Thread View: alt.pl.emigracja.londyn
19 messages
19 total messages
Started by xterm
Wed, 09 Jul 2003 06:53
wyjazd w ciemno...
Author: xterm
Date: Wed, 09 Jul 2003 06:53
Date: Wed, 09 Jul 2003 06:53
32 lines
2719 bytes
2719 bytes
Witam. Powiem w skrocie to co mam do powiedzenia. Osoby, ktore nie sa przygotowane na wyjazd w ciemno do pracy (na nielegalu) to niech lepiej sobie daruja te wakacje. Moja dziewczyna pojechala do Londynu ponada tydzien temu z kolezanka. Ona tam jechala pierwszy raz. Jej kolezanka z duzym bagazem doswiadczenia juz po raz n-ty. Po 3 dniach pobytu w hotelu spotkaly 3 osoby i razem w piatke wynajeli mieszkanko w 2 strefie na 2 tygodnie. Od jakiegos tygodnia szukaja pracy i nie zanosi sie zeby na czarno ja znalazly. NIKT nie chce przyjmowac na czarno. To samo powiedzieli mojej dziewczyny bardzo dobrzy znajomi, ktorzy mieszkaja w Londynie od dluzszego czasu. Nie mogli im pomoc. W tym roku podobno kara za zatrudnianie nielegalnie wynosi 10000GBP. Mojej dziewuchy kolezanka wlasnie dzwonila do rodzinki na polnoc (dokladnie nie wiem gdzie) i tam jest podobnie. Nie wiem czy maja pecha, czy ten wyjazd byl po prostu nieprzemyslany. Zobaczymy. Zostalo jeszcze troche czasu i moze znajda jakas robote, ale wydaje mi sie ze nic nie zarobia a straca. Praca na zarobek to nie byl jedyny powod wyjazdu. Drugim powodem bylo podszkolenie jezyka. Tutaj trzeba by sie zastanowic. Mieszkajac w 5 polakow i uzywajac jezyka tylko po to zeby powiedziec "i'm looking for a job" to taka paranoja. Jak juz sie znajdzie nawet prace (powiedzmy kelnerka lub barman) to tez bedzie sie ograniczalo do slowek typu (thank you, you're welcome). Zeby sie nauczyc jezyka to najlepeiej mieszkac z anglikami (w sumie gdzies o tym slyszalem). Mieszkajac z polakami owszem mozna podszkolic jezyk ale nie przez miesiac czasu. Radze sie wiec zastanowic nad wyjazdem w tym okresie do pracy _na czarno_, bo wszedzie pytaja o work permit. Wszystko to opisuje ze swierzych _opowiesci_ i oczywiscie nie mozna uogolniac dlatego podkreslam ze moge sie mylic. Nie mowie ze wszyscy tak maja. To sa historie zaledwie 2 osob, ktore i tak poki co walcza :P Pozdrawiam xterm
Re: wyjazd w ciemno...
Author: spee
Date: Wed, 09 Jul 2003 10:47
Date: Wed, 09 Jul 2003 10:47
39 lines
2897 bytes
2897 bytes
masz racje w Londynie jest bardzo cienko z praca nie ma co jechac jak sie nie ma 100% pracy xterm napisał: > Witam. > Powiem w skrocie to co mam do powiedzenia. > Osoby, ktore nie sa przygotowane na wyjazd w ciemno do pracy (na nielegalu) > to niech lepiej sobie daruja te wakacje. > Moja dziewczyna pojechala do Londynu ponada tydzien temu z kolezanka. Ona > tam jechala pierwszy raz. Jej kolezanka z duzym bagazem doswiadczenia juz po > raz n-ty. Po 3 dniach pobytu w hotelu spotkaly 3 osoby i razem w piatke > wynajeli mieszkanko w 2 strefie na 2 tygodnie. Od jakiegos tygodnia szukaja > pracy i nie zanosi sie zeby na czarno ja znalazly. NIKT nie chce przyjmowac > na czarno. To samo powiedzieli mojej dziewczyny bardzo dobrzy znajomi, > ktorzy mieszkaja w Londynie od dluzszego czasu. Nie mogli im pomoc. W tym > roku podobno kara za zatrudnianie nielegalnie wynosi 10000GBP. Mojej > dziewuchy kolezanka wlasnie dzwonila do rodzinki na polnoc (dokladnie nie > wiem gdzie) i tam jest podobnie. Nie wiem czy maja pecha, czy ten wyjazd byl > po prostu nieprzemyslany. Zobaczymy. Zostalo jeszcze troche czasu i moze > znajda jakas robote, ale wydaje mi sie ze nic nie zarobia a straca. > Praca na zarobek to nie byl jedyny powod wyjazdu. Drugim powodem bylo > podszkolenie jezyka. Tutaj trzeba by sie zastanowic. Mieszkajac w 5 polakow > i uzywajac jezyka tylko po to zeby powiedziec "i'm looking for a job" to > taka paranoja. Jak juz sie znajdzie nawet prace (powiedzmy kelnerka lub > barman) to tez bedzie sie ograniczalo do slowek typu (thank you, you're > welcome). Zeby sie nauczyc jezyka to najlepeiej mieszkac z anglikami (w > sumie gdzies o tym slyszalem). Mieszkajac z polakami owszem mozna podszkolic > jezyk ale nie przez miesiac czasu. > Radze sie wiec zastanowic nad wyjazdem w tym okresie do pracy _na czarno_, > bo wszedzie pytaja o work permit. > Wszystko to opisuje ze swierzych _opowiesci_ i oczywiscie nie mozna > uogolniac dlatego podkreslam ze moge sie mylic. Nie mowie ze wszyscy tak > maja. To sa historie zaledwie 2 osob, ktore i tak poki co walcza :P > > Pozdrawiam > xterm > >
Re: wyjazd w ciemno...
Author: xterm
Date: Wed, 09 Jul 2003 11:52
Date: Wed, 09 Jul 2003 11:52
5 lines
1183 bytes
1183 bytes
najlepsze jest to ze mnostwo osob wokolo krzyczy: jedz do londynu! zarobisz kupe forsy na czarno i jest zajebiscie. no ale wiadomo jak sie decyduje na wyjazd to nie dlatego ze ktos tam cos powiedzial, coc to wlasnie jest motorem tego wszystkiego. zalatwiona praca, work permission, znajomi w londynie, mieszkanie - SUPER! ale nie tak...
Re: wyjazd w ciemno...
Author: zykes
Date: Wed, 09 Jul 2003 11:55
Date: Wed, 09 Jul 2003 11:55
63 lines
3539 bytes
3539 bytes
witam! zresztą kto szuka pracy w Londynie w lipcu - wiecej niż na 10000% jej tem wtedy nie znajdziesz - najlepsze okresy na to to koniec maja/poczatek czerwca lub koniec wrzesnia/poczatek października no ewentualnie świeta bożego narodzenia ludzie którym sie udało znaleźdź prace w lipcu to jedni z wiekszych farciarzy jakich znam zdrówko zykes Użytkownik "spee" <spee@o2.pl> napisał w wiadomości news:begrue$hf3$1@korweta.task.gda.pl... > masz racje w Londynie jest bardzo cienko z praca nie ma co jechac jak > sie nie ma 100% pracy > > xterm napisał: > > > Witam. > > Powiem w skrocie to co mam do powiedzenia. > > Osoby, ktore nie sa przygotowane na wyjazd w ciemno do pracy (na nielegalu) > > to niech lepiej sobie daruja te wakacje. > > Moja dziewczyna pojechala do Londynu ponada tydzien temu z kolezanka. Ona > > tam jechala pierwszy raz. Jej kolezanka z duzym bagazem doswiadczenia juz po > > raz n-ty. Po 3 dniach pobytu w hotelu spotkaly 3 osoby i razem w piatke > > wynajeli mieszkanko w 2 strefie na 2 tygodnie. Od jakiegos tygodnia szukaja > > pracy i nie zanosi sie zeby na czarno ja znalazly. NIKT nie chce przyjmowac > > na czarno. To samo powiedzieli mojej dziewczyny bardzo dobrzy znajomi, > > ktorzy mieszkaja w Londynie od dluzszego czasu. Nie mogli im pomoc. W tym > > roku podobno kara za zatrudnianie nielegalnie wynosi 10000GBP. Mojej > > dziewuchy kolezanka wlasnie dzwonila do rodzinki na polnoc (dokladnie nie > > wiem gdzie) i tam jest podobnie. Nie wiem czy maja pecha, czy ten wyjazd byl > > po prostu nieprzemyslany. Zobaczymy. Zostalo jeszcze troche czasu i moze > > znajda jakas robote, ale wydaje mi sie ze nic nie zarobia a straca. > > Praca na zarobek to nie byl jedyny powod wyjazdu. Drugim powodem bylo > > podszkolenie jezyka. Tutaj trzeba by sie zastanowic. Mieszkajac w 5 polakow > > i uzywajac jezyka tylko po to zeby powiedziec "i'm looking for a job" to > > taka paranoja. Jak juz sie znajdzie nawet prace (powiedzmy kelnerka lub > > barman) to tez bedzie sie ograniczalo do slowek typu (thank you, you're > > welcome). Zeby sie nauczyc jezyka to najlepeiej mieszkac z anglikami (w > > sumie gdzies o tym slyszalem). Mieszkajac z polakami owszem mozna podszkolic > > jezyk ale nie przez miesiac czasu. > > Radze sie wiec zastanowic nad wyjazdem w tym okresie do pracy _na czarno_, > > bo wszedzie pytaja o work permit. > > Wszystko to opisuje ze swierzych _opowiesci_ i oczywiscie nie mozna > > uogolniac dlatego podkreslam ze moge sie mylic. Nie mowie ze wszyscy tak > > maja. To sa historie zaledwie 2 osob, ktore i tak poki co walcza :P > > > > Pozdrawiam > > xterm > > > > >
Re: wyjazd w ciemno...
Author: xterm
Date: Wed, 09 Jul 2003 12:02
Date: Wed, 09 Jul 2003 12:02
9 lines
1285 bytes
1285 bytes
> najlepsze jest to ze mnostwo osob wokolo krzyczy: jedz do londynu! zarobisz > kupe forsy na czarno i jest zajebiscie. no ale wiadomo jak sie decyduje na > wyjazd to nie dlatego ze ktos tam cos powiedzial, coc to wlasnie jest > motorem tego wszystkiego. zalatwiona praca, work permission, znajomi w > londynie, mieszkanie - SUPER! ale nie tak... No wlasnie jak to zykes ujal "nie w tym terminie".
Re: wyjazd w ciemno...
Author: xterm
Date: Wed, 09 Jul 2003 12:04
Date: Wed, 09 Jul 2003 12:04
17 lines
1517 bytes
1517 bytes
Użytkownik "zykes" <zykes@[usun_to].o2.pl> napisał w wiadomości news:begvoh$3ri$1@news.atman.pl... > witam! > zresztą kto szuka pracy w Londynie w lipcu - wiecej niż na 10000% jej tem > wtedy nie znajdziesz - najlepsze okresy na to to koniec maja/poczatek > czerwca lub koniec wrzesnia/poczatek października no ewentualnie świeta > bożego narodzenia > ludzie którym sie udało znaleźdź prace w lipcu to jedni z wiekszych > farciarzy jakich znam > zdrówko > zykes true... ale sa tez tacy zatwardzialcy ktorzy twierdza ze nawet w lipcu nie ma problemow :P moze tym postem wlasnie takim jak oni cos sie wytlumaczy...
Re: wyjazd w ciemno...
Author: STAS
Date: Wed, 09 Jul 2003 13:20
Date: Wed, 09 Jul 2003 13:20
34 lines
2423 bytes
2423 bytes
to ze wam sie nie udalo czy waszym znajomym nie znaczy ze nieznajdzie tam pracy osoba jadaca w ciemno. Po pierwsze trzeba byc optymista i nie zakladac z gory ze juz nic nie dostaniesz Po drugie w okresie wakacyjnym w londynie jest prawdziwe oblezenie turystow (zreszta jak caly rok) i potrzebna jest tania sila robocza jaka sa emigranci Mam 3 znajomych ktorzy wyjechali do londynu 21 czerwca i w tej chwili pracuja w gastronomi (kelner, i 2 na zmywaku) I jak narazie nie narzekaja.ZArobki moze nie sa cudo ale wyzyc i pobawic w weekendy sie da. Tak wiec jak ktos nie chce pracowac to nie znajdzie pracy! Pozdrawim STAS Użytkownik "xterm" <robal98@wp.pl> napisał w wiadomości news:beh0bs$8k9$1@SunSITE.icm.edu.pl... > > Użytkownik "zykes" <zykes@[usun_to].o2.pl> napisał w wiadomości > news:begvoh$3ri$1@news.atman.pl... > > witam! > > zresztą kto szuka pracy w Londynie w lipcu - wiecej niż na 10000% jej tem > > wtedy nie znajdziesz - najlepsze okresy na to to koniec maja/poczatek > > czerwca lub koniec wrzesnia/poczatek października no ewentualnie świeta > > bożego narodzenia > > ludzie którym sie udało znaleźdź prace w lipcu to jedni z wiekszych > > farciarzy jakich znam > > zdrówko > > zykes > > true... > ale sa tez tacy zatwardzialcy ktorzy twierdza ze nawet w lipcu nie ma > problemow :P > moze tym postem wlasnie takim jak oni cos sie wytlumaczy... > >
Re: wyjazd w ciemno...
Author: xterm
Date: Wed, 09 Jul 2003 13:30
Date: Wed, 09 Jul 2003 13:30
29 lines
2214 bytes
2214 bytes
Użytkownik "STAS" <echo3@wp.pl> napisał w wiadomości news:beh4r3$kvb$1@atlantis.news.tpi.pl... > to ze wam sie nie udalo czy waszym znajomym nie znaczy ze nieznajdzie tam > pracy osoba jadaca w ciemno. > Po pierwsze trzeba byc optymista i nie zakladac z gory ze juz nic nie > dostaniesz > Po drugie w okresie wakacyjnym w londynie jest prawdziwe oblezenie turystow > (zreszta jak caly rok) i potrzebna jest tania sila robocza jaka sa emigranci > Mam 3 znajomych ktorzy wyjechali do londynu 21 czerwca i w tej chwili > pracuja w gastronomi (kelner, i 2 na zmywaku) > I jak narazie nie narzekaja.ZArobki moze nie sa cudo ale wyzyc i pobawic w > weekendy sie da. > Tak wiec jak ktos nie chce pracowac to nie znajdzie pracy! > Pozdrawim STAS Rowniez pozdrawam. Odnosnie postu: To prawda co napisales, ale nie uwazasz, ze namawianie do wyjazdu do pracy na czarno w tym okresie jest nieco bezsensu? Ja bym sie z tym namawianiem powstrzymal. P.S. Mowisz ze jak ktos nie chce pracowac to nie znajdzie pracy. Odpowiem Ci moze bezczelnie. Co Ty mozesz wiedziec jaka jest moja dziewczyna???? Nie znasz jej. Od 5 lat co roku pracuje w wakacje. Zawsze sobie potrafila poradzic i znalezc prace podczas gdy inni steczeli nad nosem ze jej nie ma!!
Re: wyjazd w ciemno...
Author: STAS
Date: Wed, 09 Jul 2003 15:28
Date: Wed, 09 Jul 2003 15:28
44 lines
2764 bytes
2764 bytes
Nie mowie tu konkretnie o twoijej dziewczynie jesli juz chodzi o nia to niech sie nie zalamuje i wytrwale szuka, tydzien czasu to troche malo aby przekreslac caly wyjazd i sie zalamywac. Życze powodzenia i jej i wszystkim w popdobnej sytuacji. STAS Użytkownik "xterm" <robal98@wp.pl> napisał w wiadomości news:beh5eg$3mt$1@SunSITE.icm.edu.pl... > > Użytkownik "STAS" <echo3@wp.pl> napisał w wiadomości > news:beh4r3$kvb$1@atlantis.news.tpi.pl... > > to ze wam sie nie udalo czy waszym znajomym nie znaczy ze nieznajdzie tam > > pracy osoba jadaca w ciemno. > > Po pierwsze trzeba byc optymista i nie zakladac z gory ze juz nic nie > > dostaniesz > > Po drugie w okresie wakacyjnym w londynie jest prawdziwe oblezenie > turystow > > (zreszta jak caly rok) i potrzebna jest tania sila robocza jaka sa > emigranci > > Mam 3 znajomych ktorzy wyjechali do londynu 21 czerwca i w tej chwili > > pracuja w gastronomi (kelner, i 2 na zmywaku) > > I jak narazie nie narzekaja.ZArobki moze nie sa cudo ale wyzyc i pobawic > w > > weekendy sie da. > > Tak wiec jak ktos nie chce pracowac to nie znajdzie pracy! > > Pozdrawim STAS > > Rowniez pozdrawam. > Odnosnie postu: > To prawda co napisales, ale nie uwazasz, ze namawianie do wyjazdu do pracy > na czarno w tym okresie jest nieco bezsensu? Ja bym sie z tym namawianiem > powstrzymal. > > P.S. Mowisz ze jak ktos nie chce pracowac to nie znajdzie pracy. Odpowiem Ci > moze bezczelnie. Co Ty mozesz wiedziec jaka jest moja dziewczyna???? Nie > znasz jej. Od 5 lat co roku pracuje w wakacje. Zawsze sobie potrafila > poradzic i znalezc prace podczas gdy inni steczeli nad nosem ze jej nie ma!! > >
Re: wyjazd w ciemno...
Author: gibffe
Date: Wed, 09 Jul 2003 18:16
Date: Wed, 09 Jul 2003 18:16
14 lines
1366 bytes
1366 bytes
_ciah_ > Moja dziewczyna pojechala do Londynu ponada tydzien temu z kolezanka. _ciah_ Nie no to wieś jakas wogole. Na co ona liczyla ??? Wyjazd to chyba na tyle powazna sprawa ze nalezy zasiegnac troche jezyka - zreszta nie trzeba wiele glowkowac by wymyslic, ze w Lipcu jest naprawde *male* prawdopodobienstwo znalezienia roboty. O szok.... nie moge. Jest dostepne archiwum tej grupy ? Jezeli tak to polecam kolejnym smialkom. pozdrawiam gibffe
Re: wyjazd w ciemno...
Author: gibffe
Date: Wed, 09 Jul 2003 18:29
Date: Wed, 09 Jul 2003 18:29
5 lines
1105 bytes
1105 bytes
Ah sie zirytowalem troche ;)) Moj znajomy tesh pojechal, nawet mnie nie zapytal o nic i 2 dni temu wrocil do kraju -> 200funtow + bilet autobusowy w bloto. gibffe
Re: wyjazd w ciemno...
Author: STAS
Date: Wed, 09 Jul 2003 18:54
Date: Wed, 09 Jul 2003 18:54
11 lines
1278 bytes
1278 bytes
A w sierpniu? :) Użytkownik "gibffe" <gibffe@o2.pl> napisał w wiadomości news:behmrb$ksh$1@atlantis.news.tpi.pl... > Ah sie zirytowalem troche ;)) > Moj znajomy tesh pojechal, nawet mnie nie zapytal o nic i 2 dni temu wrocil > do kraju -> 200funtow + bilet autobusowy w bloto. > > gibffe > >
Re: wyjazd w ciemno...
Author: gibffe
Date: Wed, 09 Jul 2003 19:04
Date: Wed, 09 Jul 2003 19:04
6 lines
1058 bytes
1058 bytes
_ciah_ > A w sierpniu? :) heheh ;) gibffe
Re: wyjazd w ciemno...
Author: qwertz
Date: Wed, 09 Jul 2003 20:08
Date: Wed, 09 Jul 2003 20:08
16 lines
1507 bytes
1507 bytes
nie trzeba wiele > glowkowac by wymyslic, ze w Lipcu jest naprawde *male* prawdopodobienstwo > znalezienia roboty. tutaj sprawa jets dyskusyjna bo lipiec to najwieksza podaż pracowników ale tez najwiekszy popyat na usługi turystyczne, gastronomiczne itd + urlopy stałych pracowników. Moze dobrym pomyslem bylo by napisac swoje hisorie z Londynu, kazdego z nas i wtedy mnie byloby postów typu "Mam 100 Ł. Czy wjade do Anglii?" itd -- artist formerly known as qwertz "All your base are belong to us" Przy odpowiedzi wytnij WYTNIJ
Re: wyjazd w ciemno...
Author: xterm
Date: Thu, 10 Jul 2003 06:04
Date: Thu, 10 Jul 2003 06:04
13 lines
1556 bytes
1556 bytes
Użytkownik "STAS" <echo3@wp.pl> napisał w wiadomości news:behcac$l1j$1@nemesis.news.tpi.pl... > Nie mowie tu konkretnie o twoijej dziewczynie jesli juz chodzi o nia to > niech sie nie zalamuje i wytrwale szuka, tydzien czasu to troche malo aby > przekreslac caly wyjazd i sie zalamywac. Życze powodzenia i jej i wszystkim > w popdobnej sytuacji. Tydzien czasu to jednak duzo zeby sie zorientowac w sytuacji. Wiekszosc polakow z ktorymi sie spotkala ma ten sam problem i mysli tak samo. Sory ze sie tak oburzylem. Pozdrawiam
Re: wyjazd w ciemno...
Author: xterm
Date: Thu, 10 Jul 2003 06:16
Date: Thu, 10 Jul 2003 06:16
19 lines
1703 bytes
1703 bytes
> Nie no to wieś jakas wogole. Na co ona liczyla ??? >Wyjazd to chyba na tyle > powazna sprawa ze nalezy zasiegnac troche jezyka - zreszta nie trzeba wiele > glowkowac by wymyslic, ze w Lipcu jest naprawde *male* prawdopodobienstwo > znalezienia roboty. O szok.... nie moge. > Jest dostepne archiwum tej grupy ? Jezeli tak to polecam kolejnym smialkom. Jakbym nie myslal tak samo jak Ty to bym pewnie Cie "ochrzanil" ;] Jestem jednak tego samego zdania. Po kilku dniach namawiania jej ze nie ma sensu, doszedlem do wniosku - niech jedzie i sie sama przekona. Najprawdopodobniej tak bedzie. Czlowiek sie uczy na bledach. Wlasnie. Odnosnie archiwum. Przez 3 dni niemal nonstop szukalem w necie informacji odnosnie pracy w lipcu i znalazlem tylko 2-3 teksty o tym ze sa problemy. Poruszylem ten temat, aby zwiekszyc ta ilosc. Pozdrawiam
Re: wyjazd w ciemno...
Author: xterm
Date: Thu, 10 Jul 2003 06:21
Date: Thu, 10 Jul 2003 06:21
15 lines
1513 bytes
1513 bytes
> tutaj sprawa jets dyskusyjna bo lipiec to najwieksza podaż pracowników ale > tez najwiekszy popyat na usługi turystyczne, gastronomiczne itd + urlopy > stałych pracowników. Trzeba tez wziasc pod uwage, ze rosnie takze liczba osob jadacych do Londynu z pozwoleniem na prace, ktorych pracodawca zatrudni na pierwszym miejscu unikajac w ten sposob obawy o wysoka kare. Temat porusza glownie problem pracy na czarno, ale nie tylko. > Moze dobrym pomyslem bylo by napisac swoje hisorie z Londynu, kazdego z nas > i wtedy mnie byloby postów typu "Mam 100 Ł. Czy wjade do Anglii?" itd Dobry pomysl. Pozdrawiam.
Re: wyjazd w ciemno...
Author: gibffe
Date: Thu, 10 Jul 2003 09:01
Date: Thu, 10 Jul 2003 09:01
18 lines
1754 bytes
1754 bytes
_ciah_ > Jakbym nie myslal tak samo jak Ty to bym pewnie Cie "ochrzanil" ;] Jestem > jednak tego samego zdania. Po kilku dniach namawiania jej ze nie ma sensu, > doszedlem do wniosku - niech jedzie i sie sama przekona. Najprawdopodobniej > tak bedzie. Czlowiek sie uczy na bledach. > Wlasnie. Odnosnie archiwum. Przez 3 dni niemal nonstop szukalem w necie > informacji odnosnie pracy w lipcu i znalazlem tylko 2-3 teksty o tym ze sa > problemy. Poruszylem ten temat, aby zwiekszyc ta ilosc. > > Pozdrawiam > Cala nadzieja ze beda sie trzymac razem. Jeden z moim znajomych w zeszlym roku szukal pracy przez 4 togodnie !!! zapozyczyl sie u polakow ktorych poznal na miejscu, ale w koncu udalo mu sie znalezc prace, splacic ich i wrocic do domu bez dlugu :)) gibffe
Re: wyjazd w ciemno...
Author: xterm
Date: Thu, 10 Jul 2003 09:07
Date: Thu, 10 Jul 2003 09:07
10 lines
1312 bytes
1312 bytes
> Cala nadzieja ze beda sie trzymac razem. Jeden z moim znajomych w zeszlym > roku szukal pracy przez 4 togodnie !!! zapozyczyl sie u polakow ktorych > poznal na miejscu, ale w koncu udalo mu sie znalezc prace, splacic ich i > wrocic do domu bez dlugu :)) Hehe niezle. Ona tak dlugo nie moze czekac i ryzykowac. Wroci do domu i pojdzie tutaj do roboty zeby oddac za wyjazd :/ Pozdr.
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads