie nie szkodzi
> 
>         pyk pyk  Rotmistrz


THX
pyk, pyk

(wczoraj probowalem NightCapa - mocny skurczybyk, mocny...)


-- 
kranibet
Re: W hołdzie 3Nuns - Meershaum
#174
Author: AdamSZ
Date: Mon, 21 Oct 2002 13:15
14 lines
1725 bytes
kranibet napisał co następuje:

> (wczoraj probowalem NightCapa - mocny skurczybyk, mocny...)

Dzisiaj będziem palił - tj. próbował pierwszy raz wieczorkiem :)))

Mocniejszy od Dunhill 965? Jak tak - to dobrze :)

-- 
   ,~~~~.   adam szlachta
  _)====(   gg# 577534 gsm 505431552 kraków
 ( I)()(I   
  \I()()I
 __(____)__ 0 error(s), 0 warning(s)
Re: W hołdzie 3Nuns - Meershaum
#175
Author: kranibet
Date: Mon, 21 Oct 2002 13:27
16 lines
1560 bytes
Jeden z Agentów wytropił wiadomość
<Xns92AE9B498A5F7dupajasio@127.0.0.1>
w której AdamSZ mówi:

> kranibet napisał co następuje:
> 
> > (wczoraj probowalem NightCapa - mocny skurczybyk, mocny...)
> 
> Dzisiaj będziem palił - tj. próbował pierwszy raz wieczorkiem :)))
> 
> Mocniejszy od Dunhill 965? Jak tak - to dobrze :)

Nie wiem... jeszcze :)))

-- 
kranibet
Zapalanie fajki (bylo Re: W hołdzie 3Nuns - Meershaum)
#176
Author: M-kwadrat
Date: Mon, 21 Oct 2002 14:12
29 lines
2601 bytes
Użytkownik "Rotmistrz" <dkwoz@free.polbox.pl> napisał w wiadomości
news:aov23c$sdq$2@sunflower.man.poznan.pl...

> NIE zapalaj zapałką (fosforany, stearyna), najepszy zawsze płomień
> zapalniczki gazowej
> dobry gaz zagran. jest bezwonny
> uważać zawsze warto, tu specjalnie nie szkodzi

A to jest juz dosyc ciekawe. W zaleznosci gdzie zajrzec to albo zapalanie
zapalka jest wskazywane jako najlepsza metoda zapalania fajki (po odczekaniu
ok 2 sekund az sie siarka wypali) a z kolei gdzie indziej czytam takie
poglady jak twoje. Ja na razie uzywam zapalek i zapalniczki zippo.
Zapalniczka jest benzynowa wiec bezwonnym to plomienia nie mozna nazwac. Ale
na dworze jest pewna. No chyba, ze skonczy sie benzyna - prawie zawsze jak
potrzebuje to benzyna sie konczy... pudelko z zapalkami jest bardziej
przewidywalne - od razu widac ile jeszcze jest zapalek. Ale zapalka
faktycznie ma tez minusy - mi najbardziej nie odpowiada to, ze dosyc szybko
sie pali i po chwili pali sie juz na dlugosci 1- 1,5 cm co powoduje, ze
plomien przestaje miescic sie w kominie. A zapalniczke gazowa kiedys
mialem - prezent od kolegi w liceum gdy zaczynalem romansowac z fajeczka -
ale gdzies mi zaginela co moj przyjaciel oczywiscie mi czesto wypomina.
Dobrze, ze nie zgubilem zippo bo ta jest od mojej pani i mogloby byc juz po
mnie ;-) Moze kiedys pomysle nad zapalniczka gazowa do fajki ale w tej
chwili wole te pieniadze przeznaczyc na nowa fajke.

Pozdrawiam

Maciej
:-?
Re: Zapalanie fajki (bylo Re: W hołdzie 3Nuns - Meershaum)
#177
Author: Rotmistrz
Date: Mon, 21 Oct 2002 16:54
30 lines
2581 bytes
Użytkownik M-kwadrat <m.kwadrat@wp.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:ap11ru$scl$1@news.onet.pl...
> Użytkownik "Rotmistrz" <dkwoz@free.polbox.pl> napisał w wiadomości
> news:aov23c$sdq$2@sunflower.man.poznan.pl...
>
>  NIE zapalaj zapałką (fosforany, stearyna), najepszy zawsze płomień
>  zapalniczki gazowej
>
> > zapalka jest wskazywane jako najlepsza metoda zapalania fajki
NIE, NIE, NIE
klasycznie zapalało się fidybusem, ale to mało dziś praktyczne
może jeszcze cygaro zapałką ? ZGROZA
do dziś w prawdziwych Trafikach (Niemcy) zawsze pali się obok lady
malutki płomień gazowy

> >Ja na razie uzywam zapalek i zapalniczki zippo.
de gustibus non disputandum est

> >Zapalniczka jest benzynowa wiec bezwonnym to plomienia nie mozna nazwac
no właśnie

>> Moze kiedys pomysle nad zapalniczka gazowa do fajki ale w tej
> >chwili wole te pieniadze przeznaczyc na nowa fajke.
rozumiem, ale gazowa jednorazówka ile kosztuje ? a ile fajka ?
a drewno fajki (Bruere) WCHŁANIA AROMAT, nawet ten nieznośny
>
> Maciej
> :-?
            ;-?    pyk pyk Rotmistrz
Re: Zapalanie fajki (bylo Re: W hołdzie 3Nuns - Meershaum)
#178
Author: M-kwadrat
Date: Mon, 21 Oct 2002 20:22
37 lines
2786 bytes
Użytkownik "Rotmistrz" <dkwoz@free.polbox.pl> napisał w wiadomości
news:ap1bis$4ol$1@sunflower.man.poznan.pl...

> NIE, NIE, NIE
> klasycznie zapalało się fidybusem, ale to mało dziś praktyczne
> może jeszcze cygaro zapałką ? ZGROZA
> do dziś w prawdziwych Trafikach (Niemcy) zawsze pali się obok lady
> malutki płomień gazowy

Taaa... a śwista siedzi i zawija...
Niestety Poznań nie leży aż tak blisko Niemiec jak by się zdawało. U nas
płomyczków w trafikach nie widziałem...
A o fidybusie to i owszem słyszałem ale chyba tylko w książce Turka.

> > >Ja na razie uzywam zapalek i zapalniczki zippo.
> de gustibus non disputandum est

Jak się nie ma co się lubi...

> >> Moze kiedys pomysle nad zapalniczka gazowa do fajki ale w tej
> > >chwili wole te pieniadze przeznaczyc na nowa fajke.
> rozumiem, ale gazowa jednorazówka ile kosztuje ? a ile fajka ?
> a drewno fajki (Bruere) WCHŁANIA AROMAT, nawet ten nieznośny

Ale, ale. Zapalanie fajki zwykłą zapalniczką gazową to przecież najlepsza
droga do opalenia zewnętrznych częsci główki - czy nie? Przed tym też w
wielu miejscach ostrzegają. Płomień między kolejnymi pociągnięciami ma
tendencję do prześlizgiwaniu się po okolicach otworu - bliższych i dalszych.
Pierwsza moja fajka (na szczęście z gruszy) miała w końcu od tego mało
gustowny, zaokrąglony,  ubytek w ściance. No i bądź tu mądry.
Chyba jednak rozglądnę się za fajkową zapalniczką gazową a do tego czasu
poprzestanę na zapałkach.

Pozdrawiam

Maciej
:-?
Re: Zapalanie fajki (bylo Re: W hołdzie 3Nuns - Meershaum)
#179
Author: Rotmistrz
Date: Tue, 22 Oct 2002 08:04
36 lines
2840 bytes
Użytkownik RafalSz <rafakosz@poczta.onet.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:ap2t0n$4u4$1@news.onet.pl...
> [...]
> Po potarciu odwracam zapałkę główką do góry
> i czekam, aż się rozpali

> > Co do wpływu na smak...
> hm zauważam go jedynie gdy podpalam za
> wcześnie, nie odczekawszy aż się "siarka"
> wypali.
>
> Rafał
>
"siarki" mało, albo wcale
drewienko impregnowane fosforanami sodu, aby się nie tliło
na to cienka warstewka parafiny, aby się lepiej paliło płomykiem
paraf. paląc się wydziela akroleinę
- to ten smród gasnącej świecy,
oraz pary parafiny, wciągane do wnętrza fajki
nie do usunięcia
fajka np. raz odpalona od świecy ("dowcipny" na imprezie)
jest do wyrzucenia
wpływ na smak : może jestem bardziej wyczulony
może mniej czuje się to w fajce niższej klasy
nie czuje się tego przy kiepskich, aromatyzowanych tytoniach
tylko gaz !
zapala się nie płomieniem czegokolwiek, a gorącymi gazami
znad płomienia - ok. 0.5 cm nad świecącą żółto częścią płomienia
(tak samo cygara !)
zapalniczka w prawej ręce, nieco przechylona w lewo
fajka lekko przechylona w prawo
nie wciągać płomienia !
oczywizda, zap. fajkowa z poziomym płomieniem lepsza i droga

    (;-?    pyk pyk    Rotmistrz
Re: Zapalanie fajki (bylo Re: W hołdzie 3Nuns - Meershaum)
#180
Author: RafalSz
Date: Tue, 22 Oct 2002 10:35
76 lines
3888 bytes
| > [...]
| > Po potarciu odwracam zapałkę główką do góry
| > i czekam, aż się rozpali
|
| > > Co do wpływu na smak...
| > hm zauważam go jedynie gdy podpalam za
| > wcześnie, nie odczekawszy aż się "siarka"
| > wypali.
| >
| > Rafał
| >
| "siarki" mało, albo wcale

No tak specjalnie w cudzysłowiu napisałem *siarka*.

| drewienko impregnowane fosforanami sodu, aby się nie tliło
| na to cienka warstewka parafiny, aby się lepiej paliło płomykiem
| paraf. paląc się wydziela akroleinę
| - to ten smród gasnącej świecy,
| oraz pary parafiny, wciągane do wnętrza fajki
| nie do usunięcia

Brzmi groźnie, ale... czy tak jest na pewno?
Spalanie większości substancji organicznych,
przy dużym dostępie tlenu przebiega z
wydzielaniem dwutlenku węgla i wody.
Parafina to wyższe węglowodory, więc powinna
spalać się całkowicie. Zapach akroleiny pojawia
się przy gaszeniu świecy, więc wtedy gdy przestaje
się ona spalać całkowicie, wtedy rzeczywiście
może się pojawić więcej różnych produktów
spalania. Oczywiście jest to teoria, bo najgorsze
są różne dodatki "uszlachetniające", które często
nie spalają się tylko parują lub sublimują.

| fajka np. raz odpalona od świecy ("dowcipny" na imprezie)
| jest do wyrzucenia

Nie będę w takim razie próbował.

| wpływ na smak : może jestem bardziej wyczulony
| może mniej czuje się to w fajce niższej klasy

Może i tak, ale jak wyjaśnić powszechność
stosowania zapałek i to, że wielu fajczarzy
z pogardą odnosi się do wszelkich zapalniczek
stosując tylko i wyłącznie zapałki do podpalania?

| nie czuje się tego przy kiepskich, aromatyzowanych tytoniach

No tak, bez komentarza

| tylko gaz !
| zapala się nie płomieniem czegokolwiek, a gorącymi gazami
| znad płomienia - ok. 0.5 cm nad świecącą żółto częścią płomienia
| (tak samo cygara !)
| zapalniczka w prawej ręce, nieco przechylona w lewo
| fajka lekko przechylona w prawo
| nie wciągać płomienia !
| oczywizda, zap. fajkowa z poziomym płomieniem lepsza i droga

No więc znowo będę polemizował (ale głównie
dlatego żeby było bardziej interesująco).
Skoro tak się obawiamy oparów, to chyba
bezpieczniej podbierać ciepło spod zapałki
(gazy w większości unoszą się do góry) niż
wciągać z góry?

Dobra, dobra.... biorę sobie do serca te
uwagi i będą uważał na zapałki. A nową
fajeczkę dla experymentu postaram się
odpalać tylko zapalniczką

Pozdrawiam

Rafał
Re: Zapalanie fajki (bylo Re: W hołdzie 3Nuns - Meershau m)
#186
Author: Dizel
Date: Tue, 22 Oct 2002 12:30
19 lines
2206 bytes
>> NIE zapalaj zapałką (fosforany, stearyna), najepszy zawsze płomień
>> zapalniczki gazowej
>> dobry gaz zagran. jest bezwonny
>> uważać zawsze warto, tu specjalnie nie szkodzi
> 
> A to jest juz dosyc ciekawe. W zaleznosci gdzie zajrzec to albo
> zapalanie zapalka jest wskazywane jako najlepsza metoda zapalania
> fajki

:) 
Ja uzywam fajkowej benzynowej Zippo - i zapach benzyny mi nie przeszkadza.
Bardzo szybko 'znika', a plomien jest sliczny i dosc zimny, wiec nie 
szkodzi fajce. Ale to wyraznie kwestia osobistych preferencji :)
-- 
--  
                                St.
               (XS360 Diesel - Sampo Lappelil, liMC)
                   http://www.familyofman2.com
       GH !d a- C--- E---- W+++ N+++ PS+++ !tv b+++ D++ e++ h* r%
Re: Zapalanie fajki (bylo Re: W hołdzie 3Nuns - Meershaum)
#183
Author: kranibet
Date: Tue, 22 Oct 2002 17:33
12 lines
1430 bytes
Jeden z Agentów wytropił wiadomość
<ap1bis$4ol$1@sunflower.man.poznan.pl>
w której Rotmistrz mówi:

> NIE, NIE, NIE
> klasycznie zapalało się fidybusem,

Co to jest fidybus? Zwykły patyczek?


-- 
kranibet
Re: Zapalanie fajki (bylo Re: W hołdzie 3Nuns - Meershaum)
#182
Author: RafalSz
Date: Wed, 23 Oct 2002 06:45
12 lines
1629 bytes
| zapalniczka w prawej ręce, nieco przechylona w lewo
| fajka lekko przechylona w prawo
| nie wciągać płomienia !
| oczywizda, zap. fajkowa z poziomym płomieniem lepsza i droga

Spróbowałem tej metody wczoraj i.... działa.
Jakby delikatniej się podpala i nawet brzegi
fajki się nie opalają.

Pozdrawiam

Rafał
Re: Zapalanie fajki (bylo Re: W hołdzie 3Nuns - Meershaum)
#181
Author: Rotmistrz
Date: Wed, 23 Oct 2002 11:14
44 lines
2875 bytes
Poczerniały od dymu fajkowego
Rotmistrz dkwoz@mail.icpnet odpowiada po raz kolejny
użytkownikowi RafalSz <rafakosz@poczta.onet.pl w grupie dyskusyjnej

> | oraz pary parafiny, wciągane do wnętrza fajki
>
> Spalanie większości substancji organicznych,
> ... z wydzielaniem dwutlenku węgla i wody
>>
>> przy dużym dostępie tlenu tak
>> ale każdy płomień ma dwie strefy spalania :
>> redukującą i utleniającą
>> wewnątrz płomienia za dużo różnych
>> świństw z pirolizy
>>
> z pogardą do wszelkich zapalniczek stosując zapałki
>>
>> no comments
>> zapałką to można w piecu...
>>
> | nie czuje się tego przy kiepskich, aromatyzowanych tytoniach
> No tak, bez komentarza
>>
>> a widzisz ?
>> czyli w dobrej, drogiej fajce, paląc dobry tytoń
>> wyczuwa się "świństwa"
>>
> bezpieczniej podbierać ciepło spod zapałki
> niż wciągać z góry?
>>
>> no przecież tam panują inne warunki spalania
>> niedobór tlenu
>> gdzie można coś okopcić :
>> nad- czy w płomieniu ?
>>
> biorę do serca te uwagi i będą uważał na zapałki>
> Pozdrawiam Rafał
>>
>> dziękuję za ciekawą dyskusję
>> jestem biochemikiem
>> o zapałkach i spalaniu było serio
>> pozdrawiam
>>
>> Rotmistrz
Re: Zapalanie fajki (bylo Re: W hołdzie 3Nuns - Meershaum)
#184
Author: Rotmistrz
Date: Thu, 24 Oct 2002 07:26
24 lines
2304 bytes
Poczerniały od dymu fajkowego Rotmistrz odpowiada :
użytkownikowi kranibet <kranibet@poczta.onet.pl> w wiadomości do grup
a'propos :

>>| klasycznie zapalało się fidybusem,
>> Co to jest fidybus? Zwykły patyczek?
>> -- kranibet
>
> hmm
> różnie to (historycznie biorąc) było
> na dziś, fidybus byłby
> jak 15 cm długi, 0.5 cm szeroki
> pasek z czegoś, jak półkarton, albo bristol kreślarski
> najlepiej jeszcze, aby nie biały (nie chlorowany)
>
> odpalało się też, ale w fajkach "tureckich"
> porcelana, b.długi cybuch
> malutkim węgielkiem z kominka
> były do tego specjalne srebrne szczypczyki
> i/lub specjalny chłopak służący
> "czybukczy"
> także miał prawidłowo nabijać faję i czyścić
>
> pyk pyk  Rotmistrz
Re: Zapalanie fajki (bylo Re: W hołdzie 3Nuns - Meershaum)
#185
Author: kranibet
Date: Fri, 25 Oct 2002 15:38
22 lines
1537 bytes
Jeden z Agentów wytropił wiadomość
<ap87d1$1ft$2@sunflower.man.poznan.pl>
w której Rotmistrz mówi:

> Poczerniały od dymu fajkowego Rotmistrz odpowiada :

> a'propos :



> >> Co to jest fidybus? Zwykły patyczek?



> > pasek z czegoś,

;)

txh

-- 
kranibet
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads