Article View: alt.pl.chat
Article #3588Bez wątku II
From: Mamusia Danusia
Date: Fri, 19 Oct 2001 09:44
Date: Fri, 19 Oct 2001 09:44
80 lines
5443 bytes
5443 bytes
Ktoś przypadkowo zostawił polówkę w samochodzie. Więc mam wszystko co trzeba, żeby napisać jeszcze kolejną bajeczkę. Może nawet z dedykacją... dla tych, którym jest smutno Wyobrażasz sobie, naiwne koniki w różne strony świata porozciągały moje życie. Tak się bawiły... Zbierałem to, co one rozbiły i rozsypały... One grały... Przecież nie można je za to osądzać... To tylko gra... Nieważne ile rozkradły twego życia, zawsze jeszcze można pozbierać szczyptę pozostałości... Pocieszałem siebie tą myślą i czekałem... Czułem, że te rude kolory porozrzucała na moim brzegu Głębia Morza. Czułem to i czekałem. I Ona przyszła. Patrząc na zachód słońca marzyłem o spotkaniu ze światem wspaniałego człowieka: - Jaki wspaniały świat nosi człowiek w swej duszy. Nie wiem, czy jest taki człowiek w rzeczywistości? Czy jest ktoś, kto wszystkimi odcieniami i blaskami odpowiada niesłychanym wzorom na płótnie nienarodzonego obrazu... Oczywiście, zawsze wiedziałem, że jesteś malarką. Przecież kiedy malowałem swoje obrazy to czułem, że czyjaś jeszcze ręka trzyma końcówkę pędzla... Samemu nie da się zrozumieć kolorów. Wszystko co dzieje się intuicyjnie to Ty. Ty jesteś intuicją mego życia i moich kolorów. Po prostu Ty żyjesz w stanie Światła, podczas gdy ja mam postać człowieka... Wkrótce wszystko będzie odwrotnie... Ty zyskasz Postać, a ja się stanę twoim Światłem... Chciałbym bardzo zabrać Cię do swego światłego snu, lecz moje sny są teraz ciężkie. Głębia Morza zrozumiała, że czas mówić: - Ja często myślę o tym... Wiesz, malarz może stworzyć coś prawdziwego jeśli się stanie Nim, połączy się z tą Miłością, która nie teraz i tu, a z tą, która zawsze... I jeżeli na swym obrazie da Jej okno na świat to wszystkie niewidzialne wzory jego dzieła będą odbiciem jego duszy, samego jej sedna... I czasami jest to takie interesujące - znaleźć w ludziach coś nieuchwytnego, coś, co żyje tylko w twoim obrazie... to takie niezwykłe, że czasami się gubisz, a później po prostu rozmyślasz, jak podczas spotkania z bliskim przyjacielem. Jednak być Wszystkim, Sensem twojego obrazu...wiesz, myślę, że to się zdarza tylko jeden raz. ponieważ malarz i jego dzieło przychodzą na świat razem.... Żeby znaleźć się nawzajem. Kiedyś. Ponieważ im obojgu podoba się ta gra. Znaleźć. Spotkać się. I znowu stać się całością, czym byli, są i będą... To wszystko jest snem... Lecz w tym śnie jesteśmy razem - Ty i Ja. Gdzieś tam... Gdzieś tam... W naszym świecie...Przyjdź do mnie... Będę czekał... Próbowałem poczuć tą tajemniczą Głębię Morza. Lecz ona była nieuchwytna. Powiedziała: "Znaleźć, Spotkać się" - a sama zniknęła. Tak znika wszystko nieuchwytne... Czekasz na nie całą wieczność, a gdy przyjdzie - nie zdążysz poczuć... Jaka piękna bajka: "Przyjdź do mnie!" No właśnie, przyjdź! Lecz tylko morze w tym bezludnym Gdańsku znajduje się na niebie, jest przewrócone... I zamiast fal - deszcz.... Deszcz. i "Sto lat samotności"...... Do Ciebie tysiące schodów... Jak je pokonać?... Deszcz...bolące serce... jakie to znajome... a za oknem znowu ołów w niebie. Chłód samotności... jednak coś ciepłego i niezauważalnego mówi ci cicho - "nie smuć się Mała! Wszystko będzie dobrze! Na pewno! Przypomnij o swych skrzydłach... przecież szarość w niebie to tylko iluzja, taka prawdziwa, że prawie wszyscy w nią uwierzyli. Ale przecież pamiętasz, że wystarczy rozpostrzeć swoje białośnieżne skrzydła i wznieść się na chmurami, i Słońce znowu ci się uśmiechnie... Przewrócone morze... Pustynia wśród tylu ludzi... krople zimnego deszczu palą skórę... Za oknem autobusu wciąż ta sama trasa... te same drzewa... ci sami ludzie śpieszą się wciąż tak samo... i nikogo nie obchodzi...chłodne, odrzucające maski... i tylko czasami, bardzo rzadko spotkasz się z kimś wzrokiem, ja widzę w nich zrozumienie i leciutki uśmiech... robi się tak ciepło i przyjemnie od tego krótkiego spojrzenia (nie)znajomego człowieka, i na chwilę lecimy do naszego świata... nie, nie jesteśmy samotni! trzeba tylko nauczyć się widzieć te krople światła w każdym... przecież one są... -- "Nie ma lekarstwa mocniejszego, skuteczniejszego, doskonalszego dla naszych ran we wszystkich sprawach ziemskich, jak mieć kogoś, kto cierpi z nami w każdym nieszczęściu i cieszy się w powodzeniu."
Technical Details
Message-ID:
<9qosog$lef$1@news.tpi.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.vogel.pl!newsfeed.tpinternet.pl!news.tpi.pl!not-for-mailShow Full Headers
Complete Article Headers
From: "Mamusia Danusia" <szaleje.za.toba@wp.pl> Newsgroups: alt.pl.chat Subject: Bez wątku II Date: Fri, 19 Oct 2001 11:44:53 +0200 Organization: tp.internet - http://www.tpi.pl Lines: 82 Message-ID: <9qosog$lef$1@news.tpi.pl> NNTP-Posting-Host: pa15.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl Mime-Version: 1.0 X-Trace: news.tpi.pl 1003484752 21967 213.76.32.15 (19 Oct 2001 09:45:52 GMT) X-Complaints-To: usenet@tpi.pl NNTP-Posting-Date: 19 Oct 2001 09:45:52 GMT X-Priority: 3 X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2600.0000 X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2600.0000 X-MSMail-Priority: Normal Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.vogel.pl!newsfeed.tpinternet.pl!news.tpi.pl!not-for-mail Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit