🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

5 total messages Started by kranibet Tue, 15 Oct 2002 17:38
Fajeczka G.
#162
Author: kranibet
Date: Tue, 15 Oct 2002 17:38
47 lines
3089 bytes
No i dostałem.
Fajkę Gandalfa. Fotkę można sobie obejrzeć na www.cigarleaf.com w
dziale tanie fajki. Kosztowała 20 baksów. 

Fajna. Już z wyglądu widać, że tania. Typu 'rustical' - widoczne z
zewnątrz wady wrzośćca (wgłębienia, nierównoległe słoje). Prawdę
mówiąc, wcale mi to nie przeszkadza. Fajeczka wygląda dosyć
naturalnie (jakbym sam ją strugał ;) Ustnik z wulkanitu (albo tego
drugiego - w każdym razie twardy).

Całość jest pokryta dosyć grubą warstwą wosku. Najprawdopodobniej
odbyło się to przez zanurzenie w kadzi, a wosk był gęsty :) nie
sprawdzałem grubości warstwy, ale nie są to na pewno mikrony.
Z tym wykończeniem wiąże się jeszcze jedna sprawa, ale wrócę do niej
później.

Jest niespodziewanie lekka. Leciutka. Lżejsza od kukurydzianki. Da
się ją bez problemu trzymać w zębah - jak ktoś by chciał. Jestem po
dwóch 1/3 paleniach. Ogólne wrażenia: pozytywne, mimo pewnych uwag.
Po pierwsze bulgotanie. Paliłem Capt.Royalem i - trochę bulgotało -
przy innych fajkach to się nie zdarza więc...
mozliwą przyczyną jest to, że trochę wosku dostało się do wnętrza
cybucha - może on blokować wrzosiec, stąd gul-gul-gul. Niesamowitą
rzeczą jest dla mnie to, że tytoń spalił się _c a ł k o w i c i e_
to znaczy wysypałem z niej sam popiół, bez jednego niedopalonego
farfocla tytoniu. Po drugie - nie mieści się w stojaku
(hipotetycznym, bo na razie za niego robi koszyk :)
Pali się ją na tyle fajnie, że przymierzam się do kupna czegoś
poważniejszego w tym typie. Oczywiście jest to fajka stacjonarna ;),
palacz nie powinien być zbyt ruchliwy w czasie palenia - ale to mi
odpowiada.

O smaku napiszę za jakiś czas dopiero. Dym jest rzeczywiście
chłodniejszy niż w krótkich.

I teraz pytanko do grupy: zamierzam potraktować ścianki paleniska
papierem ściernym, żeby pozbyć się tego wosku. Chcę wyczyścić
wszystko do czystego drewna, żeby odblokować te pory. Domyślam się,
że potem czeka mnie bardzo staranne opalanie. Czy ktoś ma jakieś
doświadczenia w tej materii?

(Acha, fajeczka kupiona wysyłkowo w stanach, ale na niej swojsko
brzmiący napis CZECH :)) - nie trzeba więc szukać tak daleko)


-- 
kranibet 
Re: Fajeczka G.
#163
Author: AdamSZ
Date: Wed, 16 Oct 2002 07:21
13 lines
1601 bytes
kranibet napisał co następuje:

> mozliwą przyczyną jest to, że trochę wosku dostało się do wnętrza
> cybucha - może on blokować wrzosiec, stąd gul-gul-gul.

Ja bym raczej podejrzewał Golluma ;)

-- 
   ,~~~~.   adam szlachta
  _)====(   gg# 577534 gsm 505431552 kraków
 ( I)()(I   
  \I()()I   "Lorem ipsum dolor sit amet, consectetuer adipiscing elit,
 __(____)__ sed diem nonummy nibh euismod trincidunt ut lacret..." - RIFF
Re: Fajeczka G.
#164
Author: RafalSz
Date: Wed, 16 Oct 2002 08:12
65 lines
3787 bytes
[...]
| Jest niespodziewanie lekka. Leciutka. Lżejsza od kukurydzianki. Da
| się ją bez problemu trzymać w zębah - jak ktoś by chciał. Jestem po
| dwóch 1/3 paleniach. Ogólne wrażenia: pozytywne, mimo pewnych uwag.
| Po pierwsze bulgotanie. Paliłem Capt.Royalem i - trochę bulgotało -
| przy innych fajkach to się nie zdarza więc...
| mozliwą przyczyną jest to, że trochę wosku dostało się do wnętrza
| cybucha - może on blokować wrzosiec, stąd gul-gul-gul. [...]

Bulgotanie jest spowodowane skraplaniem się
wilgoci podczas palenia. Ponieważ jest to nowa
fajka i nie ma nagaru jeszcze, więc wilgoć nie jest
wchłaniana. Czy fajeczka ma metalowy skraplacz?
On często może być przyczyną bulotania.
Czasami jednak konstrukcja fajki jest taka, że nawet
minimalna ilość skroplonej cieczy powoduje bulgotanie.
Zwykle wystarczy wtedy przeczyścić wyciorem i
palić dalej, ale w przypadku churchwarden chyba nie
da rady :-((
TYLKO NIE DEMONTOWAĆ
USTNIKA PODCZAS PALENIA! ani zaraz po
paleniu.

[..] |Niesamowitą
| rzeczą jest dla mnie to, że tytoń spalił się _c a ł k o w i c i e_
| to znaczy wysypałem z niej sam popiół, bez jednego niedopalonego
| farfocla tytoniu.[...]

Przyjemne uczucie nie! Jest to łatwiejsze
w przypadku tytoni naturalnych, ale w przypadku
aromatów nie takie proste.
Generalnie u mnie występuje taka zależność:
Wolne, spokojne palenie daje suchy chłodny
dym i spalanie do końca. I nie dbam o to czy
fajka gaśnie, koncentruję się na smaku a najlepszy
smak jest na granicy zgaśnięcia fajki.

[...]
 | teraz pytanko do grupy: zamierzam potraktować ścianki paleniska
| papierem ściernym, żeby pozbyć się tego wosku. Chcę wyczyścić
| wszystko do czystego drewna, żeby odblokować te pory. Domyślam się,
| że potem czeka mnie bardzo staranne opalanie. Czy ktoś ma jakieś
| doświadczenia w tej materii?
[...]
To co piszesz o tym wosku jest trochę dziwne dla mnie.
Tzn. nie spotkałem się z taką sytuacją. Normą jest obecność
bejcy wewnątrz komina w tańszych fajkach.
Jeśli jest wosk lub lakier wewnątrz fajki to się go pozbądź.
Oczyść delikatnie papierkiem ściernym. Następnie przetrzyj
wilgotną szmatką aby obejrzeć słoje :-))
I jeszcze raz od początku powoli opalaj. Pamiętaj, że ma Ci to
sprawiać przyjemność, więc pal jak najwolniej - najlepiej do
czystego popiołu ;-)). Fajkę wytrzep tylko - nie usuwając popiołu
do czysta. Wielu sądzi (ja też), że pozostawienie resztek
popiołu na ściankach fajki przyśpiesza budowanie nagaru.

| (Acha, fajeczka kupiona wysyłkowo w stanach, ale na niej swojsko
| brzmiący napis CZECH :)) - nie trzeba więc szukać tak daleko)

Czesi mają chyba niezłe tradycja fajczarskie, może ktoś
wie coś więcej na ten temat?

Pozdrawiam

Rafał
Re: Fajeczka G.
#165
Author: kranibet
Date: Wed, 16 Oct 2002 21:13
77 lines
3345 bytes
Jeden z Agentów wytropił wiadomość
<aoj6ob$7eq$1@news.onet.pl>
w której RafalSz mówi:


> Bulgotanie jest spowodowane skraplaniem się
> wilgoci podczas palenia. 

Już się wyjaśniło. To Gollum. 
Hmmm. To chyba nie jest fajka Gandalfa. Tak, całkiem inna. Zupełnie
nie Gandalfa...

(Zobaczymy czy teraz będzie gulgotać)



> Ponieważ jest to nowa
> fajka i nie ma nagaru jeszcze, więc wilgoć nie jest
> wchłaniana. Czy fajeczka ma metalowy skraplacz?

Nie ma. 


> 
> [..] |Niesamowitą
> | rzeczą jest dla mnie to, że tytoń spalił się _c a ł k o w i c i e_
> | to znaczy wysypałem z niej sam popiół, bez jednego niedopalonego
> | farfocla tytoniu.[...]
> 
> Przyjemne uczucie nie! 

Owszem.

> Jest to łatwiejsze
> w przypadku tytoni naturalnych, ale w przypadku
> aromatów nie takie proste.
> Generalnie u mnie występuje taka zależność:
> Wolne, spokojne palenie daje suchy chłodny
> dym i spalanie do końca. I nie dbam o to czy
> fajka gaśnie, koncentruję się na smaku a najlepszy
> smak jest na granicy zgaśnięcia fajki.

Ech, tak byłoby idealnie. Pisałeś, że palisz gdzie możesz. Jak to
robisz? Jeżeli w samochodzie i dojeżdżasz na miejsce przed
wypaleniem to gasisz i kończysz później?

> 

> To co piszesz o tym wosku jest trochę dziwne dla mnie.
> Tzn. nie spotkałem się z taką sytuacją. Normą jest obecność
> bejcy wewnątrz komina w tańszych fajkach.
> Jeśli jest wosk lub lakier wewnątrz fajki to się go pozbądź.
> Oczyść delikatnie papierkiem ściernym. Następnie przetrzyj
> wilgotną szmatką aby obejrzeć słoje :-))
> I jeszcze raz od początku powoli opalaj. Pamiętaj, że ma Ci to
> sprawiać przyjemność, więc pal jak najwolniej - najlepiej do
> czystego popiołu ;-)). Fajkę wytrzep tylko - nie usuwając popiołu
> do czysta. Wielu sądzi (ja też), że pozostawienie resztek
> popiołu na ściankach fajki przyśpiesza budowanie nagaru.

Tak robię. 
Jak znajdę wolniejszą chwilę to przeszlifuję cylinder radykalnie, a
co mi tam.

> 
> | (Acha, fajeczka kupiona wysyłkowo w stanach, ale na niej swojsko
> | brzmiący napis CZECH :)) - nie trzeba więc szukać tak daleko)
> 
> Czesi mają chyba niezłe tradycja fajczarskie, może ktoś
> wie coś więcej na ten temat?

Podejrzewam, ze to jedna z tych komputerowych fajek. Mniejsza. Lubię
ją.


-- 
kranibet
Re: Fajeczka G.
#166
Author: RafalSz
Date: Thu, 17 Oct 2002 07:06
32 lines
2149 bytes
[...]
| Ech, tak byłoby idealnie. Pisałeś, że palisz gdzie możesz. Jak to
| robisz? Jeżeli w samochodzie i dojeżdżasz na miejsce przed
| wypaleniem to gasisz i kończysz później?
[...]

Dokładniej to po prostu wysypuje popiół
w miarę dokładnie i odkładam
fajkę. Usuwanie popiołu jest bardzo ważne.
(Im dłuższa przerwa tym dokładniej). Jeśli
go pozostawimy tytoń zgorzknieje i będzie
ostry. Dobrze też byłoby włożyć wycior
w ustnik.

Tutaj mała dygresja, są tacy którzy specjalnie
nabijają fajeczkę, wypalają część (np. 1/5), usuwają
popiół i pozostawiają do następnego dnia. Można
odwrócić fajkę do góry nogami tak by ew.
nagromadzona na dole wilgoć rozeszła się w całej
objętości. Ale to już są szczegóły. Nazywa
sią to DGT (delayed gratification technique). Nie
wszystkie tytonie się do tego nadają. Najlepsze są
naturalne virginie, najgorsze niestety aromaty.
Z mojego doświadczenia wynika, że jeśli zostawi
się więcej niż pól fajeczki to rzeczywiście smak
na drugi dzień może się poprawić - ale tylko przy
niektórych tytoniach.

Pozdrawiam

Rafał
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads