🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.fan.holy-mother-megan
1 messages
1 total messages Started by Gophi aka Alterek Fri, 08 Feb 2002 09:31
Jeszcze zyje
#9110
Author: Gophi aka Alterek
Date: Fri, 08 Feb 2002 09:31
109 lines
6798 bytes
Cze all. :) Pisze, zeby Wam powiedziec, ze nie zapomnialem i nie olalem
(szczegolnie aphowicze mogli sobie pomyslec, ze po wyheteryzowaniu sie
olalem starych kumpli, ale tak nie jest), tylko nie ma mnie w Usenecie
z kilku powodow:

a) podczas pisania wirusa (chcialem zalatwic jednego gnojka) tenze
   wirus wymknal mi sie spod kontroli, w efekcie czego pozbylem sie
   boot-sectora, tablicy partycji, wszystkich kopii tablic alokacji
   plikow, a przy okazji z niewiadomych powodow pierd* jakis uklad
   scalony, ktorego nie sposob wylutowac bez specjalnych narzedzi.

b) nadal nie mam w domu dostepu do netu, wiec chodze do kafejki.
   Teraz jade w domu na dysku kumpla, ale w kafejce jest Windows,
   a u mnie Linuks, wiec musialem sobie napisac cos do przekodowywania
   poczty z formatu spoola sendmaila (jest tu takie cos) na format
   Hamstera i odwrotnie, z Hamstera do mboxa (jeden z formatow
   skrzynki pocztowej pod Linuksem). Jak bede mial czas, to napisze
   sobie cos do przekodowywania bazy danych Hamstera na baze danych
   programu inn (lokalny serwer NNTP pod Linuksa), ale to juz nie
   bedzie takie proste (czyt. do zrobienia szybko), a mam ostatnio
   urwanie glowy (jesli ktos chodzil kiedys do technikum elektronicznego
   to wie, co to jest pracownia i sprawozdania z cwiczen; na piatek piec
   do oddania).

c) ledwo mi starcza czasu na maile, ale jak zalicze polski, bedzie w domu
   net, to przestana mi byc potrzebne narzedzia do przekodowywania poczty
   i niusow z Hamstera na Linuksa, wiec na pewno sie pojawie. No tak, ale
   polski, geografia, historia, pracownia, ochrona srodowiska... Troche
   sie tego nazbieralo...

W kazdym razie wiedzcie, ze o Was nie zapomnialem, caly czas jestem,
zyje i jakby cos to jestem dostepny via email moze nie bardzo
regularnie, ale telefon na razie dziala i ma sie dobrze. :) Numer
w sygnaturce: +48503963441.

Aha, ponizej fragment mojej korespondencji z niejakim Obim, bardzo
dobrze znanym w tych kregach (prawda? ;> od '>' jego tekst, bez
tego i w nawiasach kwadratowych moj). Co Wy na to?

----- Poczatek Wiadomosci Przesylanej Dalej -----
[czemu sie mnie pozbyles]
> Jak uwazasz... I wiec ze nie dla tego...

Wiem swoje i tyle mi wystarczy. Teraz to i tak nie ma zadnego znaczenia.

> Juz dawno mnialem Cie dosyc...

Nie bylem ostatnia osoba, ktora odpierdala takie akcje
(uczucie), wiec to Twoja sprawa, jak traktujesz ludzi.
Powiem Ci tylko, ze kiedys sie na tym bardzo przejedziesz,
ale jesli moje slowa sa dla Ciebie warte tyle samo co teraz
Twoje dla mnie to moge sobie darowac taka korespondencje,
tym bardziej ze sa ciekawsze osoby, do ktorych moge pisac
maile (np. Myszka albo SosnA, od ktorych moglbys sie wiele
nauczyc na temat przyjazni).

> a le Ci tego nie mowilem zebys sobieczegos nie zrobil..

Ojeja, dzieki za akt laski (polfonty beda jak sobie ustawie iso
pod Linuksem, wiec chodzilo o laske przez polfont, ie. uaske).

> ale teraz masz Olke wiec moglem spokojnie Ci o tym powiedziec

Aha, tzn. jak przestalem robic wszystko dla Ciebie / za Ciebie (czasami)
to stwiedziles, ze nara? Dobrze wiedziec. Zajebiscie, stary. Szkoda tylko,
ze Twoje fazy zaczely sie jakos w tym samym momencie, co moje nieporozumienie
z Zychem (podejrzewam, ze mu cos na moj temat nagadales, co niekoniecznie
bylo zgodne z prawda, ale pomijam ten temat). Oczywiscie wiem, ze nie
jestes tchorzem, ze odwazylbys sie sam ze mna walczyc albo mnie olac,
wiem o tym... Na pewno nic nie sugeruje. Ale porownaj sobie mnie i Cichego,
tzn. Twoje potraktowanie nas. BTW, Olka po uslyszeniu tamtego fragmentu
okreslila Cie slowem "chuj", do ktorego przez niechec do prowadzenia z Toba
dalszej dyskusji sie nie ustosunkuje, poza tym mialbys wtedy argument, ze
Cie wyzywam od chujow.

> wiec narta skoro myslisz inaczej.. Nawet nie probuj nic zzmnieniac.

Co mam probowac zmieniac? Jest jak jest i na razie jest ok. Szkoda tylko,
ze tak mi kiedys na GG mydliles oczy (nie bede niczego przytaczal bo nie
mam na to ochoty i nie chce mi sie szukac; pisales, ze jakbym sie kiedys
poklocil z Zychem to bedziesz sie zadawal z nami obydwoma; ja Ci uwierzylem
i sie cieszylem, ze mam takiego dobrego przyjaciela - nie sluchalem ani
SosnY, ktory od razu przewidzial dalszy scenariusz, ani Megan, ani Bylinka,
ani futszaK'a, ani nikogo innego, kto mowil o Tobie to co mowil, nawet
starszej, ktora o niczym nie wie, a od razu jej nie przypadels do gustu.
Szkoda, bo powinienem, mniej by bolalo... Ale teraz juz nie boli, kolejne
doswiadczenie zyciowe, wiem, ze sa na tym swiecie takze takie osoby jak Ty).

BTW, szkoda, ze nasza klasa nie jest jedna wielka rodzina, tak jak byc
powinno. Ale to sie zmieni, albo ja w tym roku odejde albo Ty (nie mowie
ze bede cokolwiek robil w tym kierunku, tzn. w Twoim, bo co do mnie to
ostatnio coraz gorzej mi idzie, i wydaje mi sie, ze - wbrew temu, co
mowiles na GG - chyba to tez jest powodem tego, ze odlozyles mnie na
polke z etykietka "Zuzyte").

BTW2, jesli sa na tym swiecie cztery osoby (to bardzo duzo, zreszta jedna
z nich jest Marta, Twoja siostra, od ktorej tez bys sie mogl bardzo wiele
nauczyc na ten temat), ktore traktuja mnie jak najlepszego przyjaciela,
to chyba znaczy, ze to nie ja nie jestem zdolny do przyjazni.

NRN (for laamah: No Reply Necessary, czyli
nie musisz odpisywac). Bez pozdrowien.
Milo bylo Cie kiedys znac. Narty w plecy.
----- Koniec Wiadomosci Przesylanej Dalej -----

-- 
Take care * Gophi * RedHat Linux User * GG# 413992
GSM: +48503963441 * My music: http://fly.to/gophi/
The shorter your penis, the longer your signature.
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads