Thread View: alt.pl.emigracja.londyn
12 messages
12 total messages
Started by 1634Racine
Wed, 14 Sep 2011 01:46
pzdr
Author: 1634Racine
Date: Wed, 14 Sep 2011 01:46
Date: Wed, 14 Sep 2011 01:46
15 lines
1037 bytes
1037 bytes
post jest natury ogolnej, otoz wszystkich grupowiczow londynskich pozdrawiam z w-wy :) jak Wam sie zyje w GB? pracujecie? uczycie sie? pracujecie i uczycie? na stale? czasowo? btw: ktore forum dla Polakow (po polsku, prowadzone przez Polakow): - w Londynie - w GB uwazacie za najlepsze?
Re: pzdr
Author: Hants
Date: Wed, 14 Sep 2011 15:42
Date: Wed, 14 Sep 2011 15:42
16 lines
1596 bytes
1596 bytes
"1634Racine" <1634@Racine.pl> wrote in message news:j4p1up$o4p$1@inews.gazeta.pl... > post jest natury ogolnej, otoz wszystkich grupowiczow londynskich > pozdrawiam z w-wy :) > jak Wam sie zyje w GB? > pracujecie? > uczycie sie? > pracujecie i uczycie? > na stale? > czasowo? Bardzo sympatycznie! Pracuję i uczę się. Co najbardziej podoba mi się w UK to świetne zrównowazenie pomiędzy (bezstresową praktycznie) pracą i wypoczynkiem. To dlatego raczej zostaniemy tu już na stałe.
Re: pzdr
Author: 1634Racine
Date: Thu, 15 Sep 2011 11:01
Date: Thu, 15 Sep 2011 11:01
20 lines
1416 bytes
1416 bytes
Hants in news:j4qi0g$332$1@news.onet.pl > "1634Racine" <1634@Racine.pl> wrote in message > news:j4p1up$o4p$1@inews.gazeta.pl... >> post jest natury ogolnej, otoz wszystkich grupowiczow londynskich >> pozdrawiam z w-wy :) >> jak Wam sie zyje w GB? >> pracujecie? >> uczycie sie? >> pracujecie i uczycie? >> na stale? >> czasowo? > Bardzo sympatycznie! > Pracuję i uczę się. > Co najbardziej podoba mi się w UK to świetne zrównowazenie pomiędzy > (bezstresową praktycznie) pracą i wypoczynkiem. To dlatego raczej > zostaniemy tu już na stałe. dzieki za odp. ale duzo :)
Re: pzdr
Author: Hants
Date: Thu, 15 Sep 2011 16:25
Date: Thu, 15 Sep 2011 16:25
52 lines
3272 bytes
3272 bytes
"1634Racine" <1634@Racine.pl> wrote in message news:j4sm21$och$1@inews.gazeta.pl... > Hants in news:j4qi0g$332$1@news.onet.pl >> "1634Racine" <1634@Racine.pl> wrote in message >> news:j4p1up$o4p$1@inews.gazeta.pl... >>> post jest natury ogolnej, otoz wszystkich grupowiczow londynskich >>> pozdrawiam z w-wy :) >>> jak Wam sie zyje w GB? >>> pracujecie? >>> uczycie sie? >>> pracujecie i uczycie? >>> na stale? >>> czasowo? >> Bardzo sympatycznie! >> Pracuję i uczę się. >> Co najbardziej podoba mi się w UK to świetne zrównowazenie pomiędzy >> (bezstresową praktycznie) pracą i wypoczynkiem. To dlatego raczej >> zostaniemy tu już na stałe. > > > dzieki za odp. > ale duzo :) Wiesz, jakby Cie ktoś od lat wyzywał na wszystkich mozliwych forach i usenecie od 'fasolkowej emigracji', to tez bys stracil ochote na powazne uzewnętrznienia. To z grubsza rzecz biorąc normalne, dobrze zorganizowane państwo. Żyje się tu przyjemnie. Pracujesz z głową - to (przewaznie) dobrze zarabiasz i jestes szanowany przez szefostwo. No i masz czas na wszystko: wycieczki, wspinaczki. Ja ostatnio zaszalałem i nawet kupiłem sobie porządny kajak do wypraw po szkockich zadupiach. W Polsce raczej nigdy nie było by mnie stać na wywalenie 3 tys za zgrabną kupke plastikow. A i do kultury tez masz tu niezly dostęp. Ostatnio byliśmy np na ''Slask' Folk and Dance Ensemble' w Mayflower. Anglicy jako nacja okazali się (w moim przypadku) bardzo przyjazni - czasem pijemy, czasem jezdzimy na wypady. Opasek z orłem nikt nam nie kaze nosić, nikt nas palcami nie wytyka na ulicy. Warunki mieszkaniowe - zalezne od zarobków i tak naprawdę - chęci.. Mozna mieszkać jak człowiek, można w przyczepce, albo wymieniać się materacem z wąsaczami 'na flacie' Zresztą - porównaj sobie urzędy skarbowe obu krajów. Ja do dzis nie mogę wyjść ze zdumienia jaka kolosalna róznica we wzajemnych relacjach jest tu i tam. Tyle na razie. Normalność jest stanem ciężkim do opisania :-)
Re: pzdr
Author: 1634Racine
Date: Thu, 01 Dec 2011 01:54
Date: Thu, 01 Dec 2011 01:54
66 lines
3808 bytes
3808 bytes
Hants in news:j4t8ub$sde$1@news.onet.pl > "1634Racine" <1634@Racine.pl> wrote in message > news:j4sm21$och$1@inews.gazeta.pl... >> Hants in news:j4qi0g$332$1@news.onet.pl >>> "1634Racine" <1634@Racine.pl> wrote in message >>> news:j4p1up$o4p$1@inews.gazeta.pl... >>>> post jest natury ogolnej, otoz wszystkich grupowiczow londynskich >>>> pozdrawiam z w-wy :) >>>> jak Wam sie zyje w GB? >>>> pracujecie? >>>> uczycie sie? >>>> pracujecie i uczycie? >>>> na stale? >>>> czasowo? >>> Bardzo sympatycznie! >>> Pracuję i uczę się. >>> Co najbardziej podoba mi się w UK to świetne zrównowazenie pomiędzy >>> (bezstresową praktycznie) pracą i wypoczynkiem. To dlatego raczej >>> zostaniemy tu już na stałe. >> dzieki za odp. >> ale duzo :) > Wiesz, jakby Cie ktoś od lat wyzywał na wszystkich mozliwych forach i > usenecie od 'fasolkowej emigracji', to tez bys stracil ochote na powazne > uzewnętrznienia. sorry, ze pisze dopiero teraz, ale zniknąłem na zdjeciach, czasu na usenet bylo zero, z ledwoscia standardowe maile i doslownie pare technicznych postow. tak btw: ja nie wyzywam nikogo od "fasolkowej emigracji" :) A co to w ogole jest? ok, pomijamy milczeniem. co do GB: przymierzam sie, by wpasc i zalapac sie na max intensywny kurs ang. Czyli rozsadne w cenie pomieszkiwanie i mało bajonska kwota za kurs. Pewnie czegos takiego nie ma, ale moze nie mam racji... > To z grubsza rzecz biorąc normalne, dobrze zorganizowane państwo. Żyje > się tu przyjemnie. Pracujesz z głową - to (przewaznie) dobrze zarabiasz > i jestes szanowany przez szefostwo. > No i masz czas na wszystko: wycieczki, wspinaczki. Ja ostatnio > zaszalałem i nawet kupiłem sobie porządny kajak do wypraw po szkockich > zadupiach. W Polsce raczej nigdy nie było by mnie stać na wywalenie 3 > tys za zgrabną kupke plastikow. > A i do kultury tez masz tu niezly dostęp. Ostatnio byliśmy np na ''Slask' > Folk and Dance Ensemble' w Mayflower. > Anglicy jako nacja okazali się (w moim przypadku) bardzo przyjazni - > czasem pijemy, czasem jezdzimy na wypady. Opasek z orłem nikt nam nie > kaze nosić, nikt nas palcami nie wytyka na ulicy. > Warunki mieszkaniowe - zalezne od zarobków i tak naprawdę - chęci.. Mozna > mieszkać jak człowiek, można w przyczepce, albo wymieniać się materacem z > wąsaczami 'na flacie' > Zresztą - porównaj sobie urzędy skarbowe obu krajów. Ja do dzis nie mogę > wyjść ze zdumienia jaka kolosalna róznica we wzajemnych relacjach jest > tu i tam. > Tyle na razie. Normalność jest stanem ciężkim do opisania :-) podoba mi sie Twoj zdroworozsadkowy opis. Wiecej: zgadza mi sie z tym, co widzialem podczas krotkich pobytow. Cholera, naprawde chce mi sie pobyc tam chocby... z pol roku bez przerwy. Tymczasem - pozdrawiam. Powodzenia. Pamietaj - nie wszyscy w pl mowia źle o (tymczasowych?) emigrantach.
Re: pzdr
Author: Hants
Date: Thu, 01 Dec 2011 13:01
Date: Thu, 01 Dec 2011 13:01
20 lines
1786 bytes
1786 bytes
"1634Racine" <1634@Racine.pl> wrote in message news:jb6mpm$kl7$1@inews.gazeta.pl... > podoba mi sie Twoj zdroworozsadkowy opis. Wiecej: zgadza mi sie z tym, co > widzialem podczas krotkich pobytow. Zresztą.. Popatrz sobie na wątek: <http://www.forumkierowcow.pl/showthread.php?s=274c8b03dc5072f1294728115f88c4b3&t=32219> W UK podpisujesz jeden kwitek, własciciel ma obowiązek wysłać go do tutejszego 'CEPIKa', a Ty dostajesz od niego mały swistek jako potwierdzenie. Po dwu tygodniach dostajesz swój dowód rejestracyjny (fromat A3), chowasz głeboko do szuflady i zapominasz o sprawie do czasu jak auto sprzedajesz/złomujesz. Tablic tez się nie zmienia... Tu po prostu nie ma potrzeby na organizowanie komisji typu 'Przyjazne Państwo'. Pewnie, ze są pierdółki, które czasem denerwują. Głównie pogoda :-)
Re: pzdr
Author: Alojzik
Date: Thu, 01 Dec 2011 13:05
Date: Thu, 01 Dec 2011 13:05
22 lines
1876 bytes
1876 bytes
Dnia Thu, 1 Dec 2011 13:01:54 -0000, Hants napisał(a): > W UK podpisujesz jeden kwitek, własciciel ma obowiązek wysłać go do > tutejszego 'CEPIKa', a Ty dostajesz od niego mały swistek jako > potwierdzenie. Po dwu tygodniach dostajesz swój dowód rejestracyjny (fromat > A3), chowasz głeboko do szuflady i zapominasz o sprawie do czasu jak auto > sprzedajesz/złomujesz. > Tablic tez się nie zmienia... > > Tu po prostu nie ma potrzeby na organizowanie komisji typu 'Przyjazne > Państwo'. Ale po przyjeździe tabunów Polaków i ich sąsiadów ze Wschodniej Europy liczba takich zdroworozsądkowych rozwiązań z każdym rokiem maleje - w kierunku większego zamordyzmu. Inna rzecz, że tubylcy sami sie uczą cwaniactwa z szybkością światła. To juz nie jest kraj dżentelmenów. Dawno nie. -- pozdrowienia, alojzik "Why do apple users have to hack everything in order to get it to work??? Iphone, OSx...what a joke. Get a PC...It just works
Re: pzdr
Author: Hants
Date: Thu, 01 Dec 2011 13:28
Date: Thu, 01 Dec 2011 13:28
24 lines
2107 bytes
2107 bytes
"Alojzik" <none@here.com> wrote in message news:2gb0okph3v0s$.dlg@zmywak.com... >> Tu po prostu nie ma potrzeby na organizowanie komisji typu 'Przyjazne >> Państwo'. > > Ale po przyjeździe tabunów Polaków i ich sąsiadów ze Wschodniej Europy > liczba takich zdroworozsądkowych rozwiązań z każdym rokiem maleje - w > kierunku większego zamordyzmu. Inna rzecz, że tubylcy sami sie uczą > cwaniactwa z szybkością światła. Ale nadal potrafią mnie zadziwić w zwykłych codziennych relacjach. Kupiłem ostatnio wiosło. Całkiem drogie. Przysłano mi takie 5 cm krótsze niż zamówilem i w dodatku pokryte kurzem. Dzwonię do firmy i się grzecznie pytam, jak chcą mi zwrócić kasę za kuriera, a miły pan powiedział, ze nic - sam zorganizuje wymianę przez jakiś city link. 48 godzin pozniej wszystko było załatwione. Inna sprawa, ze jesli chcesz zobaczyc zywą definicję 'hołoty', to zapraszam do Bournemouth. 'Kurwy' i 'chuje' uslyszysz wszędzie.. > To juz nie jest kraj dżentelmenów. Dawno nie. Swiat się po porstu zmienia. Recesja tez robi swoje.
Re: pzdr
Author: Alojzik
Date: Thu, 01 Dec 2011 13:38
Date: Thu, 01 Dec 2011 13:38
19 lines
1839 bytes
1839 bytes
Dnia Thu, 1 Dec 2011 13:28:55 -0000, Hants napisał(a): > Ale nadal potrafią mnie zadziwić w zwykłych codziennych relacjach. Kupiłem > ostatnio wiosło. Całkiem drogie. Przysłano mi takie 5 cm krótsze niż > zamówilem i w dodatku pokryte kurzem. Dzwonię do firmy i się grzecznie > pytam, jak chcą mi zwrócić kasę za kuriera, a miły pan powiedział, ze nic - > sam zorganizuje wymianę przez jakiś city link. 48 godzin pozniej wszystko > było załatwione. Nie, żebym zaraz dewaluował podejście twojego dostawcy, ale tak po prostu było dla niego taniej - on ma umowę z firmą kurierską i zapewne spore zniżki. Więc jak on zamówi kuriera, to zapłaci sporo mniej, niż zwracając tobie. -- pozdrowienia, alojzik "Why do apple users have to hack everything in order to get it to work??? Iphone, OSx...what a joke. Get a PC...It just works
Re: pzdr
Author: Hants
Date: Thu, 01 Dec 2011 18:52
Date: Thu, 01 Dec 2011 18:52
13 lines
1721 bytes
1721 bytes
"Alojzik" <none@here.com> wrote in message news:12k0wsqmziz50.dlg@zmywak.com... > Dnia Thu, 1 Dec 2011 13:28:55 -0000, Hants napisał(a): > Nie, żebym zaraz dewaluował podejście twojego dostawcy, ale tak po prostu > było dla niego taniej - on ma umowę z firmą kurierską i zapewne spore > zniżki. Więc jak on zamówi kuriera, to zapłaci sporo mniej, niż zwracając > tobie. Pewnie tak, ale spodobało mi się, że przeprosił i szybko sprostował pomyłkę. Mam wrazenie, ze w PL musiałbym najpierw poczekać na inspekcję zwracanego elementu, dopiero potem by cos ponownie wysłali.
Re: pzdr
Author: Alojzik
Date: Thu, 01 Dec 2011 19:38
Date: Thu, 01 Dec 2011 19:38
13 lines
1561 bytes
1561 bytes
Dnia Thu, 1 Dec 2011 18:52:21 -0000, Hants napisał(a): > Pewnie tak, ale spodobało mi się, że przeprosił i szybko sprostował pomyłkę. > Mam wrazenie, ze w PL musiałbym najpierw poczekać na inspekcję zwracanego > elementu, dopiero potem by cos ponownie wysłali. Nie. Bo kupujesz przez internet, masz prawo odstąpić od umowy. W dodatku przepisy dotyczące niezgodności z umową są ogólnoeuropejskie. -- pozdrowienia, alojzik "Why do apple users have to hack everything in order to get it to work??? Iphone, OSx...what a joke. Get a PC...It just works
Re: pzdr
Author: 1634Racine
Date: Thu, 01 Dec 2011 21:15
Date: Thu, 01 Dec 2011 21:15
25 lines
2612 bytes
2612 bytes
Alojzik in news:12k0wsqmziz50.dlg@zmywak.com > Dnia Thu, 1 Dec 2011 13:28:55 -0000, Hants napisał(a): >> Ale nadal potrafią mnie zadziwić w zwykłych codziennych relacjach. >> Kupiłem ostatnio wiosło. Całkiem drogie. Przysłano mi takie 5 cm >> krótsze niż zamówilem i w dodatku pokryte kurzem. Dzwonię do firmy i >> się grzecznie pytam, jak chcą mi zwrócić kasę za kuriera, a miły pan >> powiedział, ze nic - sam zorganizuje wymianę przez jakiś city link. >> 48 godzin pozniej wszystko było załatwione. > Nie, żebym zaraz dewaluował podejście twojego dostawcy, ale tak po prostu > było dla niego taniej - on ma umowę z firmą kurierską i zapewne spore > zniżki. Więc jak on zamówi kuriera, to zapłaci sporo mniej, niż zwracając > tobie. bo najogolniej (co nie znaczy, że zawsze z tego powodu), to takie budujące gesty nie biora sie w _wolnym_ swiecie z altruizmu (to nie jest immanentna cecha czlowiecza, niestety), lecz - PO PIERWSZE - ze zdroworozsadkowych ustawien 'rynkowych' zycia w gromadzie zwanej spoleczenstwem. Mowiac potocznie: nalezy podejrzewac (i nie ma w tym nic zlego), ze ludziom oplaca sie, w doslownym tego slowa znaczeniu, byc przychylnym klientom/interesantom. A jak to "sie" wyksztalcilo? A lata pracy, lata :) A PO DRUGIE: taka przychylnosc, jako pewien obyczaj zycia w gromadzie-spoleczenstwie, moze byc takze cecha zycia spoleczenstwa, ktore _nie_ jest dotkniete banalnymi, podstawowymi klopotami dnia codziennego, ktore zazwyczaj generują: zawiść, walke o swoje,korupcje, niepewnosc bytu.
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads