🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.emigracja.londyn
19 messages
19 total messages Started by xterm Wed, 09 Jul 2003 06:53
wyjazd w ciemno...
#309
Author: xterm
Date: Wed, 09 Jul 2003 06:53
32 lines
2719 bytes
Witam.
Powiem w skrocie to co mam do powiedzenia.
Osoby, ktore nie sa przygotowane na wyjazd w ciemno do pracy (na nielegalu)
to niech lepiej sobie daruja te wakacje.
Moja dziewczyna pojechala do Londynu ponada tydzien temu z kolezanka. Ona
tam jechala pierwszy raz. Jej kolezanka z duzym bagazem doswiadczenia juz po
raz n-ty. Po 3 dniach pobytu w hotelu spotkaly 3 osoby i razem w piatke
wynajeli mieszkanko w 2 strefie na 2 tygodnie. Od jakiegos tygodnia szukaja
pracy i nie zanosi sie zeby na czarno ja znalazly. NIKT nie chce przyjmowac
na czarno. To samo powiedzieli mojej dziewczyny bardzo dobrzy znajomi,
ktorzy mieszkaja w Londynie od dluzszego czasu. Nie mogli im pomoc. W tym
roku podobno kara za zatrudnianie nielegalnie wynosi 10000GBP. Mojej
dziewuchy kolezanka wlasnie dzwonila do rodzinki na polnoc (dokladnie nie
wiem gdzie) i tam jest podobnie. Nie wiem czy maja pecha, czy ten wyjazd byl
po prostu nieprzemyslany. Zobaczymy. Zostalo jeszcze troche czasu i moze
znajda jakas robote, ale wydaje mi sie ze nic nie zarobia a straca.
Praca na zarobek to nie byl jedyny powod wyjazdu. Drugim powodem bylo
podszkolenie jezyka. Tutaj trzeba by sie zastanowic. Mieszkajac w 5 polakow
i uzywajac jezyka tylko po to zeby powiedziec "i'm looking for a job" to
taka paranoja. Jak juz sie znajdzie nawet prace (powiedzmy kelnerka lub
barman) to tez bedzie sie ograniczalo do slowek typu (thank you, you're
welcome). Zeby sie nauczyc jezyka to najlepeiej mieszkac z anglikami (w
sumie gdzies o tym slyszalem). Mieszkajac z polakami owszem mozna podszkolic
jezyk ale nie przez miesiac czasu.
Radze sie wiec zastanowic nad wyjazdem w tym okresie do pracy _na czarno_,
bo wszedzie pytaja o work permit.
Wszystko to opisuje ze swierzych _opowiesci_ i oczywiscie nie mozna
uogolniac dlatego podkreslam ze moge sie mylic. Nie mowie ze wszyscy tak
maja. To sa historie zaledwie 2 osob, ktore i tak poki co walcza :P

Pozdrawiam
xterm
Re: wyjazd w ciemno...
#310
Author: spee
Date: Wed, 09 Jul 2003 10:47
39 lines
2897 bytes
masz racje w Londynie jest bardzo cienko z praca nie ma co jechac jak
sie nie ma 100% pracy

xterm napisał:

> Witam.
> Powiem w skrocie to co mam do powiedzenia.
> Osoby, ktore nie sa przygotowane na wyjazd w ciemno do pracy (na nielegalu)
> to niech lepiej sobie daruja te wakacje.
> Moja dziewczyna pojechala do Londynu ponada tydzien temu z kolezanka. Ona
> tam jechala pierwszy raz. Jej kolezanka z duzym bagazem doswiadczenia juz po
> raz n-ty. Po 3 dniach pobytu w hotelu spotkaly 3 osoby i razem w piatke
> wynajeli mieszkanko w 2 strefie na 2 tygodnie. Od jakiegos tygodnia szukaja
> pracy i nie zanosi sie zeby na czarno ja znalazly. NIKT nie chce przyjmowac
> na czarno. To samo powiedzieli mojej dziewczyny bardzo dobrzy znajomi,
> ktorzy mieszkaja w Londynie od dluzszego czasu. Nie mogli im pomoc. W tym
> roku podobno kara za zatrudnianie nielegalnie wynosi 10000GBP. Mojej
> dziewuchy kolezanka wlasnie dzwonila do rodzinki na polnoc (dokladnie nie
> wiem gdzie) i tam jest podobnie. Nie wiem czy maja pecha, czy ten wyjazd byl
> po prostu nieprzemyslany. Zobaczymy. Zostalo jeszcze troche czasu i moze
> znajda jakas robote, ale wydaje mi sie ze nic nie zarobia a straca.
> Praca na zarobek to nie byl jedyny powod wyjazdu. Drugim powodem bylo
> podszkolenie jezyka. Tutaj trzeba by sie zastanowic. Mieszkajac w 5 polakow
> i uzywajac jezyka tylko po to zeby powiedziec "i'm looking for a job" to
> taka paranoja. Jak juz sie znajdzie nawet prace (powiedzmy kelnerka lub
> barman) to tez bedzie sie ograniczalo do slowek typu (thank you, you're
> welcome). Zeby sie nauczyc jezyka to najlepeiej mieszkac z anglikami (w
> sumie gdzies o tym slyszalem). Mieszkajac z polakami owszem mozna podszkolic
> jezyk ale nie przez miesiac czasu.
> Radze sie wiec zastanowic nad wyjazdem w tym okresie do pracy _na czarno_,
> bo wszedzie pytaja o work permit.
> Wszystko to opisuje ze swierzych _opowiesci_ i oczywiscie nie mozna
> uogolniac dlatego podkreslam ze moge sie mylic. Nie mowie ze wszyscy tak
> maja. To sa historie zaledwie 2 osob, ktore i tak poki co walcza :P
> 
> Pozdrawiam
> xterm
> 
> 
Re: wyjazd w ciemno...
#311
Author: xterm
Date: Wed, 09 Jul 2003 11:52
5 lines
1183 bytes
najlepsze jest to ze mnostwo osob wokolo krzyczy: jedz do londynu! zarobisz
kupe forsy na czarno i jest zajebiscie. no ale wiadomo jak sie decyduje na
wyjazd to nie dlatego ze ktos tam cos powiedzial, coc to wlasnie jest
motorem tego wszystkiego. zalatwiona praca, work permission, znajomi w
londynie, mieszkanie - SUPER! ale nie tak...
Re: wyjazd w ciemno...
#313
Author: zykes
Date: Wed, 09 Jul 2003 11:55
63 lines
3539 bytes
witam!
zresztą kto szuka pracy  w Londynie w lipcu - wiecej niż na 10000% jej tem
wtedy nie znajdziesz - najlepsze okresy na to to koniec maja/poczatek
czerwca lub koniec wrzesnia/poczatek października no ewentualnie świeta
bożego narodzenia
ludzie którym sie udało znaleźdź prace w lipcu to jedni z wiekszych
farciarzy jakich znam
zdrówko
zykes

Użytkownik "spee" <spee@o2.pl> napisał w wiadomości
news:begrue$hf3$1@korweta.task.gda.pl...
> masz racje w Londynie jest bardzo cienko z praca nie ma co jechac jak
> sie nie ma 100% pracy
>
> xterm napisał:
>
> > Witam.
> > Powiem w skrocie to co mam do powiedzenia.
> > Osoby, ktore nie sa przygotowane na wyjazd w ciemno do pracy (na
nielegalu)
> > to niech lepiej sobie daruja te wakacje.
> > Moja dziewczyna pojechala do Londynu ponada tydzien temu z kolezanka.
Ona
> > tam jechala pierwszy raz. Jej kolezanka z duzym bagazem doswiadczenia
juz po
> > raz n-ty. Po 3 dniach pobytu w hotelu spotkaly 3 osoby i razem w piatke
> > wynajeli mieszkanko w 2 strefie na 2 tygodnie. Od jakiegos tygodnia
szukaja
> > pracy i nie zanosi sie zeby na czarno ja znalazly. NIKT nie chce
przyjmowac
> > na czarno. To samo powiedzieli mojej dziewczyny bardzo dobrzy znajomi,
> > ktorzy mieszkaja w Londynie od dluzszego czasu. Nie mogli im pomoc. W
tym
> > roku podobno kara za zatrudnianie nielegalnie wynosi 10000GBP. Mojej
> > dziewuchy kolezanka wlasnie dzwonila do rodzinki na polnoc (dokladnie
nie
> > wiem gdzie) i tam jest podobnie. Nie wiem czy maja pecha, czy ten wyjazd
byl
> > po prostu nieprzemyslany. Zobaczymy. Zostalo jeszcze troche czasu i moze
> > znajda jakas robote, ale wydaje mi sie ze nic nie zarobia a straca.
> > Praca na zarobek to nie byl jedyny powod wyjazdu. Drugim powodem bylo
> > podszkolenie jezyka. Tutaj trzeba by sie zastanowic. Mieszkajac w 5
polakow
> > i uzywajac jezyka tylko po to zeby powiedziec "i'm looking for a job" to
> > taka paranoja. Jak juz sie znajdzie nawet prace (powiedzmy kelnerka lub
> > barman) to tez bedzie sie ograniczalo do slowek typu (thank you, you're
> > welcome). Zeby sie nauczyc jezyka to najlepeiej mieszkac z anglikami (w
> > sumie gdzies o tym slyszalem). Mieszkajac z polakami owszem mozna
podszkolic
> > jezyk ale nie przez miesiac czasu.
> > Radze sie wiec zastanowic nad wyjazdem w tym okresie do pracy _na
czarno_,
> > bo wszedzie pytaja o work permit.
> > Wszystko to opisuje ze swierzych _opowiesci_ i oczywiscie nie mozna
> > uogolniac dlatego podkreslam ze moge sie mylic. Nie mowie ze wszyscy tak
> > maja. To sa historie zaledwie 2 osob, ktore i tak poki co walcza :P
> >
> > Pozdrawiam
> > xterm
> >
> >
>
Re: wyjazd w ciemno...
#312
Author: xterm
Date: Wed, 09 Jul 2003 12:02
9 lines
1285 bytes
> najlepsze jest to ze mnostwo osob wokolo krzyczy: jedz do londynu!
zarobisz
> kupe forsy na czarno i jest zajebiscie. no ale wiadomo jak sie decyduje na
> wyjazd to nie dlatego ze ktos tam cos powiedzial, coc to wlasnie jest
> motorem tego wszystkiego. zalatwiona praca, work permission, znajomi w
> londynie, mieszkanie - SUPER! ale nie tak...

No wlasnie jak to zykes ujal "nie w tym terminie".
Re: wyjazd w ciemno...
#314
Author: xterm
Date: Wed, 09 Jul 2003 12:04
17 lines
1517 bytes
Użytkownik "zykes" <zykes@[usun_to].o2.pl> napisał w wiadomości
news:begvoh$3ri$1@news.atman.pl...
> witam!
> zresztą kto szuka pracy  w Londynie w lipcu - wiecej niż na 10000% jej tem
> wtedy nie znajdziesz - najlepsze okresy na to to koniec maja/poczatek
> czerwca lub koniec wrzesnia/poczatek października no ewentualnie świeta
> bożego narodzenia
> ludzie którym sie udało znaleźdź prace w lipcu to jedni z wiekszych
> farciarzy jakich znam
> zdrówko
> zykes

true...
ale sa tez tacy zatwardzialcy ktorzy twierdza ze nawet w lipcu nie ma
problemow :P
moze tym postem wlasnie takim jak oni cos sie wytlumaczy...
Re: wyjazd w ciemno...
#315
Author: STAS
Date: Wed, 09 Jul 2003 13:20
34 lines
2423 bytes
to ze wam sie nie udalo czy waszym znajomym  nie znaczy ze nieznajdzie tam
pracy osoba jadaca w ciemno.
Po pierwsze trzeba byc optymista i nie zakladac z gory ze juz nic nie
dostaniesz
Po drugie w okresie wakacyjnym w londynie jest prawdziwe oblezenie turystow
(zreszta jak caly rok) i potrzebna jest tania sila robocza jaka sa emigranci
Mam  3 znajomych  ktorzy wyjechali  do londynu  21 czerwca i w tej chwili
pracuja w gastronomi (kelner, i 2 na zmywaku)
I jak narazie nie narzekaja.ZArobki  moze nie sa cudo ale wyzyc i pobawic w
weekendy sie da.
Tak wiec jak ktos nie chce pracowac to nie znajdzie pracy!
Pozdrawim STAS
Użytkownik "xterm" <robal98@wp.pl> napisał w wiadomości
news:beh0bs$8k9$1@SunSITE.icm.edu.pl...
>
> Użytkownik "zykes" <zykes@[usun_to].o2.pl> napisał w wiadomości
> news:begvoh$3ri$1@news.atman.pl...
> > witam!
> > zresztą kto szuka pracy  w Londynie w lipcu - wiecej niż na 10000% jej
tem
> > wtedy nie znajdziesz - najlepsze okresy na to to koniec maja/poczatek
> > czerwca lub koniec wrzesnia/poczatek października no ewentualnie świeta
> > bożego narodzenia
> > ludzie którym sie udało znaleźdź prace w lipcu to jedni z wiekszych
> > farciarzy jakich znam
> > zdrówko
> > zykes
>
> true...
> ale sa tez tacy zatwardzialcy ktorzy twierdza ze nawet w lipcu nie ma
> problemow :P
> moze tym postem wlasnie takim jak oni cos sie wytlumaczy...
>
>
Re: wyjazd w ciemno...
#316
Author: xterm
Date: Wed, 09 Jul 2003 13:30
29 lines
2214 bytes
Użytkownik "STAS" <echo3@wp.pl> napisał w wiadomości
news:beh4r3$kvb$1@atlantis.news.tpi.pl...
> to ze wam sie nie udalo czy waszym znajomym  nie znaczy ze nieznajdzie tam
> pracy osoba jadaca w ciemno.
> Po pierwsze trzeba byc optymista i nie zakladac z gory ze juz nic nie
> dostaniesz
> Po drugie w okresie wakacyjnym w londynie jest prawdziwe oblezenie
turystow
> (zreszta jak caly rok) i potrzebna jest tania sila robocza jaka sa
emigranci
> Mam  3 znajomych  ktorzy wyjechali  do londynu  21 czerwca i w tej chwili
> pracuja w gastronomi (kelner, i 2 na zmywaku)
> I jak narazie nie narzekaja.ZArobki  moze nie sa cudo ale wyzyc i pobawic
w
> weekendy sie da.
> Tak wiec jak ktos nie chce pracowac to nie znajdzie pracy!
> Pozdrawim STAS

Rowniez pozdrawam.
Odnosnie postu:
To prawda co napisales, ale nie uwazasz, ze namawianie do wyjazdu do pracy
na czarno w tym okresie jest nieco bezsensu? Ja bym sie z tym namawianiem
powstrzymal.

P.S. Mowisz ze jak ktos nie chce pracowac to nie znajdzie pracy. Odpowiem Ci
moze bezczelnie. Co Ty mozesz wiedziec jaka jest moja dziewczyna???? Nie
znasz jej. Od 5 lat co roku pracuje w wakacje. Zawsze sobie potrafila
poradzic i znalezc prace podczas gdy inni steczeli nad nosem ze jej nie ma!!
Re: wyjazd w ciemno...
#317
Author: STAS
Date: Wed, 09 Jul 2003 15:28
44 lines
2764 bytes
Nie mowie tu konkretnie o twoijej dziewczynie jesli juz chodzi o nia to
niech sie nie zalamuje i wytrwale szuka, tydzien czasu to troche malo aby
przekreslac caly wyjazd i sie zalamywac. Życze powodzenia i jej i wszystkim
w popdobnej sytuacji.

STAS
Użytkownik "xterm" <robal98@wp.pl> napisał w wiadomości
news:beh5eg$3mt$1@SunSITE.icm.edu.pl...
>
> Użytkownik "STAS" <echo3@wp.pl> napisał w wiadomości
> news:beh4r3$kvb$1@atlantis.news.tpi.pl...
> > to ze wam sie nie udalo czy waszym znajomym  nie znaczy ze nieznajdzie
tam
> > pracy osoba jadaca w ciemno.
> > Po pierwsze trzeba byc optymista i nie zakladac z gory ze juz nic nie
> > dostaniesz
> > Po drugie w okresie wakacyjnym w londynie jest prawdziwe oblezenie
> turystow
> > (zreszta jak caly rok) i potrzebna jest tania sila robocza jaka sa
> emigranci
> > Mam  3 znajomych  ktorzy wyjechali  do londynu  21 czerwca i w tej
chwili
> > pracuja w gastronomi (kelner, i 2 na zmywaku)
> > I jak narazie nie narzekaja.ZArobki  moze nie sa cudo ale wyzyc i
pobawic
> w
> > weekendy sie da.
> > Tak wiec jak ktos nie chce pracowac to nie znajdzie pracy!
> > Pozdrawim STAS
>
> Rowniez pozdrawam.
> Odnosnie postu:
> To prawda co napisales, ale nie uwazasz, ze namawianie do wyjazdu do pracy
> na czarno w tym okresie jest nieco bezsensu? Ja bym sie z tym namawianiem
> powstrzymal.
>
> P.S. Mowisz ze jak ktos nie chce pracowac to nie znajdzie pracy. Odpowiem
Ci
> moze bezczelnie. Co Ty mozesz wiedziec jaka jest moja dziewczyna???? Nie
> znasz jej. Od 5 lat co roku pracuje w wakacje. Zawsze sobie potrafila
> poradzic i znalezc prace podczas gdy inni steczeli nad nosem ze jej nie
ma!!
>
>
Re: wyjazd w ciemno...
#319
Author: gibffe
Date: Wed, 09 Jul 2003 18:16
14 lines
1366 bytes
_ciah_

> Moja dziewczyna pojechala do Londynu ponada tydzien temu z kolezanka.
_ciah_

Nie no to wieś jakas wogole. Na co ona liczyla ??? Wyjazd to chyba na tyle
powazna sprawa ze nalezy zasiegnac troche jezyka - zreszta nie trzeba wiele
glowkowac by wymyslic, ze w Lipcu jest naprawde *male* prawdopodobienstwo
znalezienia roboty. O szok.... nie moge.
Jest dostepne archiwum tej grupy ? Jezeli tak to polecam kolejnym smialkom.


pozdrawiam
gibffe
Re: wyjazd w ciemno...
#320
Author: gibffe
Date: Wed, 09 Jul 2003 18:29
5 lines
1105 bytes
Ah sie zirytowalem troche ;))
Moj znajomy tesh pojechal, nawet mnie nie zapytal o nic i 2 dni temu wrocil
do kraju -> 200funtow + bilet autobusowy w bloto.

gibffe
Re: wyjazd w ciemno...
#321
Author: STAS
Date: Wed, 09 Jul 2003 18:54
11 lines
1278 bytes
A w sierpniu? :)
Użytkownik "gibffe" <gibffe@o2.pl> napisał w wiadomości
news:behmrb$ksh$1@atlantis.news.tpi.pl...
> Ah sie zirytowalem troche ;))
> Moj znajomy tesh pojechal, nawet mnie nie zapytal o nic i 2 dni temu
wrocil
> do kraju -> 200funtow + bilet autobusowy w bloto.
>
> gibffe
>
>
Re: wyjazd w ciemno...
#322
Author: gibffe
Date: Wed, 09 Jul 2003 19:04
6 lines
1058 bytes
_ciah_
> A w sierpniu? :)

heheh  ;)

gibffe
Re: wyjazd w ciemno...
#323
Author: qwertz
Date: Wed, 09 Jul 2003 20:08
16 lines
1507 bytes
 nie trzeba wiele
> glowkowac by wymyslic, ze w Lipcu jest naprawde *male* prawdopodobienstwo
> znalezienia roboty.

tutaj sprawa jets dyskusyjna bo lipiec to najwieksza podaż pracowników ale
tez najwiekszy popyat na usługi turystyczne, gastronomiczne itd + urlopy
stałych pracowników.
Moze dobrym pomyslem bylo by napisac swoje hisorie z Londynu, kazdego z nas
i wtedy mnie byloby postów typu "Mam 100 Ł. Czy wjade do Anglii?" itd


--
artist formerly known as qwertz

"All your base are belong to us"
Przy odpowiedzi wytnij WYTNIJ
Re: wyjazd w ciemno...
#318
Author: xterm
Date: Thu, 10 Jul 2003 06:04
13 lines
1556 bytes
Użytkownik "STAS" <echo3@wp.pl> napisał w wiadomości
news:behcac$l1j$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Nie mowie tu konkretnie o twoijej dziewczynie jesli juz chodzi o nia to
> niech sie nie zalamuje i wytrwale szuka, tydzien czasu to troche malo aby
> przekreslac caly wyjazd i sie zalamywac. Życze powodzenia i jej i
wszystkim
> w popdobnej sytuacji.

Tydzien czasu to jednak duzo zeby sie zorientowac w sytuacji. Wiekszosc
polakow z ktorymi sie spotkala ma ten sam problem i mysli tak samo.
Sory ze sie tak oburzylem.
Pozdrawiam
Re: wyjazd w ciemno...
#325
Author: xterm
Date: Thu, 10 Jul 2003 06:16
19 lines
1703 bytes
> Nie no to wieś jakas wogole. Na co ona liczyla ???
>Wyjazd to chyba na tyle
> powazna sprawa ze nalezy zasiegnac troche jezyka - zreszta nie trzeba
wiele
> glowkowac by wymyslic, ze w Lipcu jest naprawde *male* prawdopodobienstwo
> znalezienia roboty. O szok.... nie moge.
> Jest dostepne archiwum tej grupy ? Jezeli tak to polecam kolejnym
smialkom.

Jakbym nie myslal tak samo jak Ty to bym pewnie Cie "ochrzanil" ;] Jestem
jednak tego samego zdania. Po kilku dniach namawiania jej ze nie ma sensu,
doszedlem do wniosku - niech jedzie i sie sama przekona. Najprawdopodobniej
tak bedzie. Czlowiek sie uczy na bledach.
Wlasnie. Odnosnie archiwum. Przez 3 dni niemal nonstop szukalem w necie
informacji odnosnie pracy w lipcu i znalazlem tylko 2-3 teksty o tym ze sa
problemy. Poruszylem ten temat, aby zwiekszyc ta ilosc.

Pozdrawiam
Re: wyjazd w ciemno...
#324
Author: xterm
Date: Thu, 10 Jul 2003 06:21
15 lines
1513 bytes
> tutaj sprawa jets dyskusyjna bo lipiec to najwieksza podaż pracowników ale
> tez najwiekszy popyat na usługi turystyczne, gastronomiczne itd + urlopy
> stałych pracowników.
Trzeba tez wziasc pod uwage, ze rosnie takze liczba osob jadacych do Londynu
z pozwoleniem na prace, ktorych pracodawca zatrudni na pierwszym miejscu
unikajac w ten sposob obawy o wysoka kare. Temat porusza glownie problem
pracy na czarno, ale nie tylko.

> Moze dobrym pomyslem bylo by napisac swoje hisorie z Londynu, kazdego z
nas
> i wtedy mnie byloby postów typu "Mam 100 Ł. Czy wjade do Anglii?" itd
Dobry pomysl.

Pozdrawiam.
Re: wyjazd w ciemno...
#326
Author: gibffe
Date: Thu, 10 Jul 2003 09:01
18 lines
1754 bytes
_ciah_
> Jakbym nie myslal tak samo jak Ty to bym pewnie Cie "ochrzanil" ;] Jestem
> jednak tego samego zdania. Po kilku dniach namawiania jej ze nie ma sensu,
> doszedlem do wniosku - niech jedzie i sie sama przekona.
Najprawdopodobniej
> tak bedzie. Czlowiek sie uczy na bledach.
> Wlasnie. Odnosnie archiwum. Przez 3 dni niemal nonstop szukalem w necie
> informacji odnosnie pracy w lipcu i znalazlem tylko 2-3 teksty o tym ze sa
> problemy. Poruszylem ten temat, aby zwiekszyc ta ilosc.
>
> Pozdrawiam
>
Cala nadzieja ze beda sie trzymac razem. Jeden z moim znajomych w zeszlym
roku szukal pracy przez 4 togodnie !!! zapozyczyl sie u polakow ktorych
poznal na miejscu, ale w koncu udalo mu sie znalezc prace, splacic ich i
wrocic do domu bez dlugu :))

gibffe
Re: wyjazd w ciemno...
#327
Author: xterm
Date: Thu, 10 Jul 2003 09:07
10 lines
1312 bytes
> Cala nadzieja ze beda sie trzymac razem. Jeden z moim znajomych w zeszlym
> roku szukal pracy przez 4 togodnie !!! zapozyczyl sie u polakow ktorych
> poznal na miejscu, ale w koncu udalo mu sie znalezc prace, splacic ich i
> wrocic do domu bez dlugu :))

Hehe niezle. Ona tak dlugo nie moze czekac i ryzykowac. Wroci do domu i
pojdzie tutaj do roboty zeby oddac za wyjazd :/

Pozdr.
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads